Tragiczny finał zimowego spaceru. Znaleziono ciało 70-letniej kobiety
Dramatyczne odkrycie w woj. zachodniopomorskim. Na skraju lasu w pobliżu Warnina odnaleziono ciało 70-letniej kobiety. Seniorka wyszła z domu na zakupy i już nie wróciła. Policja potwierdza: przyczyną śmierci było wychłodzenie organizmu. Tego dnia mróz i silny wiatr sprawiły, że warunki były skrajnie niebezpieczne.
- Przerażające odkrycie podczas porannego spaceru
- Wyszła na zakupy i zniknęła. Co wydarzyło się po drodze?
- Alarmujące dane i apel służb: „Reagujmy natychmiast”
Przerażające odkrycie podczas porannego spaceru
Do tragedii doszło w niedzielny poranek w okolicach miejscowości Warnino, niedaleko Tychowa. Spacerujący z psem mężczyzna natknął się na ciało kobiety leżące na skraju lasu. Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe oraz policję. Niestety, na pomoc było już za późno.
Jak poinformowała st. asp. Kinga Plucińska-Gudełajska, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Białogardzie, przyczyną śmierci 70-latki było wychłodzenie organizmu, czyli hipotermia. Tego dnia temperatura powietrza wynosiła około -3 stopni Celsjusza, jednak silny wiatr sprawiał, że temperatura odczuwalna spadała nawet do -20 stopni.
Okolica, w której znaleziono ciało, to teren słabo zabudowany, częściowo leśny, z polnymi drogami. W takich warunkach nawet krótki pobyt na mrozie może być śmiertelnie niebezpieczny – zwłaszcza dla osób starszych.
Wyszła na zakupy i zniknęła. Co wydarzyło się po drodze?
Jak ustalił „Głos Koszaliński”, kobieta była ostatni raz widziana 3 stycznia. Tego dnia robiła zakupy i miała wracać do domu polną drogą do pobliskiej wsi Kowaliki. Niestety, nigdy tam nie dotarła.
Na razie nie wiadomo, dlaczego seniorka znalazła się na skraju lasu. Policja nie informuje o udziale osób trzecich. Wszystko wskazuje na to, że kobieta mogła stracić orientację, zasłabnąć lub nie docenić warunków pogodowych. Przy silnym wietrze i mrozie organizm bardzo szybko traci ciepło, co prowadzi do hipotermii, dezorientacji i utraty sił.
Dla osób starszych, zwłaszcza poruszających się pieszo i samotnie, zimowa aura bywa bezlitosna. Kilkanaście minut na mrozie może zdecydować o życiu lub śmierci.
Alarmujące dane i apel służb: „Reagujmy natychmiast”
Ta tragedia nie jest odosobnionym przypadkiem. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa poinformowało, że w miniony weekend dwie osoby w Polsce zmarły w wyniku wychłodzenia. Od 1 listopada 2025 r. do 5 stycznia 2026 r. hipotermia pochłonęła już 11 ofiar.
Służby biją na alarm i apelują o czujność. Policja podkreśla, że szczególnej uwagi wymagają osoby starsze, samotne, schorowane oraz te, które mogą mieć problem z poruszaniem się. Dla nich mróz, śnieg i wiatr mogą stanowić barierę nie do pokonania.
– W przypadku zauważenia osoby, która może być zagrożona zamarznięciem, prosimy o natychmiastowy kontakt ze służbami. Każde takie zgłoszenie jest sprawdzane – informują przedstawiciele Komendy Głównej Policji.
Funkcjonariusze i ratownicy podkreślają, że jeden telefon może uratować czyjeś życie. Tragedia spod Warnina to bolesne przypomnienie, jak groźna potrafi być zima i jak ważna jest reakcja otoczenia. W takich warunkach obojętność może kosztować najwięcej.