Potworny wypadek na A2. Nie żyje 19-latek. Samochód trudno było rozpoznać
W czwartek 2 stycznia 2025 roku na autostradzie A2 doszło do tragicznego wypadku, który przerwał młode życie i pozostawił pięć kolejnych osób z ciężkimi obrażeniami. Bus, który wiózł grupę ludzi w kierunku Niemiec, nagle zjechał z trasy, dachował i został doszczętnie zniszczony. Samochodu trudno było rozpoznać – odbudowanie jego kształtu po zdarzeniu było niemożliwe. Służby ratunkowe, które przybyły na miejsce, stanęły przed dramatycznym widokiem i ciężko pracowały, by wydobyć poszkodowanych z pojazdu. Jedna osoba nie przeżyła, a pięciu pasażerów zostało poważnie rannych i przewiezionych do szpitali w różnych miastach.
- Okoliczności tragedii
- Nie żyje 19-latek
- Ustalenia policji po tragicznym wypadku na A2
Okoliczności tragedii
Do tragedii doszło na 36. kilometrze autostrady A2 w kierunku Świecka — w pobliżu zjazdu na węzeł Torzym. Około godziny 10:00 rano służby otrzymały zgłoszenie o poważnym zdarzeniu drogowym z udziałem busa przewożącego sześć osób. Według wstępnych ustaleń, pojazd z nieznanych przyczyn zjechał z drogi i dachował, uderzając w bariery ochronne.
Na miejscu błyskawicznie pojawiły się jednostki straży pożarnej, policji i ratownictwa medycznego. Lądował także śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który miał pomóc w transporcie najbardziej poszkodowanych do szpitali. Strażacy musieli użyć narzędzi hydraulicznych, by dostać się do dwóch osób znajdujących się wewnątrz pojazdu — ich sytuacja była szczególnie trudna z uwagi na ciężkie uszkodzenia busa.
Bus został poważnie zniszczony — przebił bariery energochłonne, a jego stalowa konstrukcja została powyginana, co utrudniało ratownikom dostęp do poszkodowanych. Z relacji straży wynika, że usuwanie skutków wypadku było skomplikowane i niebezpieczne, a pojazd wyglądał tak, że trudno było go rozpoznać jako konkretny model czy markę. Ranni byli ewakuowani i przewożeni do szpitali m.in. w Zielonej Górze, Świebodzinie, Sulęcinie oraz Słubicach.
Nie żyje 19-latek
Niestety, życie 19-letniego kierowcy busa zostało przerwane na miejscu wypadku. Młody mężczyzna, mieszkaniec Ostrowa Wielkopolskiego, nie przeżył siły uderzenia i zgon został stwierdzony jeszcze przed przewiezieniem go do szpitala.
Poza nim w pojeździe znajdowało się pięć innych osób — wszyscy zostali ranni. Jak ustalono, pasażerowie to cztery osoby z Ostrowa Wielkopolskiego oraz dwie z Kalisza, którzy jechali do Niemiec w celu podjęcia pracy. To miało być zwykłe, choć dalekie i wymagające przedsięwzięcie — dla wielu szansa na lepsze życie — które zakończyło się w jednej chwili tragedią.
Strażacy podkreślali, że stan niektórych rannych był poważny, dlatego podjęto decyzję o transporcie ich do różnych placówek, by zapewnić specjalistyczne leczenie. Służby kontynuowały działania przez wiele godzin, a śledztwo w sprawie przyczyn wypadku prowadzi policja wraz z prokuraturą.
Ustalenia policji po tragicznym wypadku na A2
Policja od pierwszych chwil po zdarzeniu prowadziła intensywne czynności mające na celu wyjaśnienie dokładnych przyczyn tragicznego wypadku na autostradzie A2. Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce zdarzenia, wykonali oględziny rozbitego pojazdu oraz jezdni, a także rozpoczęli przesłuchiwanie świadków. Jak przekazano, bus poruszał się prawym pasem ruchu w kierunku granicy z Niemcami, gdy nagle zjechał z drogi i uderzył w bariery energochłonne, po czym dachował. Na tym etapie śledztwa nie stwierdzono udziału innych pojazdów w zdarzeniu.
Śledczy ustalają, co mogło doprowadzić do utraty panowania nad pojazdem. Pod uwagę brane są m.in. warunki drogowe, ewentualne zmęczenie kierowcy oraz stan techniczny busa. Policja potwierdziła, że 19-letni kierowca posiadał uprawnienia do prowadzenia pojazdu, jednak jego krótki staż za kierownicą może być jednym z elementów analizowanych w toku postępowania. Funkcjonariusze nie wykluczają także nagłego zasłabnięcia lub awarii mechanicznej, jednak na obecnym etapie nie potwierdzono żadnej z tych hipotez.
Kluczowe znaczenie dla dalszego śledztwa będą miały opinie biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych oraz wyniki badań technicznych pojazdu, który – mimo ogromnych zniszczeń – został zabezpieczony do dalszych analiz. Policja czeka również na możliwość przesłuchania rannych pasażerów, gdy ich stan zdrowia na to pozwoli. Jak podkreślają funkcjonariusze, postępowanie prowadzone jest pod nadzorem prokuratury i ma na celu jednoznaczne ustalenie przyczyn tragedii, która kosztowała życie młodego kierowcy i dramatycznie odmieniła losy pozostałych uczestników podróży.