Tragedia w Ostrowie Wielkopolskim. Nie żyje wolontariuszka WOŚP. Okoliczności zdarzenia szokują
Pierwsze godziny Nowego Roku, które zwykle niosą nadzieję i poczucie nowego początku, tym razem przyniosły mieszkańcom Ostrowa Wielkopolskiego ogromny wstrząs. Jedno dramatyczne wydarzenie sprawiło, że lokalna społeczność pogrążyła się w ciszy, smutku i niedowierzaniu, a radość świąteczno-noworocznego czasu ustąpiła miejsca żałobie.
Dramat na ścieżce rowerowej i ucieczka sprawców
Do tragicznego zdarzenia doszło około godziny 4 nad ranem 2 stycznia. Według ustaleń policji, 26-letni kierowca stracił panowanie nad samochodem na skrzyżowaniu, wypadł z jezdni i wjechał na sąsiadującą ścieżkę pieszo-rowerową. To właśnie tam znajdowała się wracająca do domu Anita. Pojazd potrącił kobietę, powodując obrażenia nie do przeżycia. Mimo szybkiej interwencji służb i przewiezienia do szpitala, życia 37-latki nie udało się uratować.
Kierowca nie zatrzymał się, by udzielić pomocy poszkodowanej. Razem z 26-letnią pasażerką uciekł z miejsca wypadku. Funkcjonariusze zatrzymali oboje dopiero w pobliskich Przygodzicach. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał około 2 promile alkoholu w organizmie. Zarówno kierowca, jak i pasażerka są mieszkańcami powiatu ostrowskiego. Teraz obojgu grożą surowe kary za spowodowanie śmiertelnego wypadku w stanie nietrzeźwości, ucieczkę z miejsca zdarzenia oraz nieudzielenie pomocy.

WOŚP żegna pełną pasji wolontariuszkę
Informacja o śmierci Anity głęboko poruszyła mieszkańców Ostrowa Wielkopolskiego, a szczególnie osoby związane z lokalnym sztabem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W mediach społecznościowych organizacji pojawiły się wzruszające wpisy, w których współpracownicy i przyjaciele wspominają ją jako osobę niezwykle pogodną, kreatywną i zawsze zaangażowaną w to, co robiła. Przez wiele lat to właśnie Anita odpowiadała za komunikację w mediach społecznościowych ostrowskiego sztabu oraz tworzenie materiałów promujących finały WOŚP.
„Za niespełna miesiąc kolejny finał WOŚP, a Ciebie zabraknie wśród nas. Wciąż trudno nam w to uwierzyć” — napisali członkowie sztabu w jednym z pożegnalnych wpisów.
Bliscy podkreślają, że odejście Anity pozostawiło ogromną pustkę, bo jej uśmiech i optymizm potrafiły dodać otuchy nawet w najtrudniejszych chwilach. Przyjaciele zwracają uwagę na szczególnie bolesny wymiar tej tragedii — kilka lat wcześniej w wypadku drogowym zginął także ojciec kobiety.
„Chcę wierzyć, że jesteś teraz w miejscu bez bólu i smutku, razem ze swoim Tatą” — napisała jedna z przyjaciółek, wspominając ponad trzy dekady wspólnej znajomości.
Miasto pogrążone w żałobie
Dramat, do którego doszło w Ostrowie Wielkopolskim, po raz kolejny przypomina, jak tragiczne konsekwencje może mieć prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu. Śmierć Anity to ogromna strata nie tylko dla jej rodziny i najbliższych, ale również dla całej społeczności skupionej wokół działań charytatywnych. Przez lata angażowała się w pomoc innym, oddając swój czas i energię potrzebującym — tym bardziej wstrząsający jest fakt, że sama stała się ofiarą czyjejś skrajnej nieodpowiedzialności.
Mieszkańcy miasta oraz lokalne media wyrażają współczucie, ale także sprzeciw wobec takich zachowań na drodze. W internecie pojawiają się głosy domagające się zdecydowanych kar dla kierowców prowadzących po alkoholu. Ta tragedia ma wymiar szczególnie symboliczny — osoba, która przez lata niosła pomoc innym, w chwili zagrożenia nie otrzymała nawet podstawowej reakcji ze strony sprawcy. Postępowanie w tej sprawie trwa, a policja i prokuratura prowadzą szczegółowe czynności wyjaśniające.
