Wydarzenia Gwiazdy Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > „Dach się wali!” - potem zapadła cisza. Ta tragedia wciąż boli. Dziś mija 20 lat
Anna Kobryń
Anna Kobryń 28.01.2026 19:16

„Dach się wali!” - potem zapadła cisza. Ta tragedia wciąż boli. Dziś mija 20 lat

„Dach się wali!” - potem zapadła cisza. Ta tragedia wciąż boli. Dziś mija 20 lat
Fot. Stöven/wikipedia

Najpierw był zwyczajny zimowy dzień i poczucie, że najgorsze już minęło. Kilkanaście sekund później czas się zatrzymał, a setki osób znalazły się w pułapce, z której wielu nigdy nie wyszło.

  • Chwile przed tym, gdy wszystko runęło
  • „Nigdy nie zapomnę twarzy ludzi, którzy tam zginęli”
  • Pamięć, która nie gaśnie mimo upływu lat

Chwile przed tym, gdy wszystko runęło

Tego popołudnia nic nie wskazywało, że wydarzy się coś, co na zawsze zapisze się w historii Polski. W hali Międzynarodowe Targi Katowickie odbywała się wystawa gołębi pocztowych, która przyciągnęła niemal 700 wystawców i miłośników tej pasji z kraju i zagranicy. Było tłoczno, gwarno, a po południu coraz więcej osób zaczęło opuszczać obiekt, kierując się do domów.

Około godziny 17.15 spokój przerwał krzyk. 

Dach się wali! - usłyszeli stojący w jednej z części hali. 

Chwilę później zapadła ciemność. Zgasły światła, a z sufitu zaczęły spadać belki, fragmenty konstrukcji i tony śniegu. 

Uciekamy! - wspominał po latach hodowca gołębi Michał Wiosna, który razem ze szwagrem w ostatniej chwili wybiegł z budynku. 

Za nimi słychać było tylko dźwięk łamiącej się stali. Nie wszyscy zdążyli. Pod ciężarem zalegającego śniegu wadliwa konstrukcja dachu zaczęła się zapadać, odcinając drogi ucieczki. Ludzie zostali uwięzieni pod gruzami, w mroku, mrozie i narastającej panice. W jednej chwili wydarzenie, które miało być świętem hodowców, zamieniło się w koszmar.

„Nigdy nie zapomnę twarzy ludzi, którzy tam zginęli”

Akcja ratunkowa rozpoczęła się natychmiast i trwała nieprzerwanie przez wiele dni. Wzięło w niej udział ponad 1,3 tys. ratowników: strażaków, górników, policjantów, medyków i wolontariuszy. Tej nocy temperatura spadła do -15 stopni Celsjusza, a mimo to ratownicy bez wytchnienia przeszukiwali zwały betonu, stali i lodu, licząc na cud.

Nigdy nie zapomnę twarzy ludzi, którzy tam zginęli - mówił po latach w rozmowie z TVN24 Aleksander Malcher, który brał udział w akcji ratunkowej i jednocześnie szukał pod gruzami swoich dwóch braci. Otwierał worki z ciałami, modląc się, by ich tam nie zobaczyć. W katastrofie stracił ich obu.

Ratownik górniczy Jan Jafernik, mimo ogromnego doświadczenia zdobytego pod ziemią, przyznawał, że ta akcja nauczyła go pokory. 

Masa ludzi pokrwawionych, panika - relacjonował. 

Jego zespół uratował cztery osoby i wydobył 14 ciał. Nad ranem zapadła cisza, którą przerwało pianie koguta. 

Jakby dał sygnał: tu już nie ma życia - wspominał.

Łącznie zginęło 65 osób. Kolejne 144 zostały ranne, a 26 doznało trwałego uszczerbku na zdrowiu. Ostatnie ciała wydobyto spod gruzów dopiero 14 lutego. Wśród ofiar byli obywatele Polski, Czech, Słowacji, Niemiec, Belgii i Holandii.

Pamięć, która nie gaśnie mimo upływu lat

Jedną z ofiar był m.in. Stanisław Kois - społecznik, wychowawca i były radny Tychów. Jego żona Grażyna do końca wierzyła, że mąż ocalał. 

W nocy nagle poczułam, że mąż nie żyje. Tego się nie da wytłumaczyć - mówiła później. 

Gdy otrzymała kopertę z jego rzeczami, widniał na niej numer 27.

Katastrofa w Katowicach została uznana za największą katastrofę budowlaną w powojennej historii Polski. Śledztwo wykazało, że jej przyczyną były poważne błędy w projekcie wykonawczym hali, który odbiegał od zatwierdzonego projektu budowlanego. Obiekt od początku był konstrukcyjną „bombą z opóźnionym zapłonem”, a intensywne opady śniegu tylko przyspieszyły tragedię.

Dziś, 20 lat później, pamięć o ofiarach wciąż jest żywa. Co roku 28 stycznia przy pomniku w pobliżu miejsca po zawalonej hali składane są kwiaty i zapalane znicze. To dzień, który na zawsze pozostanie symbolem bólu, straty i pytania, jak wielu tragedii można było uniknąć.

Anna Kobryń
O autorze
Anna Kobryń
Redaktor GorąceTematy
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
To jeden z najbardziej bolesnych raków. Bagatelizujemy jego pierwsze objawy
To jeden z najbardziej bolesnych raków. Bagatelizujemy jego pierwsze objawy
rak sutka objawy
Tak wygląda rak sutka. Zwróć uwagę na te objawy
Ten rak nie daje żadnych objawów
Ten rak nie daje żadnych objawów. Atakuje skutecznie i znienacka
Starsza pani liczy pieniądze
Nie niszcz starego dowodu osobistego. To szansa na wyższą emeryturę
załamana kobieta z telefonem
Żona znalazła dowód zdrady męża. Przeczytała SMS od kochanki
mężczyzna pod prysznicem
"Przyłapałam męża pod prysznicem. Był sam, ale widok ściął mnie z nóg"
Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: