Kaczyński nie wytrzymał po słowach Mentzena. Padły ostre słowa prezesa PiS
Iskrzy na prawicy. Jarosław Kaczyński ostro odpowiedział Sławomirowi Mentzenowi po jego nagraniu skierowanym do Przemysława Czarnka. Lider PiS nie gryzł się w język i zasugerował, że Konfederacja po prostu się przestraszyła. W tle sporu znalazła się także głośna akcja „Piwo z Mentzenem”, a nawet europejski program SAFE.
Mentzen zaczepił Czarnka i PiS w nagraniu
Polityczna wymiana ciosów zaczęła się od nagrania opublikowanego w mediach społecznościowych przez Sławomir Mentzen. Lider Konfederacji zwrócił się bezpośrednio do Przemysław Czarnek, którego Prawo i Sprawiedliwość wskazało jako kandydata na premiera.
„Posłuchaj, to do Ciebie” – napisał Mentzen, oznaczając polityka PiS. W nagraniu poruszył kilka wątków, ale jeden szczególnie przyciągnął uwagę obserwatorów sceny politycznej.
Chodziło o serię spotkań organizowanych w trakcie kampanii wyborczej pod nazwą „Piwo z Mentzenem”. To wydarzenia, podczas których lider Konfederacji spotyka się z wyborcami w mniej formalnej atmosferze. Jednym z zaproszonych gości miał być właśnie Czarnek.
Do publicznej rozmowy jednak nie doszło.
Mentzen twierdzi, że początkowo były minister edukacji z entuzjazmem przyjął propozycję spotkania. Według relacji lidera Konfederacji miał nawet mówić, że to „dobry pomysł” i że „warto rozmawiać”. Ostatecznie jednak jego udział w wydarzeniu został odwołany.
„Piwo z Mentzenem”, które się nie odbyło
W swoim nagraniu Sławomir Mentzen nie zostawił na politykach PiS suchej nitki. Zarzucił Przemysław Czarnek, że ten nie jest w stanie podjąć nawet tak drobnej decyzji bez zgody prezesa partii.
– Ty nawet na piwo nie jesteś w stanie wyjść bez zgody Jarosława Kaczyńskiego! – powiedział w nagraniu.
Sprawa stała się jeszcze bardziej napięta, gdy lider Konfederacji nazwał prezesa PiS „politycznym gangsterem”. Niedługo po tej wypowiedzi Czarnek poinformował, że nie pojawi się na spotkaniu.
Politycy obu obozów zaczęli publicznie komentować sytuację. W sieci pojawiły się spekulacje, czy napięcie między PiS a Konfederacją może utrudnić ewentualną współpracę po wyborach.
Kaczyński odpowiada: „Wystraszyli się”
Na odpowiedź prezesa Prawo i Sprawiedliwość nie trzeba było długo czekać. Podczas środowej konferencji prasowej w Sejmie Jarosław Kaczyński odniósł się do krytycznych słów lidera Konfederacji.
Jego reakcja była krótka, ale bardzo dosadna.
– Nie jestem komentatorem wypowiedzi kogoś, kto się po prostu bardzo przestraszył. Tyle mogę na ten temat powiedzieć – stwierdził prezes PiS.
Kaczyński dodał również, że politycy, którzy nigdy nie sprawowali władzy, nie mają pełnej świadomości realiów rządzenia.
– Jeżeli chodzi o wypowiedzi ludzi, którzy nigdy nie rządzili, nawet jako część koalicji, to po prostu nie mają zielonego pojęcia, w jakich uwarunkowaniach rządzi się Polską – powiedział.
Lider PiS zasugerował także, że emocje po stronie Konfederacji mogą z czasem opaść.
– Wystraszyli się, ale mam nadzieję, że z czasem się uspokoją – dodał.
Podczas tej samej konferencji Jarosław Kaczyński odniósł się również do działań prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie programu SAFE. Prezes PiS stwierdził, że w obecnej formie inicjatywa proponowana przez Unię Europejską może być dla Polski niekorzystna.
– SAFE, ten w wydaniu UE, jest pułapką dla Polski – ocenił.
Polityczna potyczka między PiS a Konfederacją pokazuje, jak napięta staje się atmosfera na prawicy. Choć oba ugrupowania rywalizują o podobny elektorat, coraz częściej dochodzi między nimi do otwartych sporów.