Byli Świadkowie Jehowy o życiu w zborze. To przed nimi muszą się kajać wierni
Sara i Edwin Kozub prowadzą na YouTubie kanał „Światusy”, na którym opowiadają o życiu po odejściu od Świadków Jehowy. Oboje wychowali się w rodzinach należących do tej organizacji, dlatego dobrze znają zasady, którymi kierują się jej członkowie. Dziś dzielą się swoimi doświadczeniami i rozmawiają z osobami, które również zdecydowały się opuścić zbór.
W rozmowie z Nikolą Zbyszewską-Strus w programie „Miłość” opowiedzieli między innymi o relacjach damsko-męskich, zakazie zbliżeń przed ślubem i konsekwencjach, jakie mogą spotkać osoby podejrzewane o złamanie zasad. Ich słowa pokazują, jak duży wpływ na prywatne decyzje młodych ludzi mogą mieć reguły religijnej społeczności.
Sara i Edwin Kozub prowadzą kanał „Światusy”. Sami znają życie w organizacji
Sara i Edwin Kozub są małżeństwem i byłymi Świadkami Jehowy. Oboje dorastali w rodzinach związanych z organizacją, a po odejściu postanowili opowiadać o swoich doświadczeniach w internecie. Na YouTubie prowadzą kanał „Światusy”, na którym poruszają temat życia po opuszczeniu zboru.
Przeszliśmy tę drogę. Teraz pomagamy innym uwolnić się od kontroli. Opowiadamy o życiu po wyjściu z organizacji Świadków Jehowy – piszą o sobie.
W swoich materiałach analizują publikacje i nagrania związane ze Świadkami Jehowy, rozmawiają z osobami, które opuściły organizację, oraz omawiają zasady i mechanizmy funkcjonujące w tej społeczności. Nazwa kanału nie jest przypadkowa. Określenie „światusy” odnosi się do ludzi spoza organizacji, nazywanych również ludźmi ze świata.
Kozubowie wykorzystują własne doświadczenia, by przybliżyć odbiorcom kwestie, które dla osób niezwiązanych z tym środowiskiem mogą być trudne do zrozumienia.
Zobacz także: Nowe zdjęcie Mohameda zadziwia. Fani właśnie tego się obawiali
Zakaz zbliżeń przed ślubem
W rozmowie z Nikolą Zbyszewską-Strus w programie „Miłość” Sara i Edwin opowiedzieli o zasadach dotyczących związków i seksualności. Jak relacjonowali, przed ślubem nie powinno dochodzić do zbliżeń seksualnych, a nawet zwykłe kontakty między młodymi ludźmi mogły być traktowane jako flirt.
Takie podejście może wywierać presję na osoby, które chcą pozostawać w związku, a jednocześnie przestrzegać reguł organizacji. W efekcie część młodych ludzi decyduje się na małżeństwo w bardzo wczesnym wieku.
Sara i Edwin również szybko się pobrali. Edwin wspomniał o tym w rozmowie, podkreślając, jak wyglądał wtedy ich kalendarz:
W maju pisaliśmy maturę, a w czerwcu braliśmy ślub – przyznał.
Ich historia pokazuje, jak decyzje dotyczące przyszłości mogą być podejmowane w warunkach silnych oczekiwań ze strony otoczenia. Dla młodych osób ślub oznacza przecież nie tylko rozpoczęcie wspólnego życia, ale także poważne zobowiązanie, do którego nie każdy musi być gotowy w tak wczesnym wieku.
Zobacz także: Urodziło się dziecko z dwiema głowami! Trwa walka o jego życie
Komitet sądowniczy i rozmowy o intymności. „Trzech mężczyzn ocenia”
Kozubowie opowiedzieli również o konsekwencjach, jakie mogą spotkać osoby podejrzewane o złamanie zasad dotyczących seksualności. Przed ślubem narzeczeni mieli przechodzić weryfikację, a podejrzenia o tak zwaną niemoralność mogły prowadzić do rozmowy przed komitetem sądowniczym.
Jak wyjaśnili, w takim komitecie zasiada trzech mężczyzn, którzy rozmawiają z osobą podejrzewaną o przewinienie i oceniają jej postawę.
Trzech mężczyzn rozmawia z tobą i ocenia, czy ty wystarczająco żałujesz tego seksu. No bo jak przekonasz ich, że wystarczająco żałujesz, to ci się upiekło. Ale i tak powinnaś jak najszybciej ten ślub wziąć – opowiadali Sara i Edwin.
Edwin poruszył także kwestię różnicy wieku między partnerami i przekonania, że starszy mężczyzna może ukształtować młodszą żonę.
U Świadków jest taka myśl, że można sobie żonę wychować. Niektórzy lubią sobie wziąć o 15–20 lat młodszą taką 18-latkę, którą mogą sobie ukształtować – wspominał.
Ich opowieść otwiera szerszą dyskusję o granicach wpływu wspólnot religijnych na prywatne życie i decyzje dotyczące związków.