Wydarzenia Gwiazdy Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > "Syn myśli, że siedzenie z wnukami to dla mnie nagroda. A ja już nie mam siły"
Klaudia Tomaszewska
Klaudia Tomaszewska 02.10.2026 11:05

"Syn myśli, że siedzenie z wnukami to dla mnie nagroda. A ja już nie mam siły"

"Syn myśli, że siedzenie z wnukami to dla mnie nagroda. A ja już nie mam siły"
fot. canva/dima berkut

Wrzesień dla wielu polskich rodzin oznacza powrót do szkolnej rutyny, ale dla tysięcy seniorek to także początek kolejnego roku cichych, niewidzialnych poświęceń. W sieci można znaleźć mnóstwo przejmujących historii dojrzałych kobiet, które chociaż kochają swoją rodzinę ponad własne życie, po prostu padają ze skrajnego zmęczenia.

Swoim wyjątkowo bolesnym doświadczeniem w komentarzu zamieszczonym na naszym profilu na Facebooku podzieliła się niedawno pani Marzena. Jej niezwykle szczere słowa trafiają prosto w serce i doskonale naświetlają powszechny dylemat wielu dziadków.

"Syn mnie nie rozumie"

„Dwójka wnuków prawie na zmianę przychodzi do mnie po szkole i siedzi, czasami do samego wieczora. Ja je kocham najbardziej na świecie, ale zegara i portfela nie oszukam. Po prostu nie mam już na to siły” – wyznała ze smutkiem nasza czytelniczka.

Kobieta nie ukrywa, że wraz z każdym kolejnym rokiem coraz mocniej odczuwa upływ czasu oraz dotkliwe problemy ze zdrowiem, w tym codzienne zmagania z uciążliwą cukrzycą. Ogromnym utrudnieniem są dla niej także kwestie czysto finansowe. 

„Wszystko idzie nieubłaganie w górę, oprócz skromnych emerytur” – zauważa gorzko. 

Tymczasem dorastającym chłopcom trzeba przecież ugotować ciepły, pożywny obiad. Choć wnuki nie są już maluchami i sporo czasu spędzają z telefonami w dłoniach, przy nich po prostu trzeba czuwać. Często chłopcy chcą też porozmawiać, podczas gdy wykończona seniorka marzy wyłącznie o położeniu się na krótką drzemkę.

"To moja wina"

W czym leży główny problem? Syn i synowa wydają się całkowicie ślepi na rosnące zmęczenie starszej kobiety. Mężczyzna żyje w błędnym przekonaniu, że wielogodzinna opieka nad dorastającymi chłopcami to dla jego matki wspaniała nagroda i atrakcyjne urozmaicenie emerytury. 

Pani Marzena przyznaje z żalem, że w dużej mierze sama doprowadziła do tej trudnej sytuacji, obwiniając się o wcześniejszy brak asertywności. Przez lata przyzwyczaiła bliskich, że zawsze pozostaje na każde ich zawołanie.

Już dłużej nie da rady

Dziś kobieta czuje się całkowicie wykończona fizycznie, psychicznie oraz finansowo. Mimo to nie ma odwagi zasugerować młodemu małżeństwu, by chociaż częściowo odciążyli ją z tego codziennego obowiązku. 

Nie ma serca wygonić chłopaków z domu, a jednocześnie paraliżuje ją strach przed posądzeniem, że nie życzy sobie spędzać czasu z własną rodziną. Zamiast otwarcie upomnieć się o prawo do zasłużonego odpoczynku, zjada swój stres i ze smutkiem pyta: jaka byłaby ze mnie babcia?

Klaudia Tomaszewska
O autorze
Klaudia Tomaszewska
Redaktor GorąceTematy

Ukończyłam studia na kierunku Dziennikarstwo i realizacja dźwięku, a prywatnie interesuję się show-biznesem, literaturą i przyrodą. Gdy nie czytam i nie piszę, to biegam. Nałogowo i niemalże do znudzenia oglądam filmy z gatunku science-fiction.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: