Belg się nie hamował. Tak skwitował jedzenie w polskich sklepach. Był zaskoczony
Polska od lat przyciąga zagranicznych gości, a część z nich po pierwszej wizycie decyduje się zostać tu na dłużej. Zachwycają się nie tylko krajobrazami, zabytkami i gościnnością mieszkańców, ale również codziennymi sprawami, które dla Polaków są czymś zupełnie zwyczajnym. Jednym z takich tematów jest jedzenie i zakupy spożywcze.
Dla wielu obcokrajowców ceny oraz jakość produktów dostępnych w polskich sklepach bywają sporym zaskoczeniem. Swoimi doświadczeniami podzielił się Stijn de Moor, Belg, który mieszka w Polsce już od 10 lat. W podcaście „Nieobcy” opowiedział, co najbardziej zwróciło jego uwagę po przeprowadzce. Okazuje się, że szczególne wrażenie zrobiły na nim mięso, ryby i świeżość produktów.
Cudzoziemcy zachwycają się Polską
Polska coraz częściej pojawia się w opowieściach zagranicznych turystów i osób, które zdecydowały się związać z naszym krajem na dłużej. Jedni zachwycają się pięknymi miastami, inni doceniają bliskość natury, bogatą historię czy możliwości spędzania wolnego czasu. Są też tacy, którzy zwracają uwagę na rzeczy pozornie zwyczajne: komunikację miejską, dostępność usług, restauracje czy zakupy w supermarketach.
Dla osób przyjeżdżających z innych państw wiele codziennych doświadczeń może wyglądać zupełnie inaczej niż w ich ojczyznach. To, co dla Polaków jest normą, dla obcokrajowców bywa miłym zaskoczeniem. Właśnie o takich różnicach opowiadają goście podcastu „Nieobcy”, w którym cudzoziemcy dzielą się swoimi spostrzeżeniami na temat życia w Polsce.
Tym razem jednym z rozmówców był Stijn de Moor. Belg od dekady mieszka w naszym kraju i zdążył dobrze poznać lokalne zwyczaje. W rozmowie poruszył między innymi temat zakupów spożywczych. Jego wypowiedzi pokazują, że różnice między Polską a Belgią można dostrzec nawet podczas zwykłej wizyty w sklepie.
Belg mieszka w Polsce od 10 lat. Ceny w sklepach były dla niego szokiem
Stijn de Moor przyznał, że po przeprowadzce do Polski zaskoczył go przede wszystkim poziom cen. W porównaniu z tym, do czego przywykł w Belgii, zakupy spożywcze okazały się znacznie tańsze. Szczególnie zauważalne było to w przypadku produktów, które w jego ojczyźnie wiązały się z większym wydatkiem.
Kiedy przeprowadziłem się do Polski, było tak tanio, że to był dla mnie szok – mówił w podcaście „Nieobcy” Stijn de Moor.
Belg zwrócił uwagę przede wszystkim na mięso i ryby. Jak zauważył, w jego kraju produkty te są bardzo drogie, podczas gdy po przeprowadzce do Polski mógł kupować je za znacznie mniejsze pieniądze. Dla osoby przyzwyczajonej do belgijskich cen była to spora zmiana.
Mięso jest bardzo drogie w Belgii, ryby także. A kiedy przeprowadziłem się tutaj, było tak tanio, że to był dla mnie szok – zwrócił uwagę.
Stijn de Moor docenił polskie produkty
Na cenach nie kończą się jednak pozytywne wrażenia Belga. Stijn de Moor podkreślił, że jego zdaniem w Polsce można znaleźć również produkty lepszej jakości. Co istotne, nie mówił wyłącznie o tradycyjnych polskich potrawach czy charakterystycznych daniach naszej kuchni. Chodziło mu przede wszystkim o składniki, z których można przygotowywać codzienne posiłki.
Jedzenie jest tutaj lepsze. Nie mam na myśli kuchni, tylko składniki, produkty. Są świeższe, więc można przygotować z nich lepsze jedzenie – tłumaczył.
To właśnie świeżość produktów spożywczych była jednym z aspektów, które szczególnie docenił po przeprowadzce. Jego zdaniem dobre składniki mają ogromne znaczenie dla końcowego efektu na talerzu. Nawet proste danie może smakować znacznie lepiej, jeśli przygotuje się je ze świeżych produktów.
Wypowiedź Stijna pokazuje, że zachwyt Polską nie zawsze musi dotyczyć spektakularnych atrakcji czy wyjątkowych miejsc. Czasami wystarczy zwykła wizyta w sklepie, by dostrzec różnice między krajami. Dla Belga po dziesięciu latach spędzonych w Polsce dostępność, ceny i jakość produktów spożywczych wciąż pozostają jednymi z aspektów, które ocenia bardzo pozytywnie.