Wydarzenia Gwiazdy Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Tę markę zna każdy Polak. Jej sklepy się zamykają. Znana marka znika!
Anna Kobryń
Anna Kobryń 28.02.2026 09:43

Tę markę zna każdy Polak. Jej sklepy się zamykają. Znana marka znika!

Tę markę zna każdy Polak. Jej sklepy się zamykają. Znana marka znika!
Fot. Adam Burakowski/East News

To szyld, który przez dekady był symbolem codziennych zakupów i lokalnej wspólnoty. Dla wielu to wspomnienie dzieciństwa, zapach świeżego pieczywa i barów mlecznych. Dziś jednak w wielu miastach znika po cichu - czasem bez pożegnania.

  • Coraz mniej sklepów pod znanym szyldem
  • Dyskonty rosną w siłę
  • Czy Społem ma jeszcze szansę?

Coraz mniej sklepów pod znanym szyldem

Choć Społem pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek w Polsce, liczba sklepów działających pod tym szyldem systematycznie maleje. Szacuje się, że obecnie funkcjonuje ponad 2 tys. punktów - głównie spożywczych, ale także z artykułami gospodarstwa domowego, a nawet kawiarni i barów mlecznych. To jednak zaledwie ułamek dawnej potęgi. W czasach PRL sklepów Społem było nawet 11 tys.

Od 2019 r., jak wynika z danych przytaczanych przez media branżowe, zamknięto około 50 placówek, choć sporadycznie pojawiają się też nowe otwarcia. Jesienią 2025 r. głośno było o likwidacji Powszechnej Spółdzielni Spożywców „Społem” w Łodzi - wszystkie jej sklepy mają zostać zamknięte. W Szczecinie zniknęły punkty „Stoczniowiec” i „Marianna”, a kolejne są w planach likwidacyjnych. W Warszawie zamknięto dwa sklepy na Woli, podobnie w Pruszkowie.

Niektórzy spółdzielcy przyznają wprost, że w obecnych realiach rynkowych trudno jest wygrywać z gigantami handlu. \

Każdy widzi reklamy Biedronki czy Lidla. Ale reklamy to nie wszystko. Te sieci mogą sobie pozwolić na niższe ceny - mówi anonimowo jeden z przedstawicieli Społem w rozmowie z Business Insider.

Dyskonty rosną w siłę

Ekspansja takich sieci jak Biedronka, Dino, Lidl czy Żabka całkowicie zmieniła krajobraz polskiego handlu. Biedronka ma już około 3,8 tys. sklepów, Dino przekroczyło 3 tys., a Żabka ponad 12 tys. punktów. To potężne, scentralizowane organizacje z ogromną siłą negocjacyjną wobec dostawców i budżetami marketingowymi, o których mniejsze spółdzielnie mogą tylko marzyć.

Problemem Społem jest struktura. Po 1990 r. dawna sieć została rozbita na ponad 300 autonomicznych spółdzielni. 

Była jedna Łódzka Spółdzielnia Spożywców, to podzielili ją na 14 mniejszych. To wręcz niesamowity błąd -  mówiła w „Gazecie Wyborczej” Wiesława Kołek z łódzkiej spółdzielni. Rozdrobnienie utrudnia wspólne zakupy, negocjacje cenowe i budowę silnej, jednolitej marki.

Czy Społem ma jeszcze szansę?

Mimo trudnej sytuacji nie wszystkie spółdzielnie radzą sobie źle. Część inwestuje w kasy samoobsługowe, programy lojalnościowe czy aplikacje mobilne. W niektórych miastach powstają nowoczesne koncepty - w Białymstoku działa nawet bar Społem w formule drive-thru. Były też plany wspólnych zakupów i stworzenia jednolitego sklepu internetowego, jednak na razie niewiele z nich zrealizowano.

Pojawiały się spekulacje o możliwym wsparciu ze strony państwa, np. poprzez Krajową Grupę Spożywczą, lecz i te koncepcje nie doczekały się realizacji. Spółdzielcy przewidują dalsze zamknięcia, choć podkreślają, że marka wciąż ma lojalnych klientów i ogromny kapitał sentymentalny.

Czy Społem, które przez dekady dominowało handel nad Wisłą, zdoła się odrodzić w nowej formie? Na razie jedno jest pewne -konkurencja nie zwalnia tempa, a walka o klienta staje się coraz bardziej bezlitosna.

Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: