Afera sek*ualna w wojsku. Prokuratura wojskowa podjęła decyzję
Wydział ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Poznaniu wydał kluczowe postanowienie w sprawie, która od dłuższego czasu absorbowała uwagę opinii publicznej oraz najwyższych szczebli dowodzenia w Wojskach Obrony Terytorialnej. Zakończenie obecnego etapu postępowania przygotowawczego rzuca nowe światło na status prawny osób zaangażowanych w incydent. Decyzja ta, choć kończąca pewien etap prac śledczych, nie zamyka definitywnie drogi do dalszej weryfikacji zgłoszonych roszczeń w ramach instancji odwoławczych.
Decyzja prokuratury wojskowej i argumentacja prawna
Postępowanie przygotowawcze dotyczące rzekomego dopuszczenia się czynów o charakterze seksualnym przez wysokiego rangą oficera wobec podwładnej zostało oficjalnie umorzone w dniu 26 marca 2026 roku. Jak poinformował pułkownik Bartosz Okoniewski, zastępca Prokuratora Okręgowego ds. Wojskowych w Poznaniu, w rozmowie z PAP, główną przesłanką do podjęcia takiej decyzji był brak danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu zabronionego. Śledczy, którzy przejęli sprawę od Prokuratury Rejonowej Szczecin-Niebuszewo ze względu na jej specyficzny, wojskowy charakter, badali dwa potencjalne przestępstwa, starając się zgromadzić materiał dowodowy pozwalający na sformułowanie aktu oskarżenia przeciwko ówczesnemu dowódcy jednostki, pułkownikowi Piotrowi S.
Po dogłębnej analizie zeznań świadków, zabezpieczonych nośników oraz dokumentacji wewnętrznej brygady, prokuratura uznała, że zgromadzone dowody nie są wystarczające do postawienia zarzutów karnych. Warto jednak podkreślić, że wydane postanowienie nie jest jeszcze prawomocne. Strona pokrzywdzona, czyli szeregowa żołnierka, posiada ustawowe prawo do złożenia zażalenia na tę decyzję. W przypadku skorzystania z tej ścieżki prawnej, akta sprawy trafią do Wojskowego Sądu Okręgowego w Poznaniu, który dokona kontroli instancyjnej i oceni, czy prokuratorzy rzetelnie i wyczerpująco przeprowadzili wszystkie niezbędne czynności sprawdzające. Procedura ta jest standardowym elementem nadzoru nad postępowaniem przygotowawczym w sprawach o tak dużej wadze gatunkowej, gdzie słowo oskarżyciela stoi naprzeciwko oficjalnego zaprzeczenia strony podejrzewanej o naruszenie nietykalności cielesnej podwładnego.
Reakcja struktur dowodzenia i konsekwencje służbowe
Sprawa nabrała charakteru ogólnokrajowego po publikacjach medialnych, które opisywały relację żołnierki, co zmusiło Dowództwo Wojsk Obrony Terytorialnej do podjęcia natychmiastowych kroków dyscyplinarnych i kadrowych. Jeszcze przed zakończeniem śledztwa prokuratorskiego, Dowódca WOT wystąpił z wnioskiem do Departamentu Kadr MON o odsunięcie pułkownika Piotra S. od pełnienia obowiązków dowódczych w szczecińskiej brygadzie.
Oficer został przeniesiony do dyspozycji kadr, co w praktyce oznaczało zawieszenie jego realnej władzy nad jednostką do czasu całkowitego wyjaśnienia zarzutów. Formacja informowała wówczas o zakończeniu własnego, wewnętrznego postępowania wyjaśniającego, które miało na celu ochronę standardów etycznych w wojsku i zapewnienie bezpieczeństwa osobom zgłaszającym nadużycia. Obecne umorzenie śledztwa stawia Ministerstwo Obrony Narodowej oraz Dowództwo WOT przed trudnym dylematem dotyczącym dalszej kariery pułkownika Piotra S.
Na ten moment żadna z instytucji nie wydała oświadczenia potwierdzającego ewentualny powrót oficera na dotychczasowe stanowisko, co sugeruje, że resort czeka na uprawomocnienie się decyzji prokuratury lub wynik ewentualnego postępowania przed Wojskowym Sądem Okręgowym.
Dalsze perspektywy procesowe i ochrona praw pokrzywdzonej
Mimo że prokuratura nie dopatrzyła się wystarczających podstaw do kontynuowania śledztwa, system prawny przewiduje mechanizmy zabezpieczające interesy osoby pokrzywdzonej. Zażalenie do sądu wojskowego to narzędzie, które pozwala na merytoryczne podważenie argumentacji śledczych i wskazanie ewentualnych braków w materiale dowodowym lub błędnej interpretacji faktów. Jeśli Wojskowy Sąd Okręgowy uzna argumentację żołnierki za zasadną, może nakazać prokuraturze uzupełnienie śledztwa o konkretne czynności, co mogłoby doprowadzić do ponownego otwarcia sprawy i zmiany dotychczasowego statusu pułkownika Piotra S.
Cała sprawa stała się pretekstem do szerszej dyskusji nad procedurami zgłaszania nadużyć seksualnych w polskiej armii, gdzie struktura pionowa i ścisła hierarchia mogą niekiedy utrudniać skuteczne dochodzenie swoich praw przez żołnierzy niższych stopniem. Organizacje monitorujące przestrzeganie praw człowieka w służbach mundurowych zwracają uwagę na potrzebę tworzenia niezależnych od dowództwa kanałów komunikacji dla ofiar mobbingu i napaści.