Najnowszy sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski pokazuje wyraźne umocnienie Koalicji Obywatelskiej i niewielkie odbicie Prawa i Sprawiedliwości. Do Sejmu weszłoby jedynie pięć ugrupowań, a żadne z nich nie miałoby szans na samodzielne rządzenie.
Radosław Sikorski zwołał pilne spotkanie ministrów państw Morza Bałtyckiego. Głównym tematem rozmów jest bezpieczeństwo Europy w związku z wojną w Ukrainie.
Prezydent Karol Nawrocki, goszcząc w programie Krzysztofa Stanowskiego w Kanale Zero, wprost poruszył temat niespełnionych rządowych deklaracji, zwracając uwagę na skalę problemu i rozbieżność między politycznymi zapowiedziami a realnymi działaniami. Jego komentarz, wyróżniający się bezpośredniością i tonem rzadko spotykanym u urzędującej głowy państwa, natychmiast odbił się szerokim echem. Dlaczego akurat ta wypowiedź wywołała tak silny oddźwięk i co dokładnie chciał przez nią przekazać?
Nagły dźwięk syren o wczesnej godzinie sprawił, że mieszkańcy zaczęli nerwowo szukać odpowiedzi, a pytania o działanie systemu bezpieczeństwa tylko narastały. Choć emocje z minionych godzin wciąż są wyczuwalne, nie milkną spekulacje o tym, co mogło uruchomić alarm. W tle pojawia się także szersza dyskusja o procedurach, które teoretycznie powinny chronić przed takimi sytuacjami. Czy to tylko błąd, czy sygnał do głębszej refleksji?
Piątkowe obrady Sejmu rozpoczęły się jak każdy inny dzień w polskim parlamencie, pełne debat, głosowań i politycznych sporów. Jednak tym razem atmosfera w sali plenarnej gwałtownie się zmieniła. Nieoczekiwana wymiana zdań między dwoma politykami przerodziła się w sytuację, która niemal skończyła się fizycznym starciem. Cała scena szybko trafiła do Internetu, wywołując burzę komentarzy w mediach społecznościowych i dyskusji wśród obserwatorów życia politycznego w Polsce.
W sobotni poranek padło słowo‑ostateczne: „Zostaliście ostrzeżeni”. Włodzimierz Czarzasty — nowy marszałek Sejmu — uderzył prosto w Prawo i Sprawiedliwość. Jego poranne oświadczenie wstrząsnęło polityczną sceną. Co się dzieje? Dlaczego ostrzega? Oto najnowszy zwrot w walce o przyszłość polskiego rynku kryptowalut — i o to, kto zapłaci za ryzyko.
Kancelaria Prezydenta wydała dziś mocne oświadczenie, a w kuluarach zawrzało jak na gali rozdania nagród. Padają oskarżenia o „przykrywanie” wydarzeń i twarde słowa o bezpieczeństwie państwa. Co dokładnie znalazło się w komunikacie i dlaczego to uderza w sam środek politycznego sezonu?
W piątek Sejm rozgrzał się od pierwszej minuty po przerwie w tajnym posiedzeniu. Najpierw procedura, potem emocje i to takie, których nikt nie chciał oglądać na żywo. Kto przekroczył granicę, kto ją wyznaczył, a kto udawał, że jej nie widzi? Okazuje się, że Donald Tusk kompletnie stracił panowanie.
W czwartek po południu sceny polityczne w Polsce wstrząsnęła deklaracja: — to nie mniej niż „zamach stanu”. Jarosław Kaczyński mówił wprost o „niezwykle brutalnym zamachu na polską demokrację i suwerenność”. W cieniu zawiadomień prokuratorskich wobec czołowych polityków rządzącej partii, cała sfera publiczna zaczyna spekulować: czy to początek kryzysu, który może zagrozić stabilności państwa?
Dziś Włodzimierz Czarzasty jest na językach wszystkich, a wszystko za sprawą swojego nowego stanowiska, czyli Marszałka Sejmu. W sieci z kolei głośno jest o zdjęciu polityka sprzed lat.
Prezes PiS znów wziął na siebie polityczny piorunochron. Sejmowa Komisja Etyki wymierzyła mu dwie kary za ostre słowa, a w kuluarach już mówi się o efekcie domina w klubie. Co dokładnie przesądziło o decyzji? I dlaczego akurat teraz – na finiszu burzliwej jesieni?
Od dwóch dekad Donald Tusk i Jarosław Kaczyński grają w ten sam mecz: bez remisu, za to z wiecznie dogrywającym elektoratem. Raz jest śmieszno, częściej straszno, a zawsze głośno. Tym razem sztuczna inteligencja zdecydowała się powiedzieć, czy obaj pójdą do piekła, czy do nieba. Odpowiedź szokuje.
Wystąpienie polskiego prezydenta w Pradze szybko odbiło się echem na Wschodzie, wywołując reakcje rosyjskich polityków. Dyplomatyczna wizyta przerodziła się w kolejną odsłonę napięć między Warszawą a Moskwą.
Włodzimierz Czarzasty opublikował w sieci nagranie, w którym ostro komentuje decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu ustawy łańcuchowej. Polityk mówi wprost, że weto jego zdaniem „krzywdzi psy” i daje przyzwolenie na dalsze złe traktowanie zwierząt.
Wizyta Karola Nawrockiego na szczycie Grupy Wyszehradzkiej na Węgrzech budzi coraz większe emocje, zwłaszcza w kontekście obecności Zbigniewa Ziobry w Budapeszcie. Eksperci oceniają, że dla prezydenta każda decyzja dotycząca ewentualnego spotkania może mieć poważne konsekwencje polityczne.
Prezydent Karol Nawrocki znów znalazł się w centrum politycznej burzy — jego ostatnie decyzje to kolejny test tego, na ile gotów jest stawiać opór rządowej agendzie. Weto wobec kluczowej ustawy i późniejszy komentarz szefa rządu pokazują, że relacje między Pałacem Prezydenckim a władzami stają się coraz bardziej napięte. Czy to zapowiedź długiej serii konfliktów legislacyjnych?
W obliczu dynamicznych zmian geopolitycznych i wewnętrznych dyskusji o przyszłości Europy, jasność przekazu władz staje się kluczowa. Rząd stanowczo reaguje na nieskonsultowane inicjatywy dotyczące traktatów unijnych oraz doniesienia o potencjalnych układach pokojowych. Prezentujemy oficjalne stanowisko wobec strategicznych wyzwań stojących przed Polską.
W gabinecie prezydenta Ukrainy znów zgrzytnęły tryby. Po głośnej dymisji kluczowego współpracownika ruszyła giełda nazwisk. Na jej szczycie – polityczka, która ma bardzo bogatą karierę. Kim jest i dlaczego to właśnie ona ma przejąć rolę najważniejszej osoby w Ukrainie zaraz po Zełenskim?
W najnowszej wypowiedzi dla mediów jeden z najbardziej doświadczonych polskich polityków przedstawił wizję przyszłości Europy Wschodniej, która nie pozostawia miejsca na optymizm. Jego słowa stanowią wyraźne ostrzeżenie przed iluzjami Zachodu.
Rząd podjął decyzję w sprawie przedłużenia kluczowych procedur bezpieczeństwa. Dotyczy to zarówno fizycznej ochrony obywateli, jak i zabezpieczenia krajowej cyberprzestrzeni przed potencjalnymi zagrożeniami.
W związku z ostatnimi wydarzeniami na arenie międzynarodowej zaplanowana na środę wizyta prezydenta Karola Nawrockiego na Węgrzech uległa znaczącej zmianie. Dotychczasowy program wizyty został okrojony do niezbędnego minimum.
Jedno krótkie oświadczenie Donalda Tuska wystarczyło, by wywołać międzynarodową dyskusję, której skala zaskoczyła nawet jego zwolenników. Wpis polskiego premiera błyskawicznie obiegł sieć i rozpalił emocje zarówno w kraju, jak i poza jego granicami. Co dokładnie się stało?
Premier znów wszedł na ring. W krótkim wpisie na X Donald Tusk przypomniał, że NATO powstało, by bronić Zachodu przed sowiecką — dziś rosyjską — agresją. Dorzucił szpilkę: fundamentem Sojuszu jest solidarność, nie „egoistyczne interesy”. Brzmi jak kurtuazja? Kontekst jest aż nadto czytelny: dzień wcześniej Viktor Orbán usiadł w Moskwie naprzeciw Władimira Putina.
Pół roku po gorącym czerwcu serwujemy pytanie, które podzieliło Polskę na pół: kto dziś wygrałby starcie o Pałac – Karol Nawrocki czy Rafał Trzaskowski? Nowy sondaż nie pozostawia żadnych złudzeń. Liczby są jednak nieubłagane – i bardzo znajome.
Gdyby dziś ponownie stanęli naprzeciwko siebie w wyborczej rozgrywce, walka o urząd prezydenta byłaby jeszcze bardziej zacięta niż przed pół rokiem. Najnowsze badanie opinii publicznej ujawnia nie tylko aktualne sympatie polityczne, ale także utrwalający się podział kraju.
W środę w murach Pałacu Prezydenckiego doszło do spotkania, które może mieć daleko idące konsekwencje dla przyszłości polskiej sceny politycznej. Były premier Mateusz Morawiecki spotkał się z prezydentem Karol Nawrocki w atmosferze rosnących podziałów wewnątrz partii. Choć oficjalnie rozmowa miała dotyczyć projektu budżetu na 2026 rok, w tle toczy się walka o wpływy i przyszłe nominacje.
Premier Węgier Viktor Orbán wyrusza dziś do Moskwy na spotkanie z prezydentem Rosji Władimir Putin. Jak sam przyznał, głównym celem wizyty jest zapewnienie Węgrom dostaw rosyjskiej ropy i gazu na zimę i nadchodzący rok — choć przy okazji rozmowy mogą objąć konflikt na Ukrainie. W dobie intensywnych starań UE o ograniczenie zależności od energii z Rosji, wizyta ta budzi niepokój w Europie.
Ostatnie dni w Kancelarii Prezydenta upłynęły pod znakiem intensywnych prac legislacyjnych oraz kluczowych rozstrzygnięć dla bezpieczeństwa i gospodarki państwa. Decyzje podejmowane przez głowę państwa poprzedzono szerokimi konsultacjami społecznymi, mając na uwadze przede wszystkim stabilność prawa oraz dobro obywateli, a także strategiczne interesy Rzeczypospolitej.