Polacy będą wściekli! Od 2027 roku wchodzi nowe prawo. "Numer PESEL przy każdym zakupie"
Swoboda zawierania transakcji handlowych przez dekady uchodziła za jeden z nienaruszalnych filarów nowoczesnej gospodarki rynkowej, dający konsumentom poczucie niezależności i elementarnej dyskrecji. W przestrzeni wymiany dóbr i usług prywatność kupującego traktowano niemal jak aksjomat, a decyzje portfelowe pozostawały wyłączną domeną uczestników rynku.
Jednak w obliczu globalnych wyzwań bezpieczeństwa, walki z szarą strefą oraz uszczelniania przepływów finansowych tradycyjny model zakupów zaczyna bezpowrotnie odchodzić do przeszłości. Nadchodzące reformy prawne zwiastują głęboką transformację codziennych zwyczajów konsumenckich, w której granica między swobodą obywatelską a państwowym nadzorem zostanie przesunięta w niespotykanym dotąd stopniu.
Nowe przepisy
Praktycznym wyrazem tej polityki jest unijny pakiet Anti-Money Laundering Regulation, którego wejście w życie zaplanowano na dziesiątego lipca 2027 roku. Kluczową zmianą staje się wprowadzenie sztywnego progu dziesięciu tysięcy euro – czyli około 43 800 złotych – powyżej którego każda transakcja zostanie objęta procedurą należytej staranności, znaną jako Customer Due Diligence.
Kupujący nie zachowa już anonimowości: sprzedawca będzie musiał wylegitymować klienta, odnotować jego numer PESEL i sprawdzić dowód tożsamości, a w przypadku przedsiębiorstw ustalić beneficjenta rzeczywistego. Co istotne, przedsiębiorca uzyska prawo do weryfikacji legalności pochodzenia pieniędzy, a próby ominięcia przepisów poprzez dzielenie kwoty na transakcje cząstkowe zostaną uznane za procedurę powiązaną.
Kto najbardziej ucierpi?
Nowy reżim kontrolny dotknie szerokiego spektrum dóbr materialnych o znacznej wartości. Poza salonami samochodowymi, jubilerami czy rynkiem nieruchomości pod lupę trafi każdy produkt, którego jednostkowy koszt przekroczy ustalony limit. O tym, jak drobiazgowe potrafią być nowe przepisy, świadczy rynek luksusowych towarów spożywczych – na czele z tureckim miodem Centauri, którego cena sięga nawet dziesięciu tysięcy euro za kilogram.
Choć dotychczasowe regulacje dotyczące miodów skupiały się na walce ze sztucznymi podróbkami z Azji poprzez precyzyjne znakowanie słoików, w nowej rzeczywistości zakup unikatowego wyrobu może wiązać się z koniecznością okazania dokumentu tożsamości na takich samych zasadach jak przy nabyciu pojazdu.
Nadal będziecie kupować te produkty?
Konieczność przekazywania wrażliwych informacji budzi jednak zrozumiałe obawy o bezpieczeństwo danych osobowych i potencjalną inwigilację. Podawanie numeru PESEL w placówkach handlowych rodzi uzasadniony lęk przed wyciekiem rejestrów czy ich bezprawnym przetwarzaniem.
Prawodawcy uspokajają, że wszystkie podmioty realizujące procedury AMLR podlegają równocześnie rygorystycznemu prawu RODO. Zgromadzone bazy danych mają być zabezpieczone certyfikowanymi systemami teleinformatycznymi, a ich profil ma służyć wyłącznie urzędowej kontroli finansowej, co w teorii ma wykluczyć komercyjne nadużycia czy udostępnianie kartotek podmiotom trzecim.