Wydarzenia Gwiazdy Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Ludzie przeczesują groby. Szukają smakołyków. To może zagrażać zdrowiu i życiu!
Klaudia Tomaszewska
Klaudia Tomaszewska 21.10.2026 20:49

Ludzie przeczesują groby. Szukają smakołyków. To może zagrażać zdrowiu i życiu!

Ludzie przeczesują groby. Szukają smakołyków. To może zagrażać zdrowiu i życiu!
fot. Marek BAZAK/East News

Cmentarz w tradycyjnym, europejskim kręgu kulturowym od stuleci stanowi nienaruszalną przestrzeń sacrum, w której powaga, cisza i pamięć o zmarłych wyznaczają sztywne granice dopuszczalnych zachowań. W ostatnich latach za naszą zachodnią granicą dokonuje się jednak głęboka redefinicja tej symboliki, w ramach której dawne nekropolie przestają być wyłącznie miejscem żałoby, a stają się tętniącymi życiem parkami i oazami miejskiej bioróżnorodności.

Zjawisko to przybiera formy, które w oczach wielu tradycjonalistów ocierają się o kulturowy szok.

Grzyby na cmentarzu?

Areną tego niecodziennego spektaklu stał się leśny cmentarz urnowy w drezdeńskiej dzielnicy Tolkewitz. Jego zarządca, Jens Börner, od lat konsekwentnie przełamuje utarte schematy, zapraszając mieszkańców do korzystania z uroków miejscowego ekosystemu. Na siedmiohektarowym, zabytkowym biotopie skatalogowano aż sto dwadzieścia dwa gatunki grzybów, wśród których prym wiodą cenione w kuchni koźlarze, podgrzybki i borowiki. 

Tylko jednego jesiennego dnia w alejkach pojawiło się około stu zbieraczy. Jak tłumaczą eksperci, w tym ogrodnik Frank Schumann, leśne nekropolie stwarzają idealne warunki dla grzybni – specyficzny, wilgotny mikroklimat, brak intensywnej chemii oraz zróżnicowany drzewostan liściasty i iglasty czynią z nich prawdziwe eldorado dla amatorów leśnego runa.

Pasjonaci przeczesują cmentarze

Dla zachodnich zarządców terenów zielonych to jednak znacznie więcej niż sezonowa ciekawostka kulinarna. Michael Ballenberger, stojący na czele Niemieckiego Stowarzyszenia Ogrodników Cmentarnych, przekonuje na łamach dziennika „Bild”, że skostniałe podejście do cmentarzy bezpowrotnie odchodzi w przeszłość. Na współczesnych nekropoliach widok biegaczy trenujących w alejkach czy osób spotykających się na kawę staje się codziennością. 

We Frankfurcie nad Menem, na osiemdziesięciohektarowym cmentarzu, powstał nawet słynny „Grób zielonego sosu”, na którym posadzono aromatyczne zioła, by upamiętnić ulubioną potrawę zmarłego i umożliwić bliskim czerpanie z nich składników do domowej kuchni, redefiniując intymny rytuał przeżywania żałoby.

Czy grzyby z cmentarza są bezpieczna dla zdrowia?

Tak radykalna zmiana obyczajowa rodzi jednak nieuchronne pytania o granice pomiędzy pożyteczną adaptacją zieleni miejskiej a zacieraniem szacunku wobec zmarłych. O ile zbieranie żywności czy rekreacja na terenie mogił dla jednych jest pięknym symbolem zwycięstwa życia nad śmiercią i triumfu ekologii, dla innych stanowi niepokojącą desakralizację i naruszenie miru wiecznego spoczynku. Nawet sami niemieccy ogrodnicy dostrzegają niebezpieczeństwa płynące z nadmiernego pragmatyzmu. 

Choć dopuszczają grzybobranie w zamkniętych kwaterach, stanowczo sprzeciwiają się postępującej modzie na anonimowe pochówki trawnikowe, uznając zatarcie nazwiska zmarłego za niebezpieczną granicę, której cywilizowany człowiek przekraczać nie powinien.

Klaudia Tomaszewska
O autorze
Klaudia Tomaszewska
Redaktor GorąceTematy

Ukończyłam studia na kierunku Dziennikarstwo i realizacja dźwięku, a prywatnie interesuję się show-biznesem, literaturą i przyrodą. Gdy nie czytam i nie piszę, to biegam. Nałogowo i niemalże do znudzenia oglądam filmy z gatunku science-fiction.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Tagi: cmentarz
Wybór Redakcji
Cmentarz zimą
Zimą inaczej chowają ciała. Grabarz nie wytrzymał
święte obrazki
Co zrobić ze starymi świętymi obrazkami? Ksiądz stawia sprawę jasno "Pod żadnym pozorem"
Pogrzeb
Kwiaty po pogrzebie muszą leżeć 6 tygodni. Pod żadnym pozorem nie zabieraj ich wcześniej!
Naukowiec
Dźwięki i poruszające się ciało. Tak zachowuje się człowiek po śmierci
Grabarz
Po śmierci nie jedzą nas robaki. Grabarz wyznał, co się dzieje w grobie. Tyle po nas zostaje
Liam Carpenter
Niepojęte, co Niemiec dostał do jedzenia w polskim barze mlecznym. Doszło do pomyłki
Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: