Posypią się mandaty przed Wszystkimi Świętymi. Straż Leśna rozpoczęła akcję
Przed 1 listopada wiele osób rozpoczyna przygotowania do odwiedzenia grobów bliskich. Kupują znicze, kwiaty i wieńce, ale część z nich decyduje się również na własnoręczne wykonanie stroików. To sposób na przygotowanie oryginalnych dekoracji i ograniczenie wydatków. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy do ich wykonania wykorzystywane są gałązki i igliwie pozyskiwane nielegalnie w lesie.
Niektórzy traktują takie wyprawy jako niewinną zbiórkę materiału, tymczasem wycinanie gałęzi z żywych drzew może prowadzić do poważnych szkód. Leśnicy przypominają, że za takie działanie grożą mandaty, a w poważniejszych przypadkach sprawa może trafić do sądu.
Stroiki na Wszystkich Świętych
Własnoręcznie przygotowane dekoracje na groby cieszą się dużym zainteresowaniem. Wiele osób tworzy stroiki z gałązek iglastych, szyszek, mchu, suszonych kwiatów i innych naturalnych dodatków. Takie kompozycje mogą być nie tylko tańsze od gotowych produktów, ale również bardziej osobiste. Nie wszyscy jednak kupują potrzebne materiały w legalnych punktach sprzedaży. Część osób wybiera się do lasu, skąd zabiera gałęzie świerków, jodeł czy innych drzew.
Leśnicy zwracają uwagę, że szczególnie niebezpieczne jest pozyskiwanie stroiszu z żywych drzewek. Nie chodzi bowiem wyłącznie o pojedyncze, niewielkie gałązki. Jeśli takie działania przybierają większą skalę, mogą doprowadzić do osłabienia, a nawet obumierania drzew.
Jeżeli będzie bardzo intensywne takie pozyskiwanie stroiszu właśnie z żywych drzewek, no wtedy może prowadzić nawet do ich usychania. Wiąże się to oczywiście z dość dużymi stratami i gospodarczymi, i przyrodniczymi – wyjaśniał Michał Dziedzic, nadleśniczy Nadleśnictwa Siedlce, cytowany przez TVP Warszawa.
Florystka zdradza, skąd bierze stroisz. Nie chce ryzykować nielegalnego towaru
Nielegalne pozyskiwanie gałązek to problem, z którym przed Wszystkimi Świętymi mierzą się również osoby zajmujące się zawodowo przygotowywaniem dekoracji. Florystki i właściciele pracowni potrzebują dużych ilości naturalnych materiałów, dlatego muszą zadbać o sprawdzone źródło dostaw. Paulina Mkiel-Madziar, florystka z Węgrowa, w rozmowie z TVP opowiedziała, jak wygląda to w jej przypadku.
Jak podkreśliła, jej pracownia zaopatruje się w stroisz u hurtowników działających na giełdzie. Dzięki temu nie musi samodzielnie pozyskiwać gałązek w lesie ani korzystać z przypadkowych dostawców.
Kupujemy to zawsze u hurtowników, którzy są dostępni na giełdzie. Myślę, że oni również nie pozwalają sobie na to, żeby to był towar pozyskiwany w sposób nielegalny, bez certyfikatów – zaznaczyła.
To ważna kwestia również dla klientów. Kupując gotowe stroiki, warto zwracać uwagę na pochodzenie wykorzystywanych materiałów. Niska cena dekoracji nie zawsze powinna być jedynym kryterium wyboru. Nielegalne pozyskiwanie stroiszu oznacza bowiem nie tylko łamanie przepisów, ale także realne szkody dla środowiska.
„Stroisz 2026”. Leśnicy patrolują lasy, za nielegalne gałązki grożą kary
W związku ze zwiększonym zainteresowaniem stroiszem Straż Leśna prowadzi akcję „Stroisz 2026”. Funkcjonariusze patrolują tereny leśne, zwracając szczególną uwagę na miejsca, w których może dochodzić do nielegalnego wycinania gałęzi. Kontrole obejmują również punkty handlowe oferujące stroisz. Celem działań jest ograniczenie nielegalnego pozyskiwania materiału roślinnego i ochrona drzew przed uszkodzeniami.
Osoby, które zdecydują się na nielegalne wycinanie gałęzi, muszą liczyć się z konsekwencjami finansowymi. Jak wyjaśniał Michał Dziedzic, wysokość kary zależy między innymi od skali wyrządzonych szkód.
Taki standardowy mandat, kiedy nie nastąpiło jakieś duże zniszczenie środowiska, to jest 250 zł, natomiast na większą skalę wtedy mandat do 500 zł, a jeżeli skala jest bardzo duża, no to już sprawa w sądzie, grzywny, no i tutaj kara jest ustalana przez sąd – informował nadleśniczy.
Przed 1 listopada warto więc pamiętać, że przygotowanie własnego stroika nie uprawnia do swobodnego wycinania gałęzi w lesie. Naturalne dekoracje można wykonać z legalnie zakupionych materiałów, bez narażania drzew na zniszczenie i ryzykowania mandatu.