Najlepszy sposób na złodzieja. Nic nie zabierze z grobu
Zbliża się 1 listopada, a wraz z nim czas wzmożonych przygotowań do Wszystkich Świętych. Polacy ruszają na cmentarze, porządkują nagrobki i kupują znicze, wiązanki oraz dekoracje, które mają upamiętnić bliskich. Niestety, co roku powraca również problem kradzieży cmentarnych ozdób. Niektórzy odwiedzający nekropolie obawiają się, że zakupione przez nich dekoracje szybko znikną z grobów.
Szukają więc sposobów, by zabezpieczyć swoje rzeczy. Jak donosi serwis o2.pl, jedna z osób postanowiła pójść o krok dalej i zamontowała na nagrobku atrapę kamery. Czy taki pomysł odstraszy złodziei?
Wszystkich Świętych coraz bliżej. Polacy kupują znicze i wieńce
Przed 1 listopada na cmentarzach robi się coraz tłoczniej. Rodziny odwiedzają groby bliskich, myją nagrobki, usuwają liście i przygotowują miejsca pochówku na dzień Wszystkich Świętych. Ważnym elementem tych przygotowań są znicze, kwiaty i wieńce, które mają być wyrazem pamięci oraz szacunku dla zmarłych.
Wraz ze zbliżającym się świętem rośnie jednak nie tylko liczba odwiedzających nekropolie, lecz także obawy związane z kradzieżami. Zdarza się, że z grobów znikają nawet świeżo kupione dekoracje. Dla rodzin to nie tylko strata pieniędzy, ale przede wszystkim przykre doświadczenie. Ozdoby wybierane są przecież z myślą o konkretnych osobach, a ich kradzież narusza szczególny charakter miejsca pamięci.
Podpisują ozdoby, żeby utrudnić kradzież. Nie wszyscy wierzą w skuteczność
Niektórzy próbują zabezpieczać cmentarne dekoracje na własną rękę. Jednym ze sposobów jest podpisywanie zniczy, doniczek czy innych ozdób. Właściciele liczą, że oznaczenie pozwoli rozpoznać skradziony przedmiot i zniechęci potencjalnego złodzieja.
Takie rozwiązanie nie daje jednak pełnej gwarancji bezpieczeństwa. Osoba, która zamierza ukraść dekorację, może zignorować podpis albo usunąć oznaczenie. Dlatego część odwiedzających cmentarze szuka bardziej nietypowych metod ochrony nagrobków.
Atrapa kamery na nagrobku
Jak opisał serwis o2.pl, jedna z internautek, pani Agnieszka, kupiła kwiaty na trzy groby swoich bliskich. Gdy po kilku dniach wróciła na cmentarz, zauważyła, że z nagrobka jej ojca zniknęła jedna z wiązanek. Kobieta opisała swoją historię w internecie, a pod wpisem pojawiły się komentarze osób, które również doświadczyły podobnych kradzieży.
Uwagę przyciągnął jednak pomysł jednego z mężczyzn. Pan Grzegorz pokazał zdjęcie nagrobka, na którym zamontował atrapę kamery kopułkowej. Jak przekonywał, odkąd umieścił sztuczne urządzenie, ozdoby przestały znikać.
Taki sposób zabezpieczenia grobu opiera się przede wszystkim na efekcie psychologicznym. Osoba, która zauważy obudowę przypominającą monitoring, może uznać, że jest obserwowana, i zrezygnować z kradzieży. Nie ma jednak gwarancji, że atrapa odstraszy każdego złodzieja.
Przed Wszystkimi Świętymi wiele osób zastanawia się, jak ochronić kupione dekoracje. Podpisywanie ozdób czy montowanie atrap kamer pokazuje, jak daleko niektórzy są gotowi się posunąć, by zachować je na grobach bliskich. Niestety, nawet w miejscu, które powinno kojarzyć się z pamięcią i szacunkiem, trzeba czasem myśleć o zabezpieczeniu własności.