W PiS znów burza medialna – tym razem wokół europosła Waldemara Budy. Plotki o jego rzekomym zawieszeniu wywołały prawdziwy chaos w sieci i politycznych komentarzach, zmuszając partię do szybkiego reagowania. Sprawa pokazuje, jak jeden niejasny wniosek może rozpalić polityczne spekulacje.
Nowe dane pojawiły się nagle i od razu wywołały poruszenie. Sondaż dotyczący przyszłości polskiej sceny politycznej ujawnił coś, czego wielu się nie spodziewało — odpowiedzi ankietowanych mogą całkowicie odmienić dotychczasowe układy sił. To, jak Polacy widzą start partii rządzących w kolejnych wyborach, zaskoczyło nawet doświadczonych analityków!
Waldemar Żurek w fotelu ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego to scenariusz, którego na Nowogrodzkiej nikt nie chciał. Rozliczenia przyspieszają, język jest ostry, a nazwiska z dawnych list wpływów wracają jak bumerang. Czy to naprawdę „koszmar prezesa”, jak twierdzą eksperci? I co dokładnie budzi dziś lęk w obozie PiS?
Pod pomnikiem smoleńskim od lat spotykają się polityka, emocje i kamery. Tym razem stawką był spór o dwa „dotknięcia twarzy” i wielka polityczna opowieść o odpowiedzialności za Smoleńsk. Decyzja zapadła dziś w Warszawie — i będzie miała dłuższy ogon niż poranna konferencja prasowa.
Zbigniew Ziobro od ponad 15 lat jest mężem Patrycji Koteckiej-Ziobro. Żonę poznał podczas obrad komisji śledczej ds. afery Rywina. Co o niej wiemy?
Zbigniew Ziobro jest publicznie znany przede wszystkim jako były minister sprawiedliwości w rządzie Prawa i Sprawiedliwości. Niewiele osób wie jednak, że kariera polityczna wcale nie była jego pierwszym wyborem. Uczelnia, którą ukończył, miała otworzyć mu drzwi zupełnie innej dziedziny.
Zbigniew Ziobro od miesiąca pozostaje bohaterem medialnych doniesień i spekulacji. Były minister sprawiedliwości nie pojawia się publicznie, a jego nieobecność nieustannie budzi pytania. Mecenas Bartosz Lewandowski, pełnomocnik polityka, w końcu zabrał głos na temat swojego klienta.
Biało-czerwone flagi, donośne okrzyki i emocje nie do przecenienia — tak wyglądał sobotni protest PiS na placu Zamkowym. Podczas jego trwania Jarosław Kaczyński wzywał “wszystkie siły patriotyczne”, a tłum odpłynął w stronę Starego Miasta niczym fala. W centrum Warszawy zrobiło się ciasno, policyjne radiowozy mrugały na niebiesko, a ”protest PiS” stał się tematem numer jeden, zanim zegar wybił popołudniową czternastą.