To miał być przykład mężczyzny, który pomagał innym w najtrudniejszych chwilach — tymczasem okazał się człowiekiem, który sam sprowadzał ogień. Jego czyny wstrząsnęły tymi, którzy znali go jako strażaka, osobę kojarzoną z ratowaniem życia i mienia. Dziś — były funkcjonariusz służb ratowniczych — stanie przed skutkami swoich decyzji, które zrujnowały zaufanie i dotknęły kolegów oraz społeczność.Wyrok sądu: surowa kara bez zawieszeniaZa ile podpaleń odpowiada strażak?Wieść wstrząsnęła lokalną społecznością
Kilka dni temu media obiegła szokująca informacja: prezydent Częstochowy został zatrzymany w związku z poważnymi zarzutami korupcyjnymi, a prokuratura wnioskowała o jego tymczasowe aresztowanie. Dziś zapadło zaskakujące postanowienie sądu. To wywołało falę pytań o dalszy bieg śledztwa i konsekwencje prawne.Jak doszło do zatrzymania prezydenta?O co oskarżony jest prezydent Częstochowy? Fakty i zarzuty w sprawieZapadła decyzja sądu. Kontrowersji nie brakuje
To jedna z największych tego typu spraw w regionie w ostatnich latach. Śledczy przedstawili łącznie 265 zarzutów trzem osobom, a sprawa ma poważne konsekwencje nie tylko dla nich, ale i dla kierowców. Policja zapowiada zdecydowane działania i szeroko zakrojone kontrole.Ruszają masowe kontrole policjiSzokująca przyczyna zatrzymaniaCo grozi zatrzymanym?
W środę po południu doszło do zaskakującego zdarzenia na stacji metra Dworzec Wileński w Warszawie. Jeden z podróżnych wszedł do toalety na antresoli i zapalił tam papierosa – w miejscu, które powinno być całkowicie wolne od dymu tytoniowego. Choć wydawało się, że to zwykłe wykroczenie, interwencja policji szybko przerodziła się w poważną sprawę kryminalną. Sytuacja zmieniła się diametralnie, kiedy funkcjonariusze podczas kontroli dokumentów ustalili, że mężczyzna, będący sprawcą czynu, ma znacznie więcej na sumieniu niż tylko łamanie zakazu palenia w metrze. To, co miało być rutynową legitymacją, doprowadziło do jego zatrzymania i decyzji o tymczasowym areszcie, który może potrwać ponad półtora roku.Akcja policji: od mandatu do aresztowaniaIle grozi mężczyźnie? Perspektywa prawnaKomunikat policji
Dramatyczna akcja służb na Lotnisku Chopina w Warszawie zakończyła się zatrzymaniem 32-letniego mężczyzny, który – jak ustaliły polskie służby – podróżował w kierunku stolicy i został ujęty przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji wraz ze strażą graniczną. Z informacji, do których dotarły media, wynika, że jest on podejrzany o szpiegostwo na rzecz chińskiego wywiadu i był poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania wydanym przez litewskie organy ścigania. Okoliczności zdarzeniaKim był zatrzymany?Co grozi 32-latkowi?
Wczesny poranek w spokojnej rezydencji królewskiej w hrabstwie Norfolk przerodził się w scenę rodem z międzynarodowego thrillera. Dzisiejsze wydarzenia wstrząsnęły zarówno światem monarchii, jak i opinią publiczną – policja przybyła do posiadłości, którą do niedawna odwiedzały elity, a w ciszy zimowego dnia doszło do zatrzymania, które nikt jeszcze kilka dni temu nie zakładał. W ciągu kilku godzin informacja o aresztowaniu obiegła prasę na całym świecie, budząc pytania o to, jak daleko sięgają konsekwencje tej sprawy. Służby śledcze oraz przedstawiciele rządu jasno podkreślili, że w świetle prawa wszyscy obywatele są równi – nawet ci, którzy niegdyś nosili królewskie tytuły.Okoliczności zdarzeniaKim jest zatrzymany?Stanowisko rodziny królewskiej
Augustowscy policjanci zatrzymali 41-letniego mężczyznę podejrzanego o usiłowanie zabójstwa swojej 6-letniej córki. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.Atak w mieszkaniu byłej partnerki. Interwencja policjiRanna dziewczynka trafiła do szpitala. Sprawca zatrzymany siłąZarzut usiłowania zabójstwa. Grozi mu nawet dożywoci
W Jeleniej Górze doszło do skandalu po pogrzebie 11-letniej Danusi, brutalnie zamordowanej kilka dni wcześniej. Tragedia wywołała falę emocji — zarówno żalu wśród mieszkańców, jak i gwałtownych treści w Internecie. Policja na Dolnym Śląsku ustaliła osoby, które miały publikować w sieci wpisy podżegające do nienawiści na tle narodowościowym, a funkcjonariusze już przejęli dowody i prowadzą czynności w tej sprawie. Nie żyje 11-latka. Wstrząsające okoliczności tragediiSkandal po pogrzebie i reakcja policji oraz MSWiAZatrzymanie sprawców dezinformacji. Policja zabezpieczyła telefony
W Warszawie doszło do zatrzymania znanego rosyjskiego naukowca związanego z Państwowym Ermitażem. Akcję przeprowadziła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a potwierdzenie operacji przekazał rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.
Niespodziewane uderzenie prokuratury w struktury kościelne — były duchowny znanego w ostatnich latach związku wyznaniowego stanął w obliczu zarzutów, które zdają się wykluczać go z grona „ludzi powołanych do moralnego przykładu”.
W korytarzach brukselskich instytucji zrobiło się niespodziewanie gorąco, a powodem jest sprawa, która szybko przyciągnęła uwagę mediów w całej Europie. Zatrzymanie jednej z najbardziej znanych twarzy unijnej polityki zagranicznej stało się tematem numer jeden w stolicach państw członkowskich. Informacja o działaniach śledczych błyskawicznie rozeszła się wśród dyplomatów i ekspertów od spraw europejskich. Kolejne szczegóły śledztwa tylko zwiększają napięcie i podsycają pytania o skalę problemu.
Dramatyczna scena rozegrała się w jednym z mieszkań w powiecie wadowickim. Mieszkańcy kamienicy obserwowali działania licznych patroli policyjnych i specjalnych jednostek, które przez wiele godzin próbowały opanować niebezpieczną sytuację.
To, co wydarzyło się w ciągu ostatnich godzin, brzmi jak scenariusz z dramatycznego filmu, a nie realna polityka. W państwie uważanym za sojusznika Rosji: nagle — aresztowany został prezydent. Wojsko pojawiło się na ulicach, ogłoszono przejęcie władzy… I nikt nie jest w pełni pewien, co stoi za tym przewrotem.
Tragiczne sceny w Hongkongu. Potężny kompleks mieszkalny stanął w płomieniach, a liczba ofiar rośnie z każdą godziną. Teraz wiadomo już, że to nie był „zwykły pożar”. Władze wskazały winnych, ruszyły pierwsze aresztowania, a Pekin zapowiada bezlitosne konsekwencje.
Sąd Rejonowy dla Warszawy‑Mokotowa wyznaczył na 22 grudnia posiedzenie w sprawie ewentualnego tymczasowego aresztu Zbigniewa Ziobry. Prokuratura wnioskuje o trzy miesiące izolacji w związku z 26 zarzutami wobec byłego ministra. Stawką decyzji może być możliwość europejskiego nakazu aresztowania, jeśli Ziobro pozostanie za granicą i sąd zdecyduje o zastosowaniu aresztu. Obecnie były minister przebywa na Węgrzech, a ABW monitoruje jego miejsce pobytu w Polsce. Po wcześniejszym wniosku komisji ds. Pegasusa, który został odrzucony, dziś przed sądem znajduje się już postępowanie karne. Jaką decyzję podejmie sąd?
Śląska policja poinformowała o zatrzymaniu czterech osób podejrzanych o rozbój. Wśród nich jest były dziennikarz TVN i RMF FM. Zdarzenie miało mieć wyjątkowo niebezpieczny charakter.
Nastąpił przełom w śledztwie w sprawie Jacka Jaworka. Nieoficjalnie mówi się, że policja miała zatrzymać podejrzaną kobietę.