Prezydent Karol Nawrocki podjął głośne decyzje w sprawie prawa łaski. Chodzi łącznie o osiem osób, których los znalazł się na jego biurku. Trzy zostały ułaskawione, pięć spotkało się z odmową, a cztery kolejne sprawy wciąż pozostają otwarte. Kulisy decyzji głowy państwa budzą ogromne zainteresowanie i rodzą pytania: czym kierował się prezydent i kto jeszcze ma szansę na łaskę?Trzy ułaskawienia. „Decydowały względy humanitarne”Pięć odmów. Dlaczego prezydent powiedział „nie”?Cztery nierozstrzygnięte sprawy. Nawrocki żąda akt
Karol Nawrocki ogłasza nowy, symboliczny zwyczaj, który ma na stałe wpisać się w kalendarz wydarzeń przed Pałacem Prezydenckim. Od początku stycznia 2026 roku, dokładnie w każdą sobotę o godzinie 12:00, flaga Rzeczypospolitej Polskiej powiewająca nad siedzibą głowy państwa będzie uroczyście zmieniana. To – jak podkreślają współpracownicy prezydenta – gest szacunku i znak wspólnoty, skierowany do wszystkich Polaków.Nowy zwyczaj ogłoszony tuż przed końcem rokuFlaga, która ma łączyć PolakówSymbolika i reakcje: co oznacza ta decyzja?
Prezydent Nawrocki nie szczędził gorzkich słów pod adresem rządu w rozmowie ze Stanowskim. Oskarżył władzę o polityczną autodestrukcję, chaos legislacyjny i lekceważenie konstytucji, a przy okazji wytknął poprzednikom – zwłaszcza Rafałowi Trzaskowskiemu – odpowiedzialność za obecny bałagan prawny.
Wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski stwierdził, że prezydent Karol Nawrocki podczas wizyty w Berlinie działał bez uzgodnień z rządem, co — jego zdaniem — „jest złamaniem konstytucji”. Minister wskazał, że głowa państwa zapowiedziała rozmowy o reparacjach wojennych bez konsultacji z Radą Ministrów, a efekt wizyty ocenił jako „porażkę”. Jak było naprawdę?
W środowym wydaniu „Szkła kontaktowego” (17.09) pierwszy telefon do studia dotyczył prezydenta Karola Nawrockiego. Dzwoniący widz, przedstawiony jako pan Włodzimierz ze Strzelna, zakwestionował deklaracje głowy państwa o przywiązaniu do rodziny i wprost pytał o jego zaangażowanie w wychowanie dzieci. Fragment rozmowy szybko obiegł portale.
List od Trumpa stał się w Warszawie głównym tematem politycznych przepychanek - wszyscy pytają, co jest w środku, a mało kto naprawdę wie. Korespondencja krążyła między ambasadą a Pałacem Prezydenckim, a po drodze wywołała ministrowskie fochy i medialny ping-pong. Czy to przełom w relacjach z USA, czy tylko grzecznościowa karta po głośnej wizycie w Białym Domu?
Prezydent Karol Nawrocki zaczął urzędowanie gestem w stronę mundurowych. Podpisał nowelizację ustawy o weteranach działań poza granicami państwa i zapowiedział kolejny projekt — tym razem dla tych, którzy służyli na granicy RP. Czy to realna osłona, czy tylko polityczny kamuflaż? Obietnica brzmi hojnie.
W samo południe w Pałacu Prezydenckim Karol Nawrocki wkroczył na mównicę. Zamiast kurtuazji – konkret: pierwsze weto jego kadencji. Prezydent mówił też o nocnym incydencie w Osinach i nowej „formule współpracy” z parlamentem.