Odkryto masowe groby. W środku 40 ciał
Tragiczne karty historii Europy Środkowo-Wschodniej z okresu II wojny światowej nieustannie przypominają o cenie, jaką za szaleństwo konfliktów narodowościowych i ideologicznych płaciła bezbronna ludność cywilna. Polsko-ukraińskie relacje historyczne, naznaczone traumą wzajemnych krwawych porachunków na dawnych ziemiach pogranicza, od dekad wymagają najwyższej próby dojrzałości, odwagi badawczej oraz wzajemnego szacunku dla ofiar.
W tym bolesnym procesie kluczową rolę odgrywa prawo każdego człowieka do godnego, imiennego pochówku, niezależnie od narodowości czy historycznego kontekstu. Wymownym symbolem tej niełatwej drogi ku prawdzie stały się zakończone właśnie prace poszukiwawcze we wsi Łasków w województwie lubelskim, gdzie archeolodzy odsłonili zbiorowe mogiły.
Przypadkowe znalezisko
Terenowe badania w Łaskowie, prowadzone od szóstego października 2026 roku przez Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej, stanowiły realizację uzgodnień dwustronnej polsko-ukraińskiej grupy roboczej do spraw godnych pochówków. W toku prac natrafiono zarówno na pochówki pojedyncze, jak i groby masowe, w których spoczywały doczesne szczątki ponad czterdziestu osób – kobiet, mężczyzn oraz dzieci.
Choć początkowe komunikaty mówiły o około trzydziestu odnalezionych ciałach, ostateczny bilans misji okazał się jeszcze bardziej porażający. W trakcie ostatniego dnia ekspedycji badacze wykonali wykopy sondażowe, częściowo odsłaniając mogiłę kryjącą kości ośmiu ofiar, po czym zapalili na miejscu symboliczne znicze, oddając cześć zamordowanym.
To cała osada
Dramat, którego ślady odsłoniła ziemia, rozegrał się dziesiątego marca 1944 roku, stając się jedną z najkrwawszych kart wojennych walk na Lubelszczyźnie. W wyniku ataku polskiego podziemia niepodległościowego – oddziałów Armii Krajowej oraz Batalionów Chłopskich – wieś została spalona, a śmierć poniosło ponad trzystu ukraińskich mieszkańców.
Polscy i ukraińscy badacze zdołali dotychczas ustalić personalia trzystu dwudziestu siedmiu ofiar, choć część historyków szacuje ostateczną liczbę zabitych na blisko trzysta pięćdziesiąt osób. Odnalezienie szczątków po ponad ośmiu dekadach stanowi bolesny dowód skali okrucieństwa, które dotknęło najsłabszych i bezbronnych członków wiejskiej społeczności.
Trwają badania w terenie
Niezwykle istotnym aspektem prowadzonych prac była ich pełna transparentność oraz instytucjonalna współpraca ze stroną polską. Przez cały czas trwania ekspedycji na miejscu obecni byli dwaj obserwatorzy z polskiego Instytutu Pamięci Narodowej, działający w oparciu o decyzje administracyjne wojewódzkiego konserwatora zabytków.
Rzecznik prasowy IPN, doktor Rafał Kościański, potwierdził spokojny i formalny przebieg badań, zaznaczając, że misja poszukiwawcza dobiegła końca. Kolejnym, decydującym etapem będą pełne ekshumacje, zaplanowane przez ukraińską stronę na wiosnę 2027 roku, które pozwolą na przeprowadzenie szczegółowych badań antropologicznych, ustalenie przyczyn śmierci oraz próbę identyfikacji ofiar.