Zostawili to pod cmentarzem. Mieszkańcy są poruszeni
Przed uroczystością Wszystkich Świętych przy cmentarzach w całej Polsce pojawiają się liczne stoiska z kwiatami, zniczami i dekoracjami nagrobnymi. To jeden z najbardziej intensywnych okresów w roku dla sprzedawców, którzy przygotowują się na wzmożony ruch i liczą na duże zainteresowanie klientów.
Nie wszystko jednak udaje się sprzedać. Po 1 listopada część kwiatów zostaje, a ich dalszy los nie jest oczywisty. Sprzedawcy z Włocławka postanowili jednak nie dopuścić do tego, by piękne chryzantemy po prostu zwiędły. Zrobili coś wyjątkowego i podzielili się tym z mieszkańcami za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Przed Wszystkimi Świętymi przy cmentarzach nie brakowało kwiatów
Ostatnie dni października to czas, kiedy okolice cmentarzy zamieniają się w prawdziwe targowiska. Sprzedawcy oferują chryzantemy, wrzosy, wiązanki, stroiki i inne dekoracje, które mają upiększyć groby bliskich. Klienci często zostawiają zakupy na ostatnią chwilę, dlatego największy ruch przypada właśnie na końcówkę października i 1 listopada.
Handlarze przygotowują odpowiednio duże zapasy, aby nie zabrakło towaru dla osób odwiedzających nekropolie. Trudno jednak idealnie przewidzieć zainteresowanie. W rezultacie po zakończeniu sprzedaży część kwiatów pozostaje niesprzedana. To szczególnie trudna sytuacja w przypadku żywych roślin, które wymagają odpowiedniej pielęgnacji i z upływem czasu mogą stracić świeżość.
Sprzedawcy z Włocławka zostawili chryzantemy za darmo
Tym razem niesprzedane kwiaty nie trafiły na śmietnik. Sprzedawcy z Włocławka zdecydowali się na gest, który może ucieszyć mieszkańców. Pozostawili chryzantemy w doniczkach i umożliwili zainteresowanym zabranie ich za darmo.
Informacja pojawiła się na profilu „Portal Włocławek” na Facebooku, gdzie opublikowano również nagranie pokazujące pozostawione rośliny. Okazało się, że kwiaty można znaleźć w dwóch lokalizacjach: pod cmentarzem przy ulicy Chopina oraz na cmentarzu w Pińczacie.
Pod filmem zamieszczono krótki komunikat wyjaśniający, dlaczego sprzedawcy zdecydowali się na taki krok.
Sprzedawcy pozostawili kwiaty, które się nie sprzedały zarówno pod cmentarzem przy ul. Chopina, jak i w Pińczacie. Może ktoś jeszcze zechce je zabrać na grób. Dziś cmentarze otwarte do północy – czytamy w opisie nagrania.
Chryzantemy mogą jeszcze ozdobić czyjeś groby
Dzięki tej decyzji niesprzedane rośliny mają szansę znaleźć nowych właścicieli. Dla sprzedawców oznacza to, że kwiaty nie zmarnują się, a dla mieszkańców jest to okazja, by bez ponoszenia dodatkowych kosztów zadbać o groby bliskich.
Gest z Włocławka pokazuje również, że nawet po zakończeniu największego przedświątecznego ruchu można zrobić coś dobrego dla innych. Nie każdy zdążył kupić wszystkie potrzebne dekoracje przed 1 listopada. Niektórzy odwiedzają cmentarze dopiero później, a pozostawione chryzantemy mogą jeszcze posłużyć jako ozdoba nagrobków.
Zamiast wyrzucać niesprzedany towar, sprzedawcy postanowili podzielić się nim z innymi. To prosty pomysł, dzięki któremu kwiaty mogą cieszyć jeszcze przez kolejne dni.