Smród z pralki? Zobacz, co zalega w tych zakamarkach! Natychmiast to wyczyść
Twoja pralka pracuje bez wytchnienia niemal każdego dnia, ze wszystkich sił dbając o nienaganną świeżość domowych ubrań, puszystych ręczników oraz miękkiej pościeli. Paradoksalnie, to niezwykle pożyteczne urządzenie domowe bardzo rzadko otrzymuje od nas dokładnie taką samą dawkę troski i starannej pielęgnacji.
O ile zazwyczaj pamiętamy o okazjonalnym przetarciu lśniącego bębna, o tyle jeden kluczowy element regularnie umyka naszej codziennej uwadze. To właśnie w tym zacisznym, rzadko odwiedzanym miejscu nieustannie gromadzi się stojąca woda, lepki osad z używanych detergentów oraz drobne zanieczyszczenia wypłukane z naszych tkanin. Sprawdź, jak zadbać o pralkę naprawdę kompleksowo i przestań pomijać jej najbardziej problematyczny, podatny na zabrudzenia zakamarek.
Czy pralkę trzeba myć?
Wbrew dość powszechnemu przekonaniu, stały kontakt ze strumieniami wody i mydlaną pianą wcale nie oznacza, że pralka oczyszcza się automatycznie podczas codziennej pracy. Wewnątrz bębna, w ciasnych przewodach oraz w zakamarkach szuflady na proszek regularnie osadza się twardy kamień, resztki pachnących płynów do płukania oraz drobne włókna ze spieranej odzieży. Wysoka wilgotność stale panująca we wnętrzu stwarza wprost idealne warunki do rozwoju niepożądanych bakterii i pleśni.
To właśnie te mikroorganizmy stanowią główną przyczynę brzydkiego zapachu wydobywającego się z wnętrza po otwarciu drzwiczek. Specjaliści jednogłośnie zalecają, aby przynajmniej raz w miesiącu przeprowadzić gruntowne czyszczenie całego urządzenia. Taka systematyczność pozwala skutecznie ograniczyć odkładanie się brudu oraz zauważalnie przedłuża ogólną sprawność sprzętu. Pamiętajmy jednak, że samo uruchomienie programu z wysoką temperaturą to za mało – równie ważne pozostaje ręczne dotarcie do najtrudniej dostępnych miejsc.
Co jest najbrudniejsze w pralce?
Elementem najbardziej narażonym na zapomnienie okazuje się uszczelka, czyli charakterystyczny gumowy kołnierz zamontowany wokół drzwi pralki. Po każdym zakończonym cyklu gromadzą się tam krople wilgoci, drobinki brudu oraz resztki środków piorących. Z czasem w zagięciach gumy pojawia się ciemny, nieestetyczny nalot, którego niezwykle trudno się pozbyć bez dokładnego wyszorowania.
Właśnie w tym zacienionym miejscu najczęściej rozwija się uciążliwa pleśń, która potrafi skutecznie zepsuć zapach świeżo wypranego prania. Aby temu zapobiec, po każdym użyciu pralki warto delikatnie odchylić gumę i dokładnie wytrzeć ją do sucha miękką ściereczką. Raz na jakiś czas przemywajmy ją roztworem wody z octem lub delikatnym środkiem czyszczącym, aby sprawnie usunąć osad.
Te elementy pralki też się brudzą
Podobnej troski wymaga szuflada na proszek i płyn do płukania, gdzie niezwykle chętnie tworzy się lepka warstwa będąca doskonałą pożywką dla drobnoustrojów. Systematycznie wyjmujmy ten pojemnik, przepłukujmy go pod bieżącą wodą i starannie szorujmy za pomocą małej szczoteczki. Aby ułatwić odparowanie wilgoci, po zakończonym praniu zawsze zostawiajmy uchylone drzwiczki urządzenia.
Prostym i niezwykle skutecznym sposobem na odświeżenie wnętrza jest tak zwane pranie na pusto – uruchomienie cyklu z wysoką temperaturą bez jakiejkolwiek odzieży wewnątrz bębna. Taki cykl doskonale wypłukuje resztki detergentów. Aby wzmocnić ten efekt, wsypmy sodę oczyszczoną do połowy przegródki na proszek. Soda idealnie neutralizuje brzydką woń oraz wspiera usuwanie osadów. W przypadku mocno zaniedbanej pralki, zanim włączysz program, ręcznie oczyść bęben i uszczelkę. Na sam koniec pamiętajmy o regularnej kontroli filtra pompy, w którym zatrzymują się włosy, nitki i drobiazgi pozostawione w kieszeniach. Czysty filtr to gwarancja sprawnego prania i brak ryzyka niespodziewanej awarii.