Wydarzenia Gwiazdy Dieta Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Tusk wściekł się po decyzji Nawrockiego. "Sabotaż". Nie liczył się ze słowami
Magdalena Szymańska
Magdalena Szymańska 27.11.2025 17:01

Tusk wściekł się po decyzji Nawrockiego. "Sabotaż". Nie liczył się ze słowami

Tusk wściekł się po decyzji Nawrockiego. "Sabotaż". Nie liczył się ze słowami
Fot. AKPA

Donald Tusk nie wytrzymał i publicznie demaskuje działania prezydenta Nawrockiego. To, co zarzuca głowie państwa, jest szokujące: "Sabotaż wymierzony w bezpieczeństwo!"

Spór o Nominacje: Polityka Weszła do Służb i Mundurów

Tradycyjnie, okres poprzedzający Narodowe Święto Niepodległości powinien być czasem narodowej zgody i powagi. W tym roku jednak, zamiast pełnej harmonii, dostaliśmy kolejny polityczny spór, którego stawką stały się kariery i awanse. Konflikt rozgorzał wokół nominacji oficerskich w kluczowych służbach państwa: Służbie Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW).

Pierwszy publicznie uderzył w tę sprawę Donald Tusk. Premier zarzucił bezpośrednio Karolowi Nawrockiemu, że to on stoi za zablokowaniem nominacji na pierwszy stopień oficerski dla 136 przyszłych oficerów SKW i ABW. Niezależnie od przyczyn, fakt jest taki, że w obliczu tego politycznego klinczu wręczenie nominacji po prostu nie doszło do skutku. Ludzie, którzy kończyli szkolenia i czekali na awans, zostali w politycznym limbo.

Prezydent uparcie odmawia podpisania wniosków dla młodych funkcjonariuszy służb specjalnych na pierwszy (!) stopień oficerski oraz odznaczeń dla bohaterów walki z obcą dywersją. To nie jest tylko próba przejęcia kompetencji rządu. To sabotaż wymierzony w bezpieczeństwo państwa!" — pisze na platformie X

Sprawa szybko nabrała formalnego wymiaru. Minister koordynator służb specjalnych, Tomasz Siemoniak, potwierdził w środę, że Kancelaria Prezydenta RP odesłała wniosek dotyczący nadania pierwszych stopni oficerskich kandydatom ABW. Zatem problem przestał być jedynie domniemaniem, a stał się oficjalnym aktem biurokratycznym. Choć Siemoniak mówił o tym z pewną powściągliwością, reakcja premiera była już bardziej zdecydowana i nastąpiła w czwartek. Tusk zaangażował się w spór, co tylko pokazało, jak poważnie traktuje ten impas w systemie bezpieczeństwa.

Tusk wściekł się po decyzji Nawrockiego. "Sabotaż". Nie liczył się ze słowami
Donald Tusk fot. X

Odznaczenia jako broń polityczna

Co ciekawe, napięcia między rządem a Pałacem Prezydenckim nie ograniczyły się tylko do służb. Bardzo szybko do sporu dołączył szef polskiej dyplomacji, Radosław Sikorski, który rzucił światło na inny obszar, gdzie polityka zderza się z zasługami: odznaczenia państwowe.

Nie powołuje oficerów, nie powołuje sędziów, nie powołuje ambasadorów. Bo chciałby rządzić tak, jakby zmienił ustrój na prezydencki, mimo że ustrój się nie zmienił" — skomentował szef MSZ

Sikorski publicznie odniósł się do kontrowersyjnej decyzji w sprawie nominacji oficerskich. Ale co ważniejsze, ujawnił, że jego resort, Ministerstwo Spraw Zagranicznych, również napotkał opór w Kancelarii Prezydenta. Minister poinformował, że złożono 95 wniosków o medale za długoletnią pracę dla zasłużonych pracowników resortu. Z tej puli tylko 48 zyskało akceptację prezydenta.

Trudno nie odnieść wrażenia, że i w tym przypadku, gdzie powinna liczyć się wyłącznie długoletnia służba dla państwa, wkroczyły względy polityczne. Gdy urzędnik jest odznaczany za lata pracy, a niemal połowa wniosków zostaje odrzucona bez jasnego uzasadnienia, pojawiają się pytania o kryteria. Czy odrzucenie wniosków jest rzetelną oceną zasług, czy raczej kolejnym punktem tarcia na linii rząd-prezydent?

Kto płaci cenę za klincz?

Ostatecznie, ten klincz ma realne konsekwencje. Nie chodzi tylko o polityczne przepychanki na nagłówkach gazet. Chodzi o 136 przyszłych oficerów służb, którzy nie mogą rozpocząć pełnej służby i nie mają pierwszego stopnia. Chodzi o pracowników MSZ, których zasłużone odznaczenia zostały zablokowane. Politycy kłócą się o władzę i wpływy, ale to zwykli ludzie, którzy chcą służyć państwu, płacą za to cenę.

Nie otrzymaliśmy informacji, wedle jakich kryteriów staż pracy połowy pracowników został uznany za gorszy — przekazał Sikorski na X.

Sytuacja ta pokazuje, że nawet tak fundamentalne sprawy jak bezpieczeństwo państwa i docenienie wieloletniej pracy stają się elementami rozgrywki. W oczach społeczeństwa takie działanie podważa zaufanie do instytucji, które powinny działać ponad podziałami. Zwłaszcza przed Świętem Niepodległości oczekiwałoby się, że takie decyzje – czy to o awansach, czy o medalach – będą podejmowane z powagą i bez politycznych kalkulacji. Niestety, ten rok udowodnił, że podziały są głębsze, niż mogło się wydawać.

GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: