Możesz za to słono zapłacić. Wielu kierowców w ten sposób łamie prawo
Skrzyżowania o ruchu okrężnym, projektowane jako jedno z najbezpieczniejszych rozwiązań we współczesnej inżynierii drogowej, w polskich realiach wciąż pozostają źródłem sporów i niebezpiecznych manewrów. Choć ronda z założenia mają upłynniać ruch i eliminować groźne zderzenia czołowe, w praktyce nader często stają się areną kolizji wynikających z ignorancji lub błędnej interpretacji Kodeksu drogowego.
Jednym z najbardziej spornych zagadnień, które regularnie dzieli zmotoryzowanych, jest kwestia legalności opuszczenia ronda bezpośrednio z lewego, wewnętrznego pasa. Zderzenie obiegowych opinii z literą prawa bywa dla wielu kierowców bolesną i kosztowną lekcją pokory.
Znasz wszystkie zasady ruchu drogowego?
Dojmujący przykład tego systemowego niezrozumienia zasad zarejestrowały kamery programu „Stop, drogówka”, relacjonujące zderzenie dwóch pojazdów na skrzyżowaniu z ruchem okrężnym. Kierujący Mercedesem klasy S poruszał się prawidłowo prawym, zewnętrznym pasem, gdy w jego bok uderzył Volkswagen Passat, którego kierowca usiłował zjechać z ronda wprost z lewego pasa.
Sprawca kolizji nie poczuwał się do winy, forsując osobliwą teorię: twierdził, że włączenie kierunkowskazu nakładało na drugiego kierowcę obowiązek ustąpienia mu drogi, a winą próbował obarczyć rzekomą nadmierną prędkość Mercedesa. Kuriozalny upór mężczyzny postawił policjantów przed dylematem, czy zamiast mandatu nie zatrzymać mu prawa jazdy za rażący brak elementarnej wiedzy.
Możesz dostać mandat?
W świetle obowiązujących przepisów odpowiedź na pytanie o legalność takiego manewru jest jednoznaczna: zjazd z ronda z lewego pasa jest dozwolony, pod warunkiem bezwzględnego poszanowania pierwszeństwa. Stanowisko to potwierdza ekspert w dziedzinie prawa drogowego Zbigniew Drexler, autor podręcznika „Przepisy ruchu drogowego z ilustrowanym komentarzem”.
Jak precyzuje, art. 22 ustawy nie nakazuje uprzedniego zjechania do prawej krawędzi przed opuszczeniem wyspy centralnej, gdyż manewr zależy od formy ronda. Kluczowy pozostaje jednak fakt, że opuszczając rondo z pasa wewnętrznego, przecina się pas zewnętrzny – a to rodzi bezwzględny obowiązek ustąpienia pierwszeństwa wszystkim pojazdom znajdującym się po prawej stronie.
Czy to wykroczenie?
Choć kodeks nie zabrania zjazdu z wewnętrznego kręgu, specjaliści do spraw bezpieczeństwa wskazują, że jest to manewr obarczony podwyższonym ryzykiem. Standardowa praktyka defensywnej jazdy zaleca, aby pas zewnętrzny zajmować przy zamiarze skrętu w prawo lub jazdy na wprost, czyli przy wyborze pierwszego lub drugiego zjazdu.
Z kolei pas wewnętrzny powinien służyć kierowcom skręcającym w lewo lub zawracającym, którzy tuż przed planowanym zjazdem powinni w porę i bezpiecznie zmienić pas na prawy. Taka organizacja manewrów nie tylko zmniejsza niebezpieczeństwo kolizji w martwym polu lusterka, ale również wydatnie podnosi ogólną płynność ruchu.