Awaria pociągu IC pod Warszawą. Nocna akcja służb na torach
Wieczorna podróż jednego z dalekobieżnych pociągów zakończyła się niespodziewanym przestojem poza stacją. Sytuacja wymagała interwencji służb i uruchomienia procedur awaryjnych, a pasażerowie musieli zmierzyć się z utrudnieniami w trudnych warunkach.
- Pociąg zatrzymany na szlaku pod Warszawą
- Akcja strażaków i bezpieczna ewakuacja pasażerów
- Podstawienie składu zastępczego i dalsze konsekwencje
Pociąg zatrzymany na szlaku pod Warszawą
Do zdarzenia doszło w niedzielny wieczór, 4 stycznia 2026 roku, na jednej z najbardziej uczęszczanych linii kolejowych w centralnej Polsce. Pociąg PKP Intercity, jadący z Warszawy w kierunku Wrocławia, niespodziewanie stanął na odcinku pomiędzy stacjami Pruszków a Parzniew. Skład opuścił Warszawę punktualnie, jednak po krótkim czasie maszynista był zmuszony przerwać jazdę z powodu problemów technicznych.
Zatrzymanie nastąpiło poza peronami, w miejscu oddalonym od infrastruktury pasażerskiej. W wagonach znajdowało się ponad 200 osób, które początkowo pozostawały na swoich miejscach, oczekując na dalsze decyzje obsługi. Niska temperatura oraz opady śniegu sprawiły, że sytuacja szybko zaczęła być uciążliwa, zwłaszcza dla rodzin z dziećmi i osób starszych.

Akcja strażaków i bezpieczna ewakuacja pasażerów
Po otrzymaniu zgłoszenia na miejsce skierowano zastępy Państwowej Straży Pożarnej oraz funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei. Służby zabezpieczyły torowisko i przygotowały teren do przeprowadzenia ewakuacji. Konieczne było rozstawienie dodatkowego oświetlenia oraz wyznaczenie bezpiecznej trasy wzdłuż torów.
Ewakuacja przebiegała etapami i pod nadzorem ratowników. Strażacy pomagali pasażerom w opuszczaniu wagonów, zwracając szczególną uwagę na osoby o ograniczonej sprawności ruchowej. Cała operacja była prowadzona w sposób spokojny i zorganizowany, aby uniknąć zagrożeń wynikających z warunków pogodowych oraz specyfiki terenu kolejowego.
Podstawienie składu zastępczego i dalsze konsekwencje
Równolegle z akcją ewakuacyjną przewoźnik organizował transport zastępczy. Po około godzinie na sąsiedni tor podstawiono inny pociąg, do którego sukcesywnie przeszli wszyscy podróżni. Dzięki temu możliwe było wznowienie podróży w kierunku Wrocławia, choć z opóźnieniem sięgającym około półtorej godziny.
Przyczyna awarii nie została oficjalnie podana do wiadomości publicznej. Specjaliści techniczni kolei rozpoczęli szczegółową kontrolę unieruchomionego składu, aby ustalić źródło usterki i zapobiec podobnym zdarzeniom w przyszłości. Incydent spowodował także chwilowe zakłócenia w ruchu pociągów na tej trasie. PKP Intercity zapowiedziało analizę zdarzenia oraz możliwość składania wniosków o rekompensatę przez pasażerów dotkniętych opóźnieniem.
