Samochód stoi w garażu, kolacja czeka w lodówce, a telefon milczy. 71-letni dr Sylwester Gładyś zniknął po wyjściu z domu przy ul. Encyklopedycznej w Warszawie. Ostatni trop prowadzi w okolice Parku Młocińskiego. – Scenariuszy jest wiele – mówi jego córka. Rodzina nie wyklucza ani nagłego epizodu medycznego, ani udziału osób trzecich.
9-letni Alan Zabłocki zaginął i wciąż nie wiadomo, gdzie przebywa. Ostatni raz był widziany w Opolu. Policja alarmuje, że chłopiec może przebywać z matką, która jest poszukiwana listem gończym. Zdrowie i życie dziecka mogą być zagrożone. Zrozpaczony ojciec nie ustaje w dramatycznych poszukiwaniach.
Wysokie partie Tatr stały się areną dramatycznej walki o życie. Ratownicy z Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe oraz policja od rana prowadzą szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczą młodego mężczyzny, który w sobotę samotnie wyruszył na Orla Perć – najtrudniejszy i najbardziej niebezpieczny szlak w Polsce. Ostatni kontakt z turystą urwał się po godzinie 14:00. Noc przyniosła gwałtowne załamanie pogody, a temperatura w górach spadła poniżej zera. Liczy się każda minuta.
To miały być spokojne, rodzinne święta. Zamiast tego – strach, cisza i rozpaczliwe czekanie. 32-letni Marcin Nowiński wyszedł z domu tuż przed Bożym Narodzeniem i od tamtej pory nikt nie ma z nim kontaktu. Mężczyzna przepadł bez śladu, a policja z warszawskiego Bemowa uruchomiła pilny apel do mieszkańców. Każda, nawet najmniejsza informacja, może okazać się kluczowa.Zniknął tuż przed świętami. Rodzina żyje w niepewnościOstatni raz widziany przy metrze. Tam urywa się tropPolicja apeluje: liczy się każda informacja
Poszukiwania zaginionego w 2023 roku Krzysztofa Dymińskiego wciąż trwają. Ojciec chłopca na dniach opublikował nowe informacje w sprawie. Podążył za poradami jasnowidza.
Wyjazd do pracy za granicę zamienił się w koszmar dla rodziny młodego mężczyzny z Dolnego Śląska. Miał to być rutynowy przejazd z kierowcą znalezionym przez popularną aplikację, jednak podróż zakończyła się nagłym urwaniem kontaktu. Telefon zamilkł chwilę po wejściu do auta, a bliscy od kilku dni odchodzą od zmysłów, czekając na jakikolwiek znak życia.
Już od sobotniego poranka nad Wisłą panuje napięcie – służby ratunkowe prowadzą dramatyczne działania: łodzie na rzece, nurkowie, sonar, a nad brzegiem sztab operacyjny. Przechodnie patrzą w osłupieniu – bo choć nic nie widać, wiadomo, że trwa walka z czasem. Coś naprawdę poważnego dzieje się na Wiśle.
Grzegorz Mańkiewicz z Woli Radziszowskiej zniknął 19 maja 2007 roku. Tego dnia chłopak odwiedził swoją ciocię, która mieszkała w sąsiedniej miejscowości. Ostatni raz widziano go, gdy wyszedł z domu krewnej. Miał ze sobą brązowy plecak i stary telefon. Później nikt więcej go już nie widział.
Już od ponad trzech miesięcy trwają poszukiwania 47-letniej Beaty Klimek. Zrozpaczona rodzina robi wszystko, aby odkryć prawdę o tym zdarzeniu. Sprawę bada szczecińska prokuratura, jednak śledczy dla dobra sprawy nie udzielają żadnych nowych informacji. Pojawił się nowy świadek, a jego słowa świadczą za jedną z potencjalnych hipotez. Aż nie chce się wierzyć w to, co właśnie wyjawił.
Zaginął 80-letni mieszkaniec Katowic. Sprawa jest bardzo poważna, Pan Józef 11 października postanowił wybrać się na spacer do lasu i do tej pory z niego nie wrócił. Każdy, kto posiada w tej sprawie jakiekolwiek informacje, proszony jest o niezwłoczne zgłoszenie sprawy.
Zaginęła mieszkanka województwa świętokrzyskiego. Nikogo nie poinformowała, dokąd się wybiera. Zdenerwowani krewni zaczęli snuć najgorsze przypuszczenia i powiadomili policję. Rozpoczęła się zakrojona na szeroką skalę akcja poszukiwawcza. Bliscy zaginionej przekazali nowe informacje w tej sprawie.
W lipcu zaginęła 30-letnia Jowita Zielińska. Wracała do domu z pracy i prawie dotarła na miejsce gdy ślad się po niej urwał. Skala poszukiwań wszczętych przez służby mundurowe oraz rodzinę kobiety była bardzo duża. Mimo to te działania nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Niedawno pojawił się nowy trop. Może oznaczać przełom w sprawie.
Tragiczny przełom w sprawie zniknięcia 24-letniego mieszkańca Wrocławia. Chłopak wyszedł z klubu i zadzwonił do partnerki, przekazał jej krótką informację. To były ostatnie słowa, które od niego usłyszała, 24-latek nigdy nie wrócił już do domu. Teraz policja dokonała wstrząsającego odkrycia.Minęły niemal 3 tygodnie, odkąd 24-letni Bartosz opuścił dom i udał się do klubu. Tuż przed zniknięciem zadzwonił do partnerki, później jego telefon zamilkł. Dramatyczny finał poszukiwań.