Po niemal dekadzie śledztwa Prokuratura Krajowa podjęła decyzję o częściowym umorzeniu jednego z najbardziej kontrowersyjnych postępowań dotyczących wydarzeń po katastrofie smoleńskiej. Śledczy nie znaleźli dowodów na popełnienie przestępstwa przez najwyższych urzędników państwowych w 2010 roku.Decyzja po latach. Umorzenie dwóch kluczowych wątkówRzekome ustne porozumienia. Brak dowodówDrugi wątek. Kompetencje i rola prokuratury
Pod pomnikiem smoleńskim znów zawrzało. Gdy politycy PiS wychodzili z kościoła, na ich drodze stanął mężczyzna z ostrym transparentem. Marek Suski wyrwał mu banner z rąk, doszło do szarpaniny, a chwilę później wkroczył Antoni Macierewicz. Interweniowała policja
Jak co miesiąc, politycy PiS zgromadzili się pod pomnikiem ofiar katastrofy smoleńskiej. Tym razem nieobecny był prezes Jarosław Kaczyński, który kilka dni wcześniej opuścił szpital po ostrej infekcji. Pod jego nieobecność głos zabrał wiceprezes PiS Mariusz Błaszczak, który ostro skrytykował przeciwników obchodów i nazwał ich „barbarzyńcami”.
Po tym, jak w mediach pojawiły się pierwsze informacje o katastrofie polskiego samolotu pod Smoleńskiem, mieliśmy do czynienia z chaosem informacyjnym. Nikt nie wiedział do końca, kto był na pokładzie, kto poleciał, kto zrezygnował. Wśród osób, które niemal w ostatniej chwili wycofały się z rejsu, była sekretarka pary prezydenckiej…