Kierowcy skrobiący szyby i piesi ślizgający się na chodnikach mogą mieć nadzieję, że tak mroźna aura utrzyma się do Wigilii, gwarantując nam magiczne, białe krajobrazy. Niestety, synoptycy właśnie wylali nam na głowy kubeł zimnej wody – i to dosłownie. Długoterminowe modele na końcówkę grudnia 2025 roku nie pozostawiają wątpliwości: marzenia o sannie trzeba będzie odłożyć na bok, przynajmniej w dużej części kraju.Ostatnie dni przyniosły nam przedsmak prawdziwej zimy, ale wszystko wskazuje na to, że to tylko chwilowy incydent. Ci, którzy liczyli, że mróz "zakonserwuje" się aż do pierwszej gwiazdki, muszą przygotować się na rozczarowanie. Najnowsze analizy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) dla tygodnia świątecznego (22–28 grudnia 2025) malują obraz, który bardziej przypomina późną jesień niż filmowe "Last Christmas".
Wtorkowy poranek nie przynosi dobrych wieści dla fanów złotej jesieni – za oknem dominują chmury, a aura serwuje miks wszystkich możliwych opadów. Kto dziś wychodzi z domu, powinien dobrze przemyśleć ubiór i uzbroić się w cierpliwość – zwłaszcza kierowcy.
W najbliższych dniach Polska znajdzie się pod wpływem różnych mas powietrza, co przełoży się na zmienną aurę i przelotne opady. Synoptycy z IMGW wskazują, że początek tygodnia będzie chłodny, z opadami śniegu i deszczu ze śniegiem oraz możliwą gołoledzią, szczególnie w regionach północnych i wschodnich.
Wieczór 23 listopada zapowiada się śliski – i to dosłownie. IMGW ostrzega przed marznącymi opadami i możliwą gołoledzią od niedzielnego popołudnia do poniedziałkowego rana. Najbardziej uważać mają mieszkańcy wschodniej Polski oraz rejonów podkarpackich i beskidzkich. Jeśli planujesz nocny powrót lub poranny dojazd do pracy, wpisz w kalendarz jedno słowo: ostrożność.
Od kilku godzin nad Polską przechodzi intensywna śnieżyca, która szczególnie utrudnia życie w południowych i południowo-wschodnich regionach kraju. Opady są tak obfite, że miejscami już tworzy się kilkudziesięciocentymetrowa pokrywa śnieżna, a prognozy wskazują, że to dopiero początek serii zimowych uderzeń. Kolejne strefy śniegu przesuwają się nad Polskę, zapowiadając kilka dni trudnej pogody.
IMGW podnosi poprzeczkę czujności: w niedzielę 23 listopada na południu Polski szykuje się mieszanka nie do pozazdroszczenia — zawieje i zamiecie śnieżne, porywy wiatru do 80 km/h oraz lokalne oblodzenia i gęste mgły osadzające szadź. Brzmi jak plan zdjęciowy do zimowego thrillera? Niestety, to prognoza na realne popołudnie i noc. „Ostrzeżenia IMGW” to dziś słowa-klucze, które warto mieć pod ręką.
Intensywne opady śniegu sparaliżowały południową Polskę. Straż pożarna przez ostatnie godziny nie miała chwili wytchnienia – odnotowała blisko 1,5 tysiąca interwencji. Głównym problemem są drzewa łamiące się pod ciężarem mokrego śniegu, które niszczą linie energetyczne, blokują drogi i uszkadzają samochody. Sytuacja jest na tyle poważna, że IMGW wydał kolejne ostrzeżenia.
Od samego rana w Polsce panuje poruszenie. MGW ogłosiło alerty, które mogą zaniepokoić niejedną osobę. Polacy muszą zachować szczególną ostrożność.
Trudno uwierzyć w to, co dzieje się na Podkarpaciu. Mieszkańcy mówią wprost: takiego dramatu nie pamiętają od lat. Gwałtowne załamanie pogody przyszło nagle, zostawiając po sobie zniszczenia, strach i poczucie bezradności.
Śnieg wrócił z przytupem. Od piątkowego poranka biało zrobiło się przede wszystkim w Małopolsce i na Podkarpaciu, a lokalnie na Podhalu drogi zamieniły się w śliskie „szyny”. Kierowcy i piesi zderzyli się z zimą z gatunku „bez pytania o zgodę”: intensywne opady, ograniczona widzialność, pierwsze utrudnienia w ruchu. To dopiero początek, bo meteorolodzy spodziewają się dalszych dosypek. Gdzie jeszcze spadnie śnieg?
Pogoda nad Polską szykuje się na poważne załamanie — IMGW-PIB wydał ostrzeżenia dotyczące nadchodzących trudnych warunków. W niektórych regionach, zwłaszcza na południu i południowym wschodzie, możliwe są silne opady śniegu oraz znaczne ochłodzenie.
Zima postanowiła wejść bez pukania i od razu z pełną siłą. IMGW ostrzega przed śnieżycami, mrozem i trudnymi warunkami — sprawdziliśmy, gdzie sytuacja będzie najgorsza.
IMGW ostrzega. Nad Polskę nadciąga nagła zmiana pogody, którą odczujemy wszyscy. Wydano ostrzeżenia I stopnia, a meteorolodzy, spoglądając w niebo, czekają, czy nie podnieść priorytetu alertów.
Polska wchodzi w chłodniejszy, zimowy wzorzec pogodowy: napływ arktycznego powietrza i wędrówka frontów przyniosą w wielu regionach śnieg oraz deszcz ze śniegiem, a wieczorami i nocą spadki temperatur poniżej 0°C zwiększą ryzyko oblodzeń. Najtrudniej może być na południu, w rejonie Karpat, oraz na Pomorzu. IMGW zapowiada podwyższone zagrożenie oblodzeniem w drugiej połowie tygodnia i weekend chłodny pod wpływem wyżu. Co to oznacza w praktyce dla kolejnych dni?
Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego i IMGW ogłaszają trzy równoległe alerty dla Podkarpacia: intensywne opady deszczu w ośmiu powiatach od rana 17.11, spodziewane nocne oblodzenie w sześciu powiatach oraz hydrologiczne wzrosty stanów wód w wybranych zlewniach. Które obszary i godziny wymagają największej czujności służb i mieszkańców?
W niedzielny poranek Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał pilne ostrzeżenie, które dotyczy kilku województw. Synoptycy zwracają uwagę, że w jednym z regionów kierowcy i mieszkańcy powinni zachować szczególną ostrożność.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie, które powinno zwrócić uwagę wszystkich Polaków, a w szczególności kierowców. Nadchodzące dni przyniosą przymrozki, marznący deszcz i gołoledź – na drogach może być naprawdę ślisko, dlatego warto zachować szczególną ostrożność.
Po kilku słonecznych, ciepłych, jesiennych dniach dojdzie do załamania pogody. Dla fanów zimy i sportów zimowych to dobre wiadomości. Gdzie i kiedy spadnie śnieg?
Po kilku dniach spokojniejszej aury, przed nami pogodowy zwrot. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) wydał ostrzeżenie dotyczące nadchodzącego weekendu. Już w piątek zaczniemy odczuwać pierwsze symptomy zmiany – wzmożony wiatr i spadek temperatury, a w sobotę i niedzielę do Polski napłynie chłodne, arktyczne powietrze. Czeka nas wyraźne ochłodzenie.
Ostatnie tygodnie upłynęły pod znakiem złotej polskiej jesieni. Wszystko wskazuje jednak na to, że sytuacja już wkrótce może się diametralnie zmienić. Nadciąga atak zimy.
Szykujcie grubsze kurtki. W piątek chłodny front „przetnie” kraj na pół: północ dostanie chmury i deszcz, południe jeszcze powalczy o słońce i dwucyfrowe ciepło. Synoptyczka IMGW zapowiada jednak, że weekend przyniesie wyraźne ochłodzenie, miejscami nawet nocne spadki poniżej zera i oblodzenia. Brzmi jak plan na herbatę z imbirem? Sprawdźmy szczegóły.
Już dziś, w dniu obchodów Święto Niepodległości, pogoda nie do końca sprzyja dekoracjom i marszom z biało-czerwoną flagą. Zamiast błękitnego nieba – liczne chmury, możliwe przelotne opady i poranne mgły, które mogą zakłócić widok na ulicach. Czy jednak naprawdę musisz się bać deszczu, czy śniegu? Przyjrzyjmy się szczegółom, żebyś mógł/-a wyjść z domu dobrze przygotowany/-a.
Dane napływające z Europejskiego Centrum Prognoz Średnioterminowych (ECMWF) jasno mówią, jaka będzie pogoda w Dniu Wszystkich Świętych. W co się ubrać?
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie pierwszego stopnia. Wiadomo, które regiony kraju obowiązuje. Co czeka na nas w najbliższych godzinach?
Już wiadomo, jakiej pogody należy spodziewać się na Wszystkich Świętych. Są komunikaty synoptyków.
Arktyczne powietrze wchodzi do gry i robi to bez pardonu. Jeszcze wczoraj złota jesień, dziś — biały puch i mróz na szczytach. „Pierwszy atak zimy” nie jest już metaforą z prognozy, tylko realnym obrazkiem z Kasprowego. Gdzie przybędzie śniegu, jakich temperatur się spodziewać i kto powinien odpuścić górskie plany? Mamy konkrety i kulisy.
Fala gorąca w końcu dotarła do Polski i rozlała się szeroko – IMGW uruchomił pomarańczowe alerty (2. stopień) dla znacznej części zachodu i południa kraju. Termometry pokażą 30–34°C, a w najcieplejszych miejscach nawet więcej. Gorący scenariusz potrwa co najmniej do piątku wieczorem, a meteorolodzy nie wykluczają, że w przyszłym tygodniu czeka nas drugi akt tej opery lata.
Już niedługo nastąpi drastyczna zmiana pogody. Alerty IMGW informują o trudnych warunkach pogodowych.