Wojewoda zdjął krzyż w urzędzie w Lublinie. Sąd zdecydował
Sąd Okręgowy w Lublinie utrzymał wyrok uniewinniający wojewodę lubelskiego Krzysztofa Komorskiego w sprawie zdjęcia krzyża z reprezentacyjnej sali urzędu. Sprawa wywołała ogromne kontrowersje i podzieliła opinię publiczną.
Co wydarzyło się w urzędzie wojewódzkim
W grudniu 2023 roku wojewoda lubelski Krzysztof Komorski podjął decyzję, która natychmiast stała się głośna w całym regionie. Zaraz po objęciu urzędu polecił zdjęcie krzyża z reprezentacyjnej Sali Kolumnowej urzędu i wniesienie do niej flag unijnych.
Jak tłumaczył wojewoda, chodziło o zachowanie neutralności światopoglądowej w miejscu, w którym spotykają się ludzie różnych wyznań i kultur. Krzyż został przeniesiony do innej sali urzędu, a sama decyzja wywołała spore poruszenie wśród lokalnej społeczności i polityków.
Działanie wojewody spotkało się zarówno z krytyką, jak i poparciem. Jedni wskazywali na potrzebę przestrzegania zasad świeckości instytucji państwowych, inni – na brak szacunku dla symboli religijnych.
Zarzuty prywatnych oskarżycieli
Wobec decyzji Komorskiego prywatny akt oskarżenia złożyli radny sejmiku województwa dolnośląskiego z PiS, Tytus Czartoryski, oraz była dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie, Elżbieta Puacz.
Oskarżyciele zarzucali wojewodzie przekroczenie uprawnień i obrazę uczuć religijnych. Twierdzili, że zdjęcie krzyża z reprezentacyjnej sali urzędu stanowiło znieważenie symbolu chrześcijańskiego, co ich zdaniem powinno zostać zakwalifikowane jako czyn zabroniony.
Prywatne oskarżenie wywołało medialną burzę i stało się przedmiotem szerokiej debaty publicznej. Pojawiły się pytania o rolę symboli religijnych w przestrzeni publicznej, a także o granice decyzji administracyjnych wojewodów.
Wyrok sądu i jego uzasadnienie
W listopadzie ubiegłego roku Sąd Rejonowy Lublin-Zachód uniewinnił Komorskiego, stwierdzając, że nie doszło do znieważenia ani profanacji krzyża. Sąd podkreślił, że brak jest przepisów prawa regulujących umieszczanie symboli religijnych w urzędach państwowych, a regulamin urzędu wojewódzkiego nie nakłada obowiązku ich eksponowania.
Apelację prywatnych oskarżycieli rozpatrywał Sąd Okręgowy w Lublinie. W czwartek sędzia Mirosław Styk podtrzymał decyzję sądu pierwszej instancji. W uzasadnieniu stwierdził, że działania wojewody nie mają znamion czynu zabronionego, a ocena dowodów w pierwszej instancji była prawidłowa.
Oznacza to, że wojewoda Komorski pozostaje bezkarny, a sprawa zakończyła się definitywnie na korzyść administracji urzędu. Wyrok sądu jest ważny również w kontekście przyszłych decyzji dotyczących symboli religijnych w instytucjach publicznych, podkreślając, że prawo w tym zakresie jest nieprecyzyjne i wymaga ostrożności przy interpretacji.