"Jeśli zmarły przeleży przez niedziele, to pociągnie kogoś za sobą". Ksiądz wyjaśnia, jak faktycznie jest
Zmiana pokoleniowa oraz rosnąca obecność dojrzałych użytkowników sprawiły, że aplikacja stała się przestrzenią do poważnych dyskusji, ewangelizacji oraz przełamywania utartych mitów społecznych. Fakt ten z wielkim wyczuciem wykorzystują duszpasterze, którzy wychodzą poza chłodne mury świątyń, by docierać do setki tysięcy internautów.
Do grona najpopularniejszych wirtualnych kapłanów należy bez wątpienia ksiądz Piotr Jarosiewicz, którego profile śledzi blisko trzysta tysięcy obserwatorów szukających rzetelnych odpowiedzi na najbardziej nurtujące pytania dotyczące wiary.
Księża coraz częściej są aktywni w sieci
Wśród tematów budzących największe emocje wirtualnej społeczności niepodzielnie królują wątki związane ze śmiercią, obrzędowością pogrzebową oraz tajemniczymi zwyczajami przekazywanymi z pokolenia na pokolenie. Nie od dziś wiadomo, że zwłaszcza w małych miejscowościach i wiejskich społecznościach wiara chrześcijańska przez dziesięciolecia mieszała się z mrocznymi, ludowymi zabobonami.
Jedna z zaniepokojonych internautek postanowiła zapytać u źródła o pewien powszechny przesąd, w który wierzy wciąż zaskakująco wielu ludzi. Głosi on mianowicie, że jeśli zmarły nie zostanie pochowany przed niedzielą i spędzi ten dzień w chłodni lub w domu, to niechybnie „pociągnie za sobą do grobu” kolejną osobę z najbliższego otoczenia.
Ksiądz usłyszał pytanie dotyczące przesądu
Dyskutowany w sieci wątek pokazał, jak ogromną siłę wciąż mają dawne, podwórkowe przestrogi. Pod wpisem momentalnie zaroiło się od poruszających komentarzy internautów, którzy na dowód prawdziwości tej teorii przytaczało anegdotyczne przykłady ze swoich rodzin i wiejskich parafii. Wiele osób z przekonaniem pisało, że w ich miejscowościach ta zatrważająca zasada sprawdza się bez wyjątku, budząc paniczny lęk i pośpiech w organizowaniu uroczystości pogrzebowych przed weekendem.
Wobec narastających wątpliwości i paraliżującego lęku przed mistyczną siłą zmarłego, ksiądz Piotr Jarosiewicz postanowił natychmiast zareagować i opublikował rzeczowe nagranie, raz na zawsze rozprawiając się z tym mrocznym mitem.
Ksiądz odpowiedział na pytanie internautki
Duchowny w jasnych i dobitnych słowach wyjaśnił, że wiara w takie zależności jest jedynie szkodliwym zabobonem, bezrefleksyjnie powielanym przez starsze pokolenia. Kapłan przypomniał, że wyłącznym Panem życia i śmierci pozostaje Bóg, który samodzielnie decyduje o momencie narodzin oraz odejścia każdego człowieka. Odwołując się do Pisma Świętego, podkreślił dodatkowo, że człowiek w momencie śmierci całkowicie wychodzi poza rzeczywistość ludzkiego czasu, w którym jeden dzień jest jak tysiąc lat.
Przyznanie zmarłemu mocy sprowadzania śmierci na innych ludzi oznaczałoby przypisanie mu boskiej potęgi, co z punktu widzenia chrześcijańskiej teologii jest poglądem absolutnie niedopuszczalnym i fałszywym.