Ksiądz zabrał głos ws. ataków w szkołach. Zwrócił uwagę na niebezpieczny mechanizm
Ostatnie dni przyniosły w Polsce dramatyczne wydarzenia, które wstrząsnęły uczniami, rodzicami i nauczycielami. W Ostrołęce 19-latek zaatakował ostrym narzędziem kilka osób, a w Leszczydole-Nowinach 15-latek śmiertelnie ranił pracownicę szkoły. Niepokój wzbudziły również doniesienia o możliwych kolejnych atakach. W internecie zaczęły krążyć nagrania i wpisy zapowiadające przemoc, a jedno z nagrań, dotyczące liceum w Przasnyszu, zostało wygenerowane przy użyciu sztucznej inteligencji.
Policja zatrzymała w tej sprawie 17-latka, któremu przedstawiono zarzuty. Służby sprawdzają także inne niepokojące sygnały napływające z różnych części kraju. Do sytuacji odniósł się również suicydolog ks. Tomasz Trzaska, który zwraca uwagę na niebezpieczny mechanizm naśladowania przemocy.
Ataki nożowników w szkołach. Tragedia w Leszczydole-Nowinach
Do jednego z najtragiczniejszych zdarzeń doszło w Leszczydole-Nowinach na Mazowszu. 15-latek zaatakował trzy osoby pracujące w szkole. Mimo podjętej reanimacji życia 37-letniej woźnej nie udało się uratować. Dwie pozostałe osoby zostały ranne. Śmierć kobiety wstrząsnęła lokalną społecznością, a szczególnie bolesny jest fakt, że osierociła dwoje dzieci.
Dzień wcześniej do ataku doszło w Ostrołęce. 19-letni napastnik ranił ostrym narzędziem dziewięć osób, wśród których znaleźli się uczniowie, nauczyciele i osoby przebywające w pobliżu szkoły. Z kolei w Sierpcu policjanci zatrzymali 17-latka podejrzewanego o przygotowywanie ataku. Według doniesień w jego rzeczach znaleziono dwa noże, a w telefonie historię wyszukiwania informacji związanych z planowanym zdarzeniem.
W związku z serią niepokojących incydentów policja zwiększyła kontrole w rejonach szkół. Funkcjonariusze sprawdzali również informacje o kolejnych zagrożeniach, które pojawiały się w internecie. Do piątku 9 października informowano o 59 zatrzymanych osobach w związku z groźbami i innymi podejrzanymi zachowaniami. Skala działań służb pokazuje, jak poważnie potraktowano sytuację.
Zobacz także: Niebywałe, co wymyślili Polacy. Tak oszukują kaucjomaty
Nagranie wygenerowane przez AI wywołało strach. Zatrzymano 17-latka
Szczególne poruszenie wywołało nagranie opublikowane w mediach społecznościowych, w którym syntetyczny głos zapowiadał atak na liceum w Przasnyszu. Pojawiały się w nim groźby „rzezi” oraz sugestie, że niebezpieczne zdarzenia mogą nastąpić również w innych miejscowościach.
Policjanci ustalili, że autorem materiału jest prawdopodobnie 17-letni mieszkaniec powiatu przasnyskiego. Nastolatek został zatrzymany, a podczas przeszukania zabezpieczono telefon i nośniki danych. 9 października usłyszał zarzuty dotyczące kierowania gróźb karalnych oraz wywołania fałszywego alarmu. Zastosowano wobec niego dozór policyjny. Grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności.
W tym samym czasie w sieci rozpowszechniano informacje o tak zwanym „krwawym piątku”, podczas którego miało dojść do kolejnych ataków. Pojawiały się wpisy i ostrzeżenia, których wiarygodność nie zawsze była potwierdzona. Policja podkreślała, że nie ma dowodów na istnienie skoordynowanej akcji obejmującej szkoły w całym kraju.
Sytuacja pokazuje, jak szybko fałszywe informacje mogą wywołać strach. Nawet jeśli groźba okazuje się nieprawdziwa, służby muszą ją sprawdzić, a szkoły i rodzice mierzą się z niepewnością. Dlatego tak ważne jest, by nie rozpowszechniać niesprawdzonych nagrań i zgłaszać podejrzane treści odpowiednim służbom.
Zobacz także: Widzowie śmiali się z Margarety i Mohameda. Prawda okazała się inna
Efekt Wertera. Ks. Tomasz Trzaska ostrzega przed naśladowaniem przemocy
Do ostatnich wydarzeń odniósł się suicydolog ks. Tomasz Trzaska, pracujący w Instytucie Psychiatrii i Neurologii. Ekspert zwrócił uwagę na zjawisko określane jako efekt Wertera. Pojęcie to odnosi się przede wszystkim do naśladowania zachowań samobójczych po nagłośnieniu takich przypadków. W szerszej dyskusji o przemocy mówi się również o ryzyku naśladowania agresywnych czynów, zwłaszcza gdy są przedstawiane w nieodpowiedzialny sposób.
Jeżeli w przestrzeni publicznej, w mediach czy podczas wystąpień publicznych niewłaściwie mówi się o tego typu zachowaniach — zarówno agresywnych, jak i autoagresywnych — może dojść do ich naśladowania — wskazywał duchowny, cytowany przez „Super Express”.
Ks. Trzaska zwrócił również uwagę na szybkość rozprzestrzeniania się informacji w internecie. W przypadku dramatycznych wydarzeń emocjonalne nagłówki, sensacyjne relacje i udostępniane bez weryfikacji materiały mogą dodatkowo potęgować niepokój. Nie oznacza to jednak, że można z góry przesądzać o motywach osób podejrzewanych o przemoc.
Nie wiemy, co dokładnie wydarzyło się w tym młodym człowieku. Mechanizmy prowadzące do takich zachowań mogą być bardzo różne. Dlatego daleki jestem od tego, żeby diagnozować jego zachowanie — podkreślił.
Duchowny odniósł się także do śmierci pracownicy szkoły, zwracając uwagę na cierpienie jej bliskich.
To bardzo dramatyczna sytuacja, szczególnie kiedy wiadomo, że zostały dzieci, które straciły mamę — mówił.
W obliczu ostatnich tragedii najważniejsze pozostają bezpieczeństwo uczniów i pracowników szkół, rzetelne informowanie o zdarzeniach oraz szybkie reagowanie na realne zagrożenia. Eksperci przypominają również, że nie należy pochopnie oceniać sprawców ani powielać niesprawdzonych doniesień. Każdy niepokojący sygnał powinien zostać przekazany odpowiednim służbom.