Znany ksiądz przeniesiony do innej parafii. Tak odpowiedział przełożonym. Padły bluzgi
Ksiądz Rafał Główczyński, znany w internecie jako Ksiądz z osiedla, opublikował mocne oświadczenie, w którym nie krył oburzenia decyzją swoich przełożonych. Duchowny, który angażuje się w pomoc młodym ludziom, prowadzi klubokawiarnię i wystąpił w programie „The Traitors. Zdrajcy”, zapowiedział, że przedstawi dokumenty dotyczące sprawy.
Nie przebierał przy tym w słowach. Zarzucił przełożonym, że przedstawili sytuację w sposób, z którym się nie zgadza, i zapowiedział publikację skanów korespondencji oraz konferencję prasową. Jednocześnie podkreślił, że zamierza podporządkować się decyzji o przeniesieniu, ale nie zamierza milczeć. Jego wpis szybko przyciągnął uwagę internautów.
Kim jest Ksiądz z osiedla? Prowadzi klubokawiarnię i rozmawia z młodymi
Ksiądz Rafał Główczyński zyskał rozpoznawalność dzięki działalności w internecie, gdzie występuje jako Ksiądz z osiedla. W swoich materiałach porusza tematy związane z wiarą, codziennym życiem i problemami młodych ludzi. Stara się docierać również do osób, które nie czują związku z Kościołem lub mają do niego dystans.
Jednym z jego przedsięwzięć jest klubokawiarnia, w której obowiązuje zasada „co łaska”. Goście mogą zapłacić za zamówienie tyle, ile mogą lub chcą, a skorzystanie z oferty może być również bezpłatne. Miejsce ma być przestrzenią spotkań, rozmów i budowania relacji. Organizowane są tam między innymi panele dyskusyjne, podczas których spotykają się osoby wierzące i niewierzące.
Duchowny pojawił się także w programie „The Traitors. Zdrajcy”, dzięki czemu poznało go szersze grono widzów. Jego aktywność nie ogranicza się jednak do telewizji. W sieci regularnie podejmuje tematy społeczne i pokazuje, jak rozumie swoją rolę jako księdza.
Duchowny ostro odpowiada na oświadczenie przełożonych
Najnowszy wpis Księdza z osiedla jest znacznie bardziej emocjonalny niż jego zwykłe publikacje. Duchowny otwarcie wyraził złość po przeczytaniu oświadczenia swoich przełożonych.
WKUR*IŁEM SIE!!! Przepraszam za słownictwo ale jak czytam OŚWIADCZENIE moich przełożonych, to inaczej nie potrafię — rozpoczął.
Następnie opisał swoje zaangażowanie w działania na rzecz młodzieży i zarzucił przełożonym, że nie wspierali jego inicjatyw, a teraz przedstawiają sprawę inaczej, niż ją zapamiętał.
Od 3 miesięcy w KAŻDY WOLNY DZIEŃ ZAPIERDA*AM DO PRACY I ŻEBRZĘ, ŻEBY COŚ DLA MŁODZIEŻY ZROBIC. WSZYSCY O TYM MOWILI, MNÓSTWO LUDZIE MNIE WSPIERAŁO, ONI W NICZYM NIE POMOGLI — napisał.
Duchowny odniósł się też do informacji dotyczących jego przeniesienia. Nie zgodził się z przedstawioną przez przełożonych wersją, według której sam miał prosić o zmianę miejsca posługi od 1 listopada.
W dalszej części wpisu podkreślił, że nie zgadza się z negatywnymi sugestiami na swój temat.
JEDYNE co w tym oświadczeniu jest PRAWDĄ, to że NIE JESTEM PEDO*ILEM, NIE JEST OSZUSTEM, NIE ZROBIŁEM NIC ZŁEGO — oświadczył.
Dodał też:
Jestem księdzem, który chciał coś dla ludzi zrobić, parę rzeczy mi się udało i chyba to zaczęło przeszkadzać.
Są to stanowcze twierdzenia samego duchownego, przedstawiające jego stanowisko w sporze. Zapowiedział, że chce poprzeć swoją wersję dokumentami.
Ksiądz z osiedla zapowiada publikację maili i konferencję prasową
Rafał Główczyński zapowiedział, że po 1 listopada zamierza ujawnić więcej informacji. Jak napisał, 4 listopada ma opublikować obszerny materiał ze skanami maili, które — według niego — mają pokazać przebieg wydarzeń. Na 7 listopada, czyli sobotę, zapowiedział konferencję prasową na barce.
Zaprosił na nią swoich przełożonych, media, osoby związane z jego działalnością, a także księży, którzy w tym roku odeszli ze zgromadzenia do diecezji. Zadeklarował, że będzie opierał się na faktach i chce dać przełożonym możliwość przedstawienia własnego stanowiska.
Duchowny zaznaczył również, że nie chciał rozwiązywać sprawy w taki sposób. Według jego relacji proponował wspólne przygotowanie oświadczenia, ale rozmowy nie przyniosły oczekiwanego rezultatu.
Na koniec odniósł się do decyzji o przeniesieniu do Trzebnicy.
Ślubowałem posłuszeństwo. Ale nie milczenie — napisał.
Poprosił też, by nie skupiać się wyłącznie na tym sporze w okresie Wszystkich Świętych. Zapowiedział, że na pytania odpowie po 1 listopada, najlepiej podczas konferencji prasowej. Na razie jego wpis przedstawia jego własną wersję wydarzeń. Pełny obraz sytuacji będzie można ocenić po zapoznaniu się z zapowiedzianymi materiałami i stanowiskiem drugiej strony.
Pełne oświadczenie księdza zobaczycie poniżej: