Noworoczne popołudnie, zimowa aura i sielankowa sceneria. Wydawało się, że wszystko będzie wyglądało jak zwykła, beztroska zabawa na śniegu. Mała dziewczynka i jej tata spędzali razem czas na świeżym powietrzu, nikt nie spodziewał się, że chwila radości zamieni się w dramat. W tej spokojnej scenerii rozegrały się wydarzenia, które wstrząsnęły lokalną społecznością.Nieoczekiwany dramat na śnieżnej górceBezzwłoczna pomoc świadków i służbPrzyczyna śmierci
Historia pięcioletniej Oliwki z Gniezna poruszyła opinię publiczną w całym kraju. Dziewczynka była bita, zastraszana i poddawana okrutnym karom, a wszystko działo się w czterech ścianach rodzinnego mieszkania. Sąd wydał właśnie wyrok w sprawie, która obnażyła dramat dziecka i bezradność dorosłych.Alarm, który uratował życie dzieckaCodzienność pełna strachu i przemocyWyrok sądu i gorzkie wnioski
Początek spaceru był zwyczajny – rodzinna przechadzka po warszawskich ulicach, pełna śmiechu i beztroski. Tata spędzał czas z trójką dzieci, gdy nagle spokój został brutalnie przerwany. 43-letni mężczyzna upadł na chodnik, targany drgawkami, a jego dzieci stały obok, przerażone i bezradne. W decydującym momencie jedno z nich wypowiedziało słowa, które pozwoliły dorosłym szybko udzielić pomocy.
Łzy. Ból. Strach o życie – nad losem ojca Meghan Markle zebrały się czarne chmury. Jej ojciec, Thomas Markle, walczy o życie w szpitalu — lekarze musieli sięgnąć po drastyczne środki.
W środę 21 sierpnia w Białym Dunajcu doszło do tragedii. 45-latek zamordował swojego najstarszego syna. Usłyszał już zarzuty, został objęty trzymiesięcznym aresztem. Tymczasem na jaw wychodzą kolejne fakty dotyczące rodziny. Okazuje się, że nie pierwszy raz przygląda mu się prokuratura.