Już dziś kolejne śnieżyce w Polsce. Te regiony są szczególnie narażone
Prawdziwie zimowa aura zdominowała początek 2026 roku w Polsce. W piątek 2 stycznia przez kraj przemieszcza się śnieżna strefa, która przyniesie intensywne opady, miejscami z burzami, oraz bardzo silny wiatr powodujący zawieje i zamiecie śnieżne. Warunki pogodowe znacznie utrudnią podróże i staną się wyzwaniem dla służb utrzymania dróg. To wyraźny sygnał, że zima w pełni rozkręca swoją ofensywę.
Zmienna i wymagająca pogoda od rana w całym kraju
Piątkowy poranek przyniósł w większości regionów Polski duże zachmurzenie, które tylko miejscami było przerywane krótkimi rozpogodzeniami. Najwięcej słońca pojawiało się na południu kraju, podczas gdy w pozostałych częściach dominowały chmury niosące opady. W ciągu dnia mieszkańcy wielu regionów muszą liczyć się z przelotnym śniegiem, natomiast na zachodzie oraz na Pomorzu dodatkowo wystąpi deszcz ze śniegiem, a okresami także sam deszcz. Najbardziej dynamiczna sytuacja prognozowana jest w pasie nadmorskim, gdzie synoptycy dopuszczają możliwość wystąpienia burz, co zimą zdarza się rzadko, ale znacząco pogarsza warunki atmosferyczne. Wyraźnie spokojniej będzie na południu Polski – tam opady śniegu mają być słabe i krótkotrwałe, a w ciągu dnia możliwe są nawet dłuższe chwile ze słońcem. Temperatury maksymalne w ciągu dnia osiągną około -1 stopnia Celsjusza na Podhalu, natomiast w większości regionów termometry pokażą od 1 do 3 stopni. Dodatkowym utrudnieniem będzie silny wiatr z kierunków południowo-zachodnich, osiągający w porywach 50–70 km/h, który w połączeniu z opadami śniegu może powodować zawieje i zamiecie, znacznie ograniczając widoczność na drogach.

Noc bez poprawy – śnieg i śliskie drogi
Noc z piątku na sobotę nie przyniesie wyraźnej zmiany pogody. Nad Polską nadal dominować będzie duże zachmurzenie, choć na południu możliwe są większe przejaśnienia. W całym kraju prognozowane są przelotne opady śniegu, a na Pomorzu również deszczu ze śniegiem oraz deszczu, miejscami z towarzyszącymi wyładowaniami atmosferycznymi. Najwięcej nowego śniegu przybędzie w pasie od zachodniej części kraju przez Kujawy aż po Pomorze – tam pokrywa śnieżna może zwiększyć się łącznie o 5 do nawet 15 centymetrów. W innych regionach opady będą słabsze, ale nadal mogą powodować trudności komunikacyjne. Temperatura nocą spadnie poniżej zera niemal wszędzie, co sprzyjać będzie oblodzeniom dróg, chodników i parkingów. Najchłodniej będzie w rejonach podgórskich, gdzie prognozowane są spadki do około -4 stopni Celsjusza, w centrum i na wschodzie od -3 do -2 stopni, a nad samym morzem około 0 stopni. Choć wiatr stopniowo zacznie słabnąć, nadal pozostanie odczuwalny i w połączeniu z opadami śniegu może powodować lokalne zamiecie, utrudniając pracę służbom odpowiedzialnym za utrzymanie dróg.
Zima nie odpuszcza – kolejne dni z trudnymi warunkami
Obecna sytuacja pogodowa to zapowiedź dłuższego okresu zimowej aury, która – według prognoz – utrzyma się przez najbliższe dni, a być może przez większą część stycznia. Synoptycy zwracają uwagę, że szczególnie pierwsza połowa miesiąca może przynieść niskie temperatury i częste opady śniegu. W północno-wschodniej Polsce pokrywa śnieżna już teraz miejscami sięga około 60 centymetrów, a kolejne opady mogą jeszcze pogłębić ten stan. Regiony zachodnie oraz nadmorskie pozostaną najbardziej narażone na intensywne opady, a także na dynamiczne zjawiska pogodowe, w tym burze. W związku z trudnymi warunkami na drogach służby apelują o rozwagę, dostosowanie prędkości do sytuacji oraz rezygnację z niekoniecznych podróży. Kierowcy powinni zadbać o odpowiednie przygotowanie pojazdów do zimy, a piesi zachować szczególną ostrożność na oblodzonych chodnikach. Choć służby drogowe pozostają w stanie gotowości, lokalnie – zwłaszcza na drogach gminnych i w terenach górskich – mogą występować poważne utrudnienia w ruchu.
