W rodzinie Tomasza Komendy po raz kolejny rozegrał się dramat, który poruszył opinię publiczną. Dwa lata po śmierci mężczyzny ujawniono szokujące okoliczności dotyczące jego matki chrzestnej. W mieszkaniu kobiety odkryto zmumifikowane ciało, a sąsiedzi twierdzą, że już wcześniej alarmowali administrację o niepokojących sygnałach.
Został oskarżony o zbrodnię, której nie popełnił. Spędził kilkanaście lat w więzieniu, domagając się w tym czasie sprawiedliwości. Niemal cała Polska poznała jego nazwisko. Powstało wiele reportaży i materiałów filmowych, dotyczących ciągnących się w nieskończoność procesów. Gdy w końcu zapadł korzystny wyrok, nie mógł się długo cieszyć odzyskaną wolnością.