Zarobki na straganie ze zniczami. Wielu się zdziwi
Wielkimi krokami zbliża się 1 listopada, czyli uroczystość Wszystkich Świętych. W tym okresie Polacy ruszają na targowiska, bazary i przycmentarne stragany, by kupić znicze, wkłady oraz stroiki na groby bliskich. Dla sprzedawców to jeden z najważniejszych momentów w roku, ale praca w tym czasie nie należy do łatwych.
Trzeba spędzać długie godziny na zewnątrz, często w chłodzie i deszczu, a wysokość zarobków zależy między innymi od pogody i liczby klientów. „Fakt” przyjrzał się ofertom pracy przy sprzedaży zniczy i wieńców. Ile można zarobić w takim sezonowym zajęciu?
Przed Wszystkimi Świętymi rusza sezon na znicze i stroiki
Koniec października to wyjątkowo intensywny okres dla osób zajmujących się sprzedażą produktów na cmentarze. Klienci szukają zarówno prostych wkładów i tradycyjnych zniczy, jak i bardziej ozdobnych modeli, kompozycji kwiatowych czy stroików. Przy większych cmentarzach pojawia się wiele tymczasowych punktów, które kuszą szerokim wyborem i konkurencyjnymi cenami.
Dla sprzedawców to jednak biznes obarczony ryzykiem. Asortyment jest mocno związany z konkretną datą, dlatego po 1 listopada popyt szybko maleje. Już po 2 listopada część niesprzedanych produktów może być znacznie mniej warta, a handlowcy muszą liczyć się z koniecznością obniżania cen.
Dodatkowym problemem są supermarkety. Przed Wszystkimi Świętymi w wielu sklepach pojawiają się palety pełne zniczy i wkładów oferowanych w promocyjnych cenach. Drobni sprzedawcy muszą konkurować z dużymi sieciami, które często mogą pozwolić sobie na atrakcyjne promocje.
Zobacz także: "Znajdź inną Polkę!" Margareta nie wytrzymała. Odpowiedź Mohameda zadziwia
Pogoda może zdecydować o zarobkach sprzedawców
Praca na przycmentarnym stoisku wymaga cierpliwości i odporności na trudne warunki. Sprzedawcy nierzadko spędzają na zewnątrz wiele godzin, niezależnie od temperatury. Pod koniec października pogoda potrafi być kapryśna: zdarzają się deszcz, silny wiatr, a nawet przymrozki.
Nie bez znaczenia jest również liczba odwiedzających cmentarze. Gdy jest zimno i mokro, część klientów ogranicza czas spędzany przy stoiskach. Mniejszy ruch oznacza mniej okazji do sprzedaży, a tym samym niższe zarobki. W sezonowym handlu nie ma więc gwarancji, że duże zainteresowanie produktami przełoży się na wysokie dochody.
Zobacz także: Złodzieje będą omijać tak oznakowany grób. Proste triki, które uchronią cię przed kradzieżą
Ile płacą za pracę przy sprzedaży zniczy?
Jak informuje „Fakt”, kwiaciarnia działająca w Elblągu oferuje za pracę przy sprzedaży stawkę 31,40 zł brutto za godzinę na podstawie umowy zlecenia. Ostateczny zarobek zależy zatem od liczby przepracowanych godzin.
Przykładowo, przy ośmiogodzinnym dniu pracy daje to 251,20 zł brutto. Jeśli ktoś przepracowałby dziesięć takich dni, zarobiłby 2512 zł brutto. To wyliczenia orientacyjne, przed ewentualnymi potrąceniami i z uwzględnieniem założenia, że wszystkie godziny są płatne według tej samej stawki.
Oferty pojawiają się również w innych miastach. Punkt działający w Kędzierzynie-Koźlu poszukuje osoby do pracy w sklepie przy cmentarzu. W ogłoszeniu podkreślono, że mile widziane są ciepło, empatia, zmysł estetyczny i życiowe doświadczenie. Pracodawca zaznaczył, że chętnie zatrudni osobę w wieku 40 lub 50 plus.
Sezonowa sprzedaż zniczy może być sposobem na dodatkowy zarobek, ale wiąże się z wysiłkiem i niepewnością. Ostatecznie to pogoda, zainteresowanie klientów oraz liczba przepracowanych godzin mogą przesądzić o tym, ile pieniędzy trafi do kieszeni sprzedawcy.