To, co widzisz na tym zdjęciu wiele o Tobie mówi. Psycholog zabrał głos
Od lat po sieci krąży zdjęcie, które potrafi wywołać zaskakująco dużo emocji. Jedni patrzą na nie i od razu widzą mężczyznę z plecakiem uciekającego w stronę lasu. Inni nie mają wątpliwości, że przed obiektywem znajduje się pies biegnący w stronę aparatu.
Co ciekawe, gdy ktoś wskaże drugą możliwość, obraz potrafi nagle zacząć wyglądać zupełnie inaczej. W internecie nie brakuje więc dyskusji i żartów na temat tego, kto właściwie ma rację. Zdjęcie stało się przykładem iluzji optycznej, która potrafi płatać figle naszemu mózgowi.
Mężczyzna z plecakiem czy pies? Internet znów ma zagadkę
To zdjęcie od lat powraca w mediach społecznościowych i za każdym razem wzbudza podobne emocje. Na pierwszy rzut oka można odnieść wrażenie, że na zaśnieżonej leśnej ścieżce znajduje się człowiek ubrany w ciemną kurtkę, z plecakiem na plecach. Sylwetka wygląda tak, jakby mężczyzna właśnie oddalał się w kierunku drzew.
Wystarczy jednak spojrzeć na fotografię pod innym kątem, by zobaczyć zupełnie coś innego. Okazuje się, że to czarny pies biegnący w stronę aparatu. Jego ogon może przypominać tył głowy człowieka, natomiast pysk i przednia część ciała mogą zostać odebrane jako plecak oraz ubranie.
To właśnie dlatego fotografia tak mocno podzieliła internautów. Niektórzy od razu dostrzegali psa i nie mogli zrozumieć, jak można zobaczyć tam człowieka. Inni byli przekonani, że patrzą na uciekającą osobę.
Co ciekawe, kiedy już raz dostrzeże się psa, trudno później „odzobaczyć” tę wersję obrazu. To jeden z powodów, dla których fotografia stała się viralem.
Zobacz także: Jesienią wpychają się do polskich domów. Tego pod żadnym pozorem nie rób
Jedni widzą psa, inni uciekającego człowieka
Dyskusje wokół zdjęcia nie ograniczały się tylko do pytania: „co właściwie przedstawia fotografia?”. Internauci zaczęli zastanawiać się również, dlaczego różne osoby widzą na niej zupełnie inne rzeczy.
W mediach społecznościowych pojawiały się komentarze osób, które zarzekały się, że od początku widzą wyłącznie człowieka. Inni natomiast twierdzili, że pies jest dla nich oczywisty. Jeszcze inni przyznawali, że po przeczytaniu komentarzy ich sposób postrzegania zdjęcia się zmienił.
Nie jest to jednak dowód na to, że jedna grupa „widzi źle”. Iluzje optyczne pokazują, jak łatwo nasz mózg może interpretować te same kształty na różne sposoby. W tym przypadku dodatkowo znaczenie ma rozmieszczenie ciemnych elementów na tle śniegu.
Zagadką zainteresował się również brytyjski psycholog i konsultant ds. dobrostanu Lee Chambers, który podzielił się swoimi przemyśleniami w Metro.co.uk. Jego zdaniem na sposób odbioru obrazu może wpływać nie tylko to, gdzie najpierw skupiają się nasze oczy, ale również aktualny stan psychiczny.
Zobacz także: Przyjechali do Polski. Amerykanin był zaskoczony naszym krajem
To, co widzisz, może zależeć od twojego nastroju
Według interpretacji Chambersa osoby, które jako pierwszego dostrzegają uciekającego człowieka, mogą być bardziej skłonne do odbierania obrazu w sposób związany z zagrożeniem. Psycholog wskazywał, że taki odbiór może częściej pojawiać się u osób odczuwających niepokój, bardziej pesymistycznych albo ostrożniej podchodzących do innych ludzi.
Z kolei osoby, które od razu widzą psa, według jego interpretacji mogą znajdować się w spokojniejszym i bardziej pewnym siebie stanie. Chambers łączył ten sposób postrzegania również z optymistycznym nastawieniem i większą otwartością na nowe doświadczenia.
Warto jednak potraktować tę teorię jako ciekawostkę, a nie profesjonalny test osobowości czy diagnozę stanu psychicznego. Sam mechanizm iluzji pokazuje przede wszystkim, jak niezwykły jest sposób działania ludzkiego mózgu. Jedno zdjęcie, a dwie zupełnie różne historie — i właśnie dlatego ta zagadka od lat nie przestaje fascynować internautów.