Potężny pożar willi w dawnym ośrodku rządowym. W środku byli ludzie. 13 zastępów straży w akcji
Potężny pożar wybuchł w sobotę w miejscowości Trójca w powiecie bieszczadzkim. Ogień strawił jedną z historycznych willi dawnego ośrodka wypoczynkowego dla rządowych dygnitarzy z czasów PRL. Z płonącego budynku jeszcze przed przyjazdem strażaków ewakuowało się siedem osób. Na miejscu pracowało ponad 50 strażaków i 13 zastępów straży pożarnej.
Willa w ogniu. Dramatyczna akcja strażaków
Do pożaru doszło w sobotę około godziny 11.30 w Trójcy w powiecie bieszczadzkim. Jak poinformował rzecznik podkarpackich strażaków st. bryg. Marcin Betleja, zgłoszenie o płonącym obiekcie wypoczynkowym postawiło na nogi liczne jednostki straży pożarnej.
Na miejsce skierowano aż 13 zastępów strażaków, a w akcji uczestniczyło ponad 50 ratowników. Gdy pierwsze jednostki dotarły na miejsce, sytuacja była już bardzo poważna. Ogień objął cały drewniany budynek.
Jeszcze przed przyjazdem strażaków z willi ewakuowało się siedem osób. Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało, choć dwie osoby wymagały pomocy ratowników medycznych. Zostały one opatrzone na miejscu zdarzenia.
Strażacy przez długi czas walczyli z płomieniami, które błyskawicznie rozprzestrzeniały się po drewnianej konstrukcji budynku. Takie obiekty palą się wyjątkowo szybko, co znacznie utrudnia akcję gaśniczą.
Na razie nie wiadomo, co było przyczyną pojawienia się ognia. Okoliczności zdarzenia będą ustalane po zakończeniu działań gaśniczych.
Historyczny ośrodek dla elit PRL
Spalony budynek był jedną z willi dawnego Ośrodka Łowiecko-Wypoczynkowego powstałego jeszcze w czasach PRL. Kompleks został oddany do użytku 16 grudnia 1973 roku i włączony do rządowego ośrodka Rady Ministrów w Arłamowie.
Było to miejsce przeznaczone dla najważniejszych osób w państwie oraz zagranicznych gości. W Bieszczadach wypoczywali tam ówcześni dygnitarze i politycy, w tym przywódca PRL Edward Gierek, premier Piotr Jaroszewicz, a także zagraniczni przywódcy – m.in. prezydent Francji Valéry Giscard d’Estaing czy jugosłowiański lider Josip Broz-Tito.
Ośrodek w Arłamowie przez lata był jednym z najbardziej pilnie strzeżonych miejsc w Polsce. W okresie PRL funkcjonował jako ekskluzywna baza wypoczynkowa dla władzy. Po zmianach ustrojowych część budynków została sprzedana lub zaadaptowana do innych funkcji.
Willa, która spłonęła w sobotę, była jedną z nielicznych ocalałych z tamtego okresu.
Podkarpacie walczy z plagą pożarów
Strażacy z Podkarpacia w ostatnich dniach mają wyjątkowo dużo pracy. Jak poinformował rzecznik podkarpackiej straży pożarnej, tylko w pierwszych dniach marca odnotowano już 87 pożarów traw na łąkach, polach i nieużytkach.
Od początku roku takich zdarzeń było już 113, a ogień zniszczył prawie 20 hektarów ziemi. Strażacy przypominają, że wypalanie traw jest w Polsce zabronione i może prowadzić do bardzo poważnych konsekwencji.
Ogień często wymyka się spod kontroli, szczególnie gdy pojawi się wiatr. Wówczas płomienie mogą szybko przenieść się na pobliskie zabudowania, lasy czy gospodarstwa rolne.
Strażacy podkreślają, że wypalanie traw to niebezpieczna i wciąż niestety popularna praktyka. Mimo licznych kampanii informacyjnych wiele osób wciąż uważa, że ogień jest skutecznym sposobem na pozbycie się chwastów.
Statystyki pokazują jednak coś zupełnie innego. W całym ubiegłym roku podkarpaccy strażacy interweniowali przy ponad 3,1 tys. takich pożarów. Ogień objął wówczas blisko 1,1 tysiąca hektarów terenów, a pięć osób zostało rannych.
Strażacy apelują o rozsądek i przypominają, że jeden niekontrolowany płomień może doprowadzić do tragedii. Pożar w Trójcy jest kolejnym przykładem, jak szybko ogień potrafi zamienić spokojne miejsce w scenę dramatycznej walki z żywiołem.