Wydarzenia Gwiazdy Dieta Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Świadek pożaru w Szwajcarii opowiada o dramatycznej akcji ratunkowej. Wyciągał dzieci gołymi rękami
Weronika Cibor
Weronika Cibor 02.01.2026 13:46

Świadek pożaru w Szwajcarii opowiada o dramatycznej akcji ratunkowej. Wyciągał dzieci gołymi rękami

Świadek pożaru w Szwajcarii opowiada o dramatycznej akcji ratunkowej. Wyciągał dzieci gołymi rękami
fot. FB/@Polskie Służby/ @TELE ONE

Sylwestrowa noc w jednym z najbardziej znanych szwajcarskich kurortów miała być czasem radości i zabawy. Dla wielu osób zamieniła się jednak w dramat, który na zawsze zmienił ich życie. Jeden z mieszkańców Crans-Montany znalazł się w samym centrum wydarzeń i jako jeden z pierwszych ruszył z pomocą. Jego relacja pokazuje, jak cienka jest granica między świętowaniem a tragedią.

Pierwsze minuty po wybuchu pożaru i spontaniczna decyzja o pomocy

Chwilę po godzinie 1.20 w sylwestrową noc Paolo Campolo zauważył z okna swojego mieszkania niepokojącą łunę ognia unoszącą się nad pobliskim klubem. Niemal w tym samym czasie odebrał telefon od córki, która planowała spędzić wieczór w lokalu „Le Constellation”. Dziewczyna poinformowała go o dramatycznej sytuacji, do której właśnie doszło. Jak się później okazało, jej spóźnienie okazało się szczęśliwym zbiegiem okoliczności – nie weszła do środka, a jej partner, który był już w klubie, zdołał się wydostać, choć w ciężkim stanie trafił do szpitala. Campolo nie analizował zagrożenia ani konsekwencji. Chwycił gaśnicę i natychmiast wybiegł z domu. Gdy dotarł na miejsce, szybko zorientował się, że płomienie rozprzestrzeniają się błyskawicznie, a wnętrze budynku wypełnia duszący dym. Zrozumiał, że gaszenie ognia nie ma sensu i jedyną szansą dla ludzi uwięzionych w środku jest znalezienie innego wyjścia.

Świadek pożaru w Szwajcarii opowiada o dramatycznej akcji ratunkowej. Wyciągał dzieci gołymi rękami
ofiary pożaru, fot. FB/@Polskie Służby

Zablokowane wyjście i obraz, który paraliżuje

Mężczyzna dotarł do tylnych drzwi klubu, które były zamknięte lub zatarasowane od środka. Przez szybę zobaczył fragmenty ciał – dłonie i stopy leżące nieruchomo tuż za drzwiami. Ten widok nie pozostawiał wątpliwości, że po drugiej stronie znajdują się osoby w dramatycznej sytuacji. Do Campolo dołączył przypadkowy przechodzień i razem zaczęli desperacko próbować sforsować wejście. Jak później wspominał, do dziś nie wie, skąd wzięli siłę, by wyważyć drzwi, ale w końcu ustąpiły. W tej samej chwili na zewnątrz zaczęli wypadać młodzi ludzie — poparzeni, zdezorientowani, niektórzy przytomni, inni półżywi. Wśród krzyków słychać było wołania o pomoc w różnych językach. Campolo działał instynktownie, ignorując ból, strach i duszący dym, koncentrując się wyłącznie na ratowaniu kolejnych osób.

Ratowanie poparzonych i ciężar emocji

Wraz z nieznanym mężczyzną zaczął wynosić poszkodowanych z płonącego budynku. Wspomnienia z tych chwil są dla niego wyjątkowo bolesne. Jak przyznał później, nie czuł ani strachu, ani zmęczenia — liczyło się tylko jedno: wyciągnąć jak najwięcej ludzi. Chwytał poparzone dzieci i młodzież gołymi rękami, jeden po drugim, słysząc ich krzyki i błagania o pomoc. W jego głowie nieustannie pojawiała się myśl, że wśród nich mogły być jego własne dzieci. To właśnie ta świadomość napędzała go do dalszego działania. Choć obrazy z tamtej nocy na zawsze pozostaną w jego pamięci, odwaga i determinacja Campolo prawdopodobnie ocaliły życie kilku osób. Tragedia w Crans-Montana pokazała, jak szybko niewinna zabawa może przerodzić się w dramat, ale także jak ogromną siłę ma ludzka solidarność w obliczu śmiertelnego zagrożenia.

Świadek pożaru w Szwajcarii opowiada o dramatycznej akcji ratunkowej. Wyciągał dzieci gołymi rękami
pożar, fot. FB/@Polskie Służby
Tagi: pożar pomoc
Wybór Redakcji
Policja
Przełom ws. tragedii w Szwajcarii, ranny także Polak. Znamy przyczynę pożaru
Tragiczny pożar w szwajcarskim kurorcie. Zimne ognie na szampanie zaprószyły ogień
Tragiczny pożar w szwajcarskim kurorcie. Ujawniono zdjęcia
Tragedia w Szwajcarii
Wstrząsające, co działo się w Szwajcarii. Nie żyje 40 osób. Świadkowie mówią jedno
Zamarznięty staw
Matka i dziecko zginęli po wpadnięciu do stawu. Wzruszające słowa sąsiadów
Zamarznięta woda
Dramatyczna akcja ratunkowa na zamarzniętym stawie. Są nowe informacje po zdarzeniu
Nożownik
Zam**dował partnerkę przy wigilijnym stole. Prokuratura ujawnia nowe informacje
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: