Jakiego koloru jest sukienka? Po latach prawda wyszła na jaw. Naukowcy zabrali głos
W 2015 roku internet oszalał na punkcie jednego zdjęcia. Nie przedstawiało ono gwiazdy, niezwykłego wydarzenia ani sensacyjnej sceny. Była na nim zwyczajna sukienka, która podzieliła ludzi na całym świecie. Jedni widzieli materiał w odcieniach niebieskiego i czerni, inni upierali się, że ubranie jest biało-złote. Co więcej, niektórzy internauci twierdzili, że kolor kreacji potrafi zmieniać się przed ich oczami, mimo że cały czas patrzą na tę samą fotografię.
Z pozoru błaha zagadka stała się jednym z największych internetowych fenomenów tamtego okresu. Sprawą zainteresowali się również naukowcy. Wyniki ich badań pokazały, że za pozornie niewinnym sporem kryją się interesujące mechanizmy ludzkiego wzroku i interpretowania kolorów.
Jedno zdjęcie, dwa zupełnie różne obrazy
Fotografia sukienki błyskawicznie obiegła media społecznościowe w 2015 roku. Dyskusja szybko przestała dotyczyć samego ubrania, a zaczęła przypominać spór o to, kto właściwie widzi prawidłowo. Zwolennicy pierwszej interpretacji byli przekonani, że materiał ma czarne i niebieskie pasy. Druga grupa nie miała wątpliwości, że chodzi o biel i złoto. Nie brakowało też osób, które doświadczały czegoś jeszcze dziwniejszego: rano dostrzegały jedną wersję kolorystyczną, a kilka godzin później na tym samym ekranie widziały już zupełnie inne barwy.
Dlaczego tak się działo? Przecież fotografia pozostawała niezmieniona. Problem polegał na tym, że ludzki wzrok nie działa jak aparat fotograficzny, który po prostu rejestruje światło. Mózg próbuje ustalić, jakie oświetlenie pada na oglądany przedmiot, a następnie interpretuje docierające do niego sygnały. W przypadku słynnej kreacji niejednoznaczne oświetlenie i zestawienie kolorów sprawiły, że różni ludzie dochodzili do odmiennych wniosków.
Zobacz także: Żegnasz się w ten sposób? Żaden katolik nie powinien tego robić

Naukowcy wzięli sukienkę pod lupę
Internetowy fenomen nie skończył się na żartach i tysiącach komentarzy. Po pewnym czasie zagadką zajęli się badacze, a w majowym wydaniu czasopisma „Current Biology” opublikowano aż trzy prace naukowe poświęcone temu zjawisku.
Neurolog dr Bevil Conway z Wellesley College w USA zwrócił uwagę na możliwy związek między interpretacją kolorów a codziennymi przyzwyczajeniami. Według jego koncepcji znaczenie może mieć między innymi to, czy dana osoba jest aktywna późnym wieczorem, czy raczej wcześnie wstaje. Nasze doświadczenia związane z naturalnym oświetleniem mogą bowiem wpływać na to, jak mózg ocenia barwy oglądanych przedmiotów.
Do sprawy podszedł również prof. Karl R. Gegenfurtner, psycholog z niemieckiego Uniwersytetu w Giessen. Wykorzystując odpowiednio skalibrowany monitor, badał, jak ludzie dzielą się na osoby widzące sukienkę jako niebiesko-czarną oraz biało-złotą. Zwrócił uwagę na przypadkowe zestawienie barw na fotografii, które przypomina warunki występujące przy naturalnym świetle. Światło dzienne może bowiem przybierać chłodniejszy, niebieskawy odcień w południe, a cieplejszy, żółtawy rano i wieczorem. Takie skojarzenia mogą wpływać na interpretację zdjęcia.
Zobacz także: Była zakonnica o miłości we wspólnocie. “Zakochała się w księdzu”
To nie tylko kwestia wzroku
Kolejny trop przedstawił dr Michael Webster z University of Nevada. Badacz zwrócił uwagę na asymetrię w sposobie, w jaki ludzki układ wzrokowy przetwarza odcienie niebieskiego i żółtego. Mózg nie analizuje wszystkich barw w identyczny sposób, lecz próbuje uwzględnić oświetlenie i warunki, w których oglądamy dany obiekt.
Jedna z hipotez związanych z tym zjawiskiem zakłada, że nasze widzenie rozwinęło się w warunkach, w których ważną rolę odgrywało światło słoneczne padające z błękitnego nieba. Układ wzrokowy nauczył się więc uwzględniać niebieskawy odcień oświetlenia, dzięki czemu potrafimy rozpoznawać neutralne barwy przedmiotów nawet wtedy, gdy pada na nie kolorowe światło. W przypadku żółci i pomarańczu mechanizm ten nie działa dokładnie tak samo.
Historia słynnej sukienki pokazała, że to, co wydaje nam się oczywiste, wcale nie musi być identyczne dla wszystkich. Nie oznacza to, że każdy widzi dowolne kolory, lecz że mózg interpretuje niejednoznaczne sygnały na różne sposoby. Viral z 2015 roku stał się więc nie tylko internetową ciekawostką, ale również okazją do lepszego zrozumienia ludzkiego postrzegania. Czasem wystarczy jedno zdjęcie, by przekonać się, jak niezwykłym narzędziem jest nasz mózg.