Niepokojące kartki na grobach. Informują o likwidacji. Co stanie się ze szczątkami?
1 listopada tysiące Polaków odwiedziło cmentarze, by zapalić znicze i wspomnieć bliskich zmarłych. Wśród kwiatów, świateł i rodzinnych spotkań niektórzy mogli jednak zauważyć coś, co wywołuje niepokój. Na wybranych mogiłach pojawiają się kartki informujące, że grób jest przeznaczony do likwidacji. Najczęściej chodzi o miejsca, za które od dłuższego czasu nie uiszczano opłat.
Dla osób odwiedzających cmentarze może to być zaskakujący widok, zwłaszcza gdy na mogile wciąż znajdują się znicze i kwiaty. Co właściwie oznacza taka informacja? Czy po likwidacji grobu szczątki zmarłych są usuwane? Okazuje się, że procedury mogą wyglądać różnie, a wiele zależy od tego, czy miejsce zostanie ponownie wykorzystane.
Kartki na grobach po Wszystkich Świętych. Brak opłaty może oznaczać likwidację
Wizyta na cmentarzu w okresie Wszystkich Świętych to dla wielu osób okazja do uporządkowania grobów i sprawdzenia, czy wszystko jest w należytym porządku. Niektórzy mogą wtedy natknąć się na zawiadomienia umieszczone na nagrobkach. Informują one, że upłynął okres, na jaki opłacono miejsce, a jeśli należność nie zostanie uregulowana, grób może zostać przeznaczony do ponownego wykorzystania.
W Polsce podstawowy okres ochronny dla grobu ziemnego wynosi 20 lat. Po tym czasie, jeśli nie wniesiono opłaty za dalsze zachowanie miejsca i nie ma przeszkód prawnych, grób może zostać ponownie użyty. Nie oznacza to jednak, że zarządca cmentarza od razu usuwa wszystkie ślady pochówku. Warto też pamiętać, że zasady mogą różnić się w zależności od rodzaju grobu i regulaminu konkretnego cmentarza.
Samo pojawienie się kartki nie musi więc oznaczać, że szczątki zostaną natychmiast przeniesione. To przede wszystkim informacja o konieczności uregulowania opłaty lub podjęcia decyzji dotyczącej dalszego zachowania miejsca.
Co dzieje się ze szczątkami po likwidacji grobu?
Wątpliwości budzi przede wszystkim los szczątków osób pochowanych w grobie, który ma zostać ponownie wykorzystany. Jak wyjaśnia Małgorzata Tabaszewska z biura prasowego Urzędu Miasta Krakowa, zgodnie z obowiązującymi przepisami przy ponownym użyciu grobu szczątki poprzednio pochowanych osób lub resztki trumny należy wydobyć i pochować na tym samym cmentarzu, w miejscu wskazanym przez jego zarząd. Istnieje jednak wyjątek.
Na wniosek osoby uprawnionej do pochowania zwłok można szczątków nie wydobywać – przekazała przedstawicielka krakowskiego magistratu w rozmowie z „Faktem”.
Nieco inaczej wygląda to w praktyce na cmentarzach we Wrocławiu. Monika Dubec z Urzędu Miejskiego Wrocławia wyjaśnia, że w przypadku podjęcia decyzji o likwidacji usuwane są zewnętrzne elementy mogiły, takie jak płyty nagrobne, tablice czy krzyże. Samo wnętrze grobu pozostaje jednak nienaruszone.
Przyjmuje się, że po okresie 20 lat zawartość grobu ulega całkowitej mineralizacji (rozłożeniu i rozpadowi). Pochówek nowej osoby polega na umieszczeniu jej w grobie bez usuwania szczątków poprzedników – podkreśla przedstawicielka urzędu.
Warszawa stosuje inną procedurę. Szczątki trafiają w inne miejsce
O praktykę na stołecznych nekropoliach dziennikarze “Faktu” zapytali również Zarząd Cmentarzy Komunalnych w Warszawie. Jak wyjaśnia jego dyrektor Krzysztof Świboda, w przypadku ponownego wykorzystania grobu szczątki znajdujące się w jego wnętrzu są wydobywane i chowane w innym miejscu na terenie cmentarza.
Oznacza to, że likwidacja mogiły nie jest równoznaczna z wyrzuceniem szczątków czy pozbawieniem zmarłych miejsca pochówku. Przepisy przewidują ich dalsze pochowanie, choć sposób postępowania może zależeć od przyjętych rozwiązań i decyzji osób uprawnionych.
Kartka pozostawiona na nagrobku może więc być ważnym sygnałem dla rodziny. Jeśli bliscy chcą zachować konkretne miejsce, powinni skontaktować się z administracją cmentarza i ustalić, jakie opłaty należy wnieść oraz do kiedy trzeba to zrobić. Dzięki temu można uniknąć sytuacji, w której grób zostanie przeznaczony do ponownego wykorzystania.