Katarzyna Bosacka huknęła o lodach Skolima. "Smaku tam zbyt wielkiego ni ma"
Katarzyna Bosacka przeanalizowała skład lodów sygnowanych nazwiskiem wokalisty Skolima. Dziennikarka zwróciła uwagę na niski udział wartościowych surowców oraz obecność licznych substancji dodatkowych, w tym stabilizatorów i emulgatorów. Z Oceniając walory, ekspertka podsumowała wprost, że smaku zbyt wielkiego nie ma, a klienci płacą głównie za rozpoznawalny wizerunek artysty.
- Co dokładnie wzbudziło najwięcej zastrzeżeń ekspertki w tabeli składników lodów Skolima?
- Dlaczego obecność wody i odtworzonego mleka w proszku obniża jakość deseru?
- Jakie zamienniki cukru oraz tłuszczu stosuje się w masowo produkowanych lodach celebryckich?
Sygnowanie artykułów spożywczych przez znane postacie ze świata muzyki i Internetu stało się popularnym trendem marketingowym. Produkty te trafiają przede wszystkim do dzieci oraz młodzieży, którzy rzadko zapoznają się z informacjami zamieszczonymi na odwrocie opakowania. Katarzyna Bosacka postanowiła sprawdzić, jak zapowiedzi promocyjne odnoszą się do rzeczywistej receptury popularnego przysmaku.
Lody Skolima - skład
Analizując etykietę lodów Skolima, dziennikarka zwróciła uwagę na listę surowców użytych do produkcji masy. W tradycyjnych recepturach bazę stanowią świeża śmietanka oraz pełne mleko, które nadają deserowi naturalną gęstość i walory smakowe. W przypadku analizowanego produktu głównym nośnikiem masy jest woda połączona z mlekiem w proszku, co jest charakterystyczne dla taniej produkcji przemysłowej.
Zastosowanie zamienników mlecznych obniża koszt wytworzenia deseru, jednak wpływa niekorzystnie na profil odżywczy. Bosacka podkreśla, że w ten sposób konsument płaci cenę zbliżoną do produktów wyższej klasy, otrzymując w zamian mieszankę o niskim udziale wartościowych składników.
Syrop glukozowo-fruktozowy oraz tłuszcze roślinne w recepturze
Kolejnym elementem poddanym krytyce był rodzaj zastosowanych substancji słodzących i tłuszczowych. Na etykiecie lodów zamiast tradycyjnego cukru pojawia się syrop glukozowo-fruktozowy oraz utwardzane tłuszcze, które stosuje się w celu obniżenia kosztów produkcji. Nadmierne spożycie syropu glukozowo-fruktozowego jest powszechnie wskazywane przez dietetyków jako czynnik sprzyjający szybkim skokom poziomu glukozy we krwi.
Katarzyna Bosacka wykazuje, że połączenie tanich tłuszczów roślinnych ze słodzikami o wysokim stopniu przetworzenia ma na celu stworzenie intensywnej słodyczy, która maskuje brak naturalnych surowców smakowych. Taka kompozycja wpisuje deser w kategorię żywności wysoko przetworzonej.
Nie jest to ani cud, ani miód, ani smaczny lód. Zwykła, tania masówka marketowa. Przeszło 30 składników, w tym tłuszcz palmowy, syrop glukozowy, stabilizatory i zagęstniki - powiedziała Katarzyna Bosacka.
Nagromadzenie stabilizatorów i brak wyrazistego smaku
W składzie deseru promowanego przez Skolima obecne są również substancje emulgowane i stabilizujące, takie jak guma guar, mączka chleba świętojańskiego czy mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych. Choć dodatki te są dopuszczone do obrotu handlowego i zapobiegają szybkiemu topnieniu, ich duża ilość świadczy o słabej bazie surowcowej.
Obecność sztucznych aromatów oraz syntetycznych barwników ma rekompensować brak prawdziwych owoców lub naturalnej wanilii. Podsumowując próbę smakową, Katarzyna Bosacka zaznaczyła, że deser wypada blado na tle konkurencji, a określenie, iż smaku zbyt wielkiego nie ma, dobrze oddaje jakość zastosowanych półproduktów.
Prawie pięć łyżeczek cukru w 100 gramach. Smaku tam zbyt wielkiego ni ma, no chyba, że ktoś na zabój kocha Skolima - dodała.
Jak czytać etykiety lodów w sklepie?
Prześwietlenie receptury słodyczy Skolima stanowi pretekst do przypomnienia podstawowych zasad oceny produktów mrożonych. Przy wyborze deseru należy w pierwszej kolejności sprawdzać kolejność składników w wykazie, pamiętając, że substancje występujące w największej ilości podawane są na samym początku.
Świadomy wybór wymaga unikania produktów, w których lista dodatków symbolizowanych literą E oraz sztucznych substancji słodzących dominują nad naturalnymi przetworami mlecznymi. Ekspertka radzi również zwracać uwagę na wagę wyrażoną w gramach, a nie objętość w mililitrach, gdyż silnie napowietrzone lody zawierają mniej właściwego produktu.

Źródło: telemagazyn.pl, Pacjenci.pl