Generał w mocnych słowach o Karolu Nawrockim. "On nie jest patriotą"
Były dowódca wojskowy i senator, gen. Mirosław Różański, nie pozostawił wątpliwości. W rozmowie z Radio Zet ocenił, że zachowanie prezydenta Karola Nawrockiego nie odpowiada definicji patriotyzmu. Jego zdaniem głowa państwa zamiast łagodzić spory polityczne prowadzi konfrontacyjną politykę wobec rządu i opowiada się po stronie jednego obozu. Generał odniósł się także do propozycji nowej koncepcji odstraszania nuklearnego w Europie, którą zaprezentował prezydent Francji Emmanuel Macron.
Patriotyzm czy polityczna lojalność?
Czy prezydent Polski jest patriotą? Takie pytanie padło podczas rozmowy z gen. Mirosławem Różańskim w Radiu Zet. Odpowiedź byłego dowódcy wojskowego była jednoznaczna, choć poprzedzona definicją, którą uznał za kluczową.
Generał podkreślił, że patriotyzm można rozumieć na wiele sposobów, ale najbliższa jest mu definicja związana z racją stanu. Według niego oznacza ona przede wszystkim stawianie interesu państwa ponad interes osobisty, partyjny czy organizacyjny.
– Racja stanu to stawianie interesu państwa ponad wszystko inne. W moim przekonaniu właśnie tak powinna działać głowa państwa – tłumaczył Różański.
W jego ocenie obecny prezydent nie spełnia jednak tego standardu. Generał zarzucił Karolowi Nawrockiemu, że bardzo wyraźnie opowiada się po stronie jednego ugrupowania politycznego. Zdaniem Różańskiego taka postawa stoi w sprzeczności z rolą prezydenta jako arbitra i strażnika stabilności państwa.
„Czy tak zachowuje się prezydent?” Mocne słowa generała
Najostrzejsze słowa padły, gdy gen. Różański odniósł się do konstytucyjnej roli prezydenta. Przypomniał, że zgodnie z ustawą zasadniczą głowa państwa powinna stać na straży jej przestrzegania oraz działać na rzecz łagodzenia konfliktów politycznych.
Według niego rzeczywistość wygląda jednak inaczej.
– Prezydent powinien być tym, który tonuje emocje i dyskusje polityczne. A tak się nie dzieje – stwierdził.
Generał ocenił, że zamiast stabilizować scenę polityczną, Karol Nawrocki prowadzi konfrontacyjną politykę wobec rządu. Jego zdaniem takie działania osłabiają instytucję prezydenta i pogłębiają podziały polityczne.
W pewnym momencie Różański postawił retoryczne pytanie:
– Czy tak zachowuje się prezydent, który powinien dbać o interes państwa?
Odpowiedź, którą sam udzielił, była krótka: w jego przekonaniu – nie.
Atom dla Polski? Generał mówi o „dwóch parasolach”
W rozmowie pojawił się również temat bezpieczeństwa i potencjału nuklearnego Polski. Gen. Różański został zapytany, czy nasz kraj powinien dążyć do posiadania własnej broni atomowej.
Jego odpowiedź była sceptyczna. Według generała stworzenie takiego potencjału byłoby procesem niezwykle długim i kosztownym.
– Myślę, że to kwestia dekad – ocenił.
Różański wskazał jednak inne rozwiązania, które mogłyby wzmocnić bezpieczeństwo Polski. W jego ocenie warto rozważyć zarówno udział w programie NATO Nuclear Sharing, jak i współpracę w ramach europejskiego odstraszania nuklearnego proponowanego przez Francję.
Pomysł nowej architektury odstraszania przedstawił niedawno prezydent Francji Emmanuel Macron. Zakłada on rozszerzenie współpracy nuklearnej z europejskimi sojusznikami oraz zwiększenie liczby francuskich głowic.
Według Różańskiego oba mechanizmy – amerykański i francuski – mogłyby funkcjonować równolegle.
– Dlaczego nie mieć dwóch parasoli? – zapytał.
Generał podkreślił jednak, że kluczowa byłaby realna możliwość współdecydowania przez państwa uczestniczące w systemie. W jego wizji mogłoby powstać wielonarodowe dowództwo zarządzające potencjałem nuklearnym, w którym znaleźliby się również polscy oficerowie.
Tymczasem polskie władze studzą emocje wokół francuskiej propozycji. Szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski zaznaczył, że Polska nie otrzymała formalnego zaproszenia do udziału w takim systemie odstraszania. Jak wyjaśnił, chodzi jedynie o zaproszenie do rozmów.
– Będziemy o tym rozmawiać, ale nie wybiegałbym zbyt daleko w przyszłość – podkreślił minister.
Debata o bezpieczeństwie i roli prezydenta w polityce państwa trwa więc równolegle – zarówno w kontekście krajowych sporów politycznych, jak i strategicznych decyzji dotyczących przyszłości Europy.