Złodzieje będą omijać tak oznakowany grób. Proste triki, które uchronią cię przed kradzieżą
Przed 1 listopada cmentarze w całej Polsce wypełniają się zniczami, kwiatami i ozdobnymi wiązankami. Polacy chcą, aby groby ich bliskich wyglądały pięknie, dlatego często wydają niemałe pieniądze na dekoracje. Niestety, ten okres to również czas wzmożonej aktywności złodziei, którzy kradną ozdoby, a następnie próbują je sprzedać.
Szczególnie narażone są efektowne znicze z wymiennymi wkładami oraz dekoracyjne kompozycje kwiatowe. Czy można zabezpieczyć się przed takimi stratami? Okazuje się, że istnieje kilka prostych sposobów, które mogą zniechęcić złodziei i sprawić, że nasze dekoracje przestaną być dla nich atrakcyjne.
Znicze z wymiennym wkładem na celowniku złodziei
Znicze z wymiennym wkładem cieszą się dużą popularnością, ponieważ można z nich korzystać wielokrotnie. Wystarczy wymienić wypalony wkład, aby ponownie zapalić światło na grobie. To rozwiązanie ekonomiczne, ale ma również wadę. Szczególnie eleganckie, bogato zdobione znicze mogą zainteresować złodziei, którzy liczą na ich późniejszą sprzedaż.
Jednym ze sposobów ograniczenia ryzyka jest wybór zniczy zalewanych. W wielu przypadkach są to szklane modele z wkładem umieszczonym na stałe. Po wypaleniu nie można ich ponownie napełnić w taki sam sposób jak zniczy przeznaczonych do wymiany wkładów. Z tego względu mogą być mniej atrakcyjne dla osób, które kradną dekoracje z myślą o ich odsprzedaży.
Nie oznacza to oczywiście, że takie znicze są całkowicie bezpieczne przed kradzieżą. Jeśli jednak zależy nam na ograniczeniu ryzyka, warto rozważyć tę opcję, szczególnie gdy grób odwiedzamy rzadko i nie możemy regularnie sprawdzać, czy ozdoby nadal się na nim znajdują.
Podpisz znicze i wiązanki
Jeżeli nie chcemy rezygnować ze zniczy z wymiennymi wkładami, możemy spróbować zabezpieczyć je w inny sposób. Jednym z najprostszych rozwiązań jest oznaczenie ich od spodu. Wystarczy użyć trwałego markera lub odpowiedniej farby i zapisać na podstawie znicza imię oraz nazwisko zmarłego albo inne oznaczenie pozwalające rozpoznać właściciela dekoracji.
Dlaczego to może zadziałać? Złodziej, który chce sprzedać skradziony przedmiot, może uznać podpisany znicz za mniej atrakcyjny. Oznakowanie utrudnia bowiem jego późniejsze wykorzystanie lub odsprzedaż. Nie daje to pełnej gwarancji bezpieczeństwa, ale może skutecznie zniechęcić niektóre osoby.
Podobnie można postąpić z wiązankami. Oznaczenie warto umieścić od spodu, w niewidocznym miejscu. Jeśli dekoracja zawiera sztuczne kwiaty lub liście, można delikatnie zapisać na nich dane pozwalające zidentyfikować ozdobę. Ważne, aby napis nie szpecił kompozycji, a jednocześnie był trwały.
W przypadku żywych kwiatów najlepiej przygotować z nich gotową wiązankę zamiast układać je luzem na nagrobku. Taką kompozycję również można oznaczyć w dyskretny sposób. Dzięki temu trudniej będzie ją pomylić z przypadkowym bukietem, a potencjalny złodziej może stracić zainteresowanie jej kradzieżą.
Kiedy najlepiej zanieść ozdoby na cmentarz? Liczy się termin
Kolejnym sposobem na ograniczenie ryzyka jest odpowiednie zaplanowanie wizyty na cmentarzu. Wiele osób porządkuje groby i ustawia dekoracje już na kilka dni przed Wszystkimi Świętymi. To wygodne rozwiązanie, ale oznacza również, że znicze i wiązanki pozostają bez nadzoru przez dłuższy czas.
Jeśli mamy taką możliwość, warto rozważyć przyniesienie części ozdób dopiero 1 listopada. Tego dnia na cmentarzach pojawia się najwięcej ludzi, a duży ruch może zniechęcać złodziei do działania. Nie jest to jednak metoda dająca stuprocentową pewność, dlatego nadal należy zachować ostrożność.
Dobrym pomysłem jest również unikanie kupowania bardzo drogich dekoracji, jeśli nie możemy regularnie odwiedzać grobu. Czasami skromniejszy znicz lub mniejsza wiązanka będą równie pięknym wyrazem pamięci o bliskich.
Przed Wszystkimi Świętymi warto więc pomyśleć nie tylko o wyglądzie nagrobka, ale również o zabezpieczeniu zakupionych ozdób. Podpisane znicze, oznakowane wiązanki i przemyślany termin ich ustawienia mogą pomóc ograniczyć ryzyko kradzieży. Dzięki temu mniej pieniędzy i nerwów stracimy na uzupełnianie dekoracji, a więcej czasu będziemy mogli poświęcić na spokojne wspominanie tych, których już z nami nie ma.