Karol Nawrocki stał się celem brutalnych gróźb w mediach społecznościowych. Tym razem chodzi o wpis na X, który – jak twierdzą urzędnicy – „sugerował lub nawoływał do zamachu”. Rząd reaguje i podkręca tempo prac nad przepisami wdrażającymi unijny akt o usługach cyfrowych. Pytanie brzmi: czy to wystarczy, by hejtu nie wycinać dopiero po fakcie?
W środowy poranek mieszkańcy Czechowic-Dziedzic obudzili się przy dźwięku syren i z widokiem ciemnego, gęstego dymu. Pożar w Czechowicach-Dziedzicach wybuchł w rejonie dawnej rafinerii, a na miejsce ściągnięto osiem zastępów straży.
To już pewne, resort przedstawił dokładny plan ćwiczeń wojskowych na 2026 rok. Pod mundur trafi tysiące mężczyzn, a całe przedsięwzięcie pochłonie bajońską sumę.
W czwartek nad ranem polskie wojsko postawiono w najwyższej gotowości. Poderwano myśliwce, a dwa lotniska cywilne zostały czasowo zamknięte po wykryciu podejrzanej aktywności w przestrzeni powietrznej w rejonie wschodniej granicy. Choć zagrożenie okazało się chwilowe, działania armii pokazują, jak napięta i wymagająca stała się sytuacja bezpieczeństwa kraju.
Polska wchodzi w chłodniejszy, zimowy wzorzec pogodowy: napływ arktycznego powietrza i wędrówka frontów przyniosą w wielu regionach śnieg oraz deszcz ze śniegiem, a wieczorami i nocą spadki temperatur poniżej 0°C zwiększą ryzyko oblodzeń. Najtrudniej może być na południu, w rejonie Karpat, oraz na Pomorzu. IMGW zapowiada podwyższone zagrożenie oblodzeniem w drugiej połowie tygodnia i weekend chłodny pod wpływem wyżu. Co to oznacza w praktyce dla kolejnych dni?
Niepokojące znalezisko pod Radomiem. W miejscowości Bobrek-Kolonia przypadkowy przechodzień odkrył… niewybuch, pochodzący najprawdopodobniej z czasu II Wojny Światowej. Na miejsce zostały wezwane służby.
Czy przejścia, tzw. zebry naprawdę chronią pieszych, czy to tylko iluzja bezpieczeństwa? Ostatni wypadek na ul. Malczewskiego w Radomiu pokazuje, jak łatwo o tragedię. Co się tam dokładnie wydarzyło?
Makabryczne sceny na trasie S3. Kierowca pędzący pod prąd wzbudził panikę, a chwilę później doszło do zderzenia. Policja ujawnia nagranie i szuka pomocy.
Kolej sparaliżowana i groźba katastrofy nad Polską. Płk Grzegorz Małecki, były szef Agencji Wywiadu, wskazuje możliwych sprawców “aktu dywersji”, do którego doszło 16 listopada na trasie Warszawa-Lublin.
Uszkodzone szyny na trasie Warszawa–Lublin, alarm służb i słowa, które mrożą krew w żyłach: generał Wiesław Kukuła mówi o „stanie przedwojennym”. Czy sabotaż na torach to jednorazowa prowokacja, czy element większej układanki – wojny hybrydowej, która ma osłabić nasze zaufanie do instytucji państwa?
Na mapach Google pojawiła się „Rat Street”, a wrocławianie przestali chodzić po zmroku bez stukających obcasów i parasolek w dłoni. Plaga szczurów we Wrocławiu zyskała właśnie nowe, bardzo konkretne miejsce — wąską Igielną, tuż przy rynku. Według specjalistów po mieście biega nawet milion gryzoni. Brzmi jak miejska legenda? Liczby, kontrole i rachunki za deratyzację mówią coś zupełnie innego.
Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego i IMGW ogłaszają trzy równoległe alerty dla Podkarpacia: intensywne opady deszczu w ośmiu powiatach od rana 17.11, spodziewane nocne oblodzenie w sześciu powiatach oraz hydrologiczne wzrosty stanów wód w wybranych zlewniach. Które obszary i godziny wymagają największej czujności służb i mieszkańców?
Piątkowe popołudnie w centrum Mokotowa zamieniło się w drogowy labirynt. Na skrzyżowaniu alei Niepodległości i ul. Malczewskiego doszło do zderzenia pięciu samochodów, a sprawcą – jak wynika z ustaleń służb – miał być kierowca, któremu wcześniej zatrzymano prawo jazdy. Jedna osoba trafiła do szpitala, reszta uczestników kolizji skończyła na poboczu z pogniecionymi blachami i jeszcze bardziej pogiętymi nerwami. Na kilka godzin stanęła też komunikacja miejska.
Zakaz patriotycznego baneru i cofnięcie setek biało-czerwonych flag – tak wyglądał gorący początek piątkowego wieczoru na PGE Narodowym. Kibice, którzy planowali efektowną oprawę, usłyszeli przy wejściach, że transparent i flagi nie wejdą na stadion. Powód? „Względy bezpieczeństwa” oraz regulaminowe ograniczenia. Teraz okazuje się, że jeden z nich pojawił się na Pałacu Prezydenckim. Ludzie przecierali oczy ze zdumienia.
Małopolski Olkusz na chwilę wstrzymał oddech. Dwie podejrzane paczki trafiły jednocześnie do urzędu skarbowego i nadzoru budowlanego, stawiając na nogi straż pożarną, policję i chemików z Krakowa. 85 osób wyprowadzono z budynku, a mieszkańcy zastanawiali się, czy to początek większej akcji, czy… czyjś kiepski żart. Służby sprawdziły przesyłki i jasno ogłosiły.
Linię Warszawa–Lublin sparaliżował poranek, który mógł skończyć się katastrofą. Na wysokości wsi Mika doszło do eksplozji, która wyrwała fragment szyny. Premier potwierdził: to był akt dywersji. Nikt nie ucierpiał, ale służby znalazły drugie uszkodzenie na tej samej trasie. A chwilę później minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosił wojskowe działania sprawdzające setki torów.
Wojewoda Krzysztof Komorski, oskarżony prywatnie o obrazę uczuć religijnych i przekroczenie uprawnień po zdjęciu krzyża z urzędowej ściany, usłyszał wyrok. Dla jednych to „zamach na tradycję”, dla drugich – element porządków w państwowym gmachu. Kulisy wyroku są ciekawsze niż okładki, a polityczne skutki dopiero się zaczną.
Eksplozja na trasie pociągu pomiędzy Warszawą i Lublinem, do której doszło 16 listopada, wywołała ogromne poruszenie w całej Polsce. Donald Tusk potwierdził, że chodziło o akt dywersji, a w kraju zawrzało. Teraz do dyskusji włączył się były szef Agencji Wywiadu. Wprost domaga się od rządu wprowadzenia stanu wyjątkowego. Dlaczego?
Czym jest akt dywersji? 16 listopada na trasie pociągu Warszawa-Lublin doszło do zniszczenia torów i zatrzymania ruchu w newralgicznym punkcie komunikacyjnym. Donald Tusk nazwał go właśnie “aktem dywersji”, ale co to oznacza? Sprawdziliśmy.
Premier potwierdził: na linii Warszawa–Lublin doszło do eksplozji, a państwo znów ćwiczy odporność na działania hybrydowe. Zamiast kolejnej burzy w socialach mamy realny krater w szynie i realne pytania: kto, po co i czy to początek serii? Kulisy są jeszcze mgłą, ale układają się w niepokojący obraz, który dziś rząd próbuje dogonić faktami.
Prezydent Karol Nawrocki długo wahał się przed tą decyzją. Wraz z żoną analizował każdy scenariusz, każde możliwe rozwiązanie. W końcu jednak los został przesądzony — para prezydencka postanowiła podjąć odważny krok i rozpocząć zupełnie nowy rozdział życia. Ta zmiana budzi emocje, bo rzadko kiedy to, co prywatne, tak mocno splata się z państwowym protokołem.
W jednym z krakowskich salonów Zary doszło do wstrząsającego protestu aktywistów organizacji Ostatnie Pokolenie. Grupa demonstrantów wdarła się do sklepu na Rynku Głównym, rozwiesiła transparenty i głośno protestowała. Wydarzenie zostało uwiecznione na wideo, które w błyskawicznym tempie obiegło media społecznościowe.
W niedzielny poranek doszło do groźnego incydentu na trasie Dęblin-Warszawa. Pociąg osobowy musiał zostać natychmiast ewakuowany, tuż po tym, jak maszynista zauważył poważne uszkodzenie torów. Co dokładnie się stało?
W niedzielny poranek Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał pilne ostrzeżenie, które dotyczy kilku województw. Synoptycy zwracają uwagę, że w jednym z regionów kierowcy i mieszkańcy powinni zachować szczególną ostrożność.
Nowe dane pojawiły się nagle i od razu wywołały poruszenie. Sondaż dotyczący przyszłości polskiej sceny politycznej ujawnił coś, czego wielu się nie spodziewało — odpowiedzi ankietowanych mogą całkowicie odmienić dotychczasowe układy sił. To, jak Polacy widzą start partii rządzących w kolejnych wyborach, zaskoczyło nawet doświadczonych analityków!
Wczorajszy incydent na meczu Polski z Holandią na PGE Narodowym wywrócił futbolowy wieczór do góry nogami. Gdy w drugiej połowie na murawę poleciały race, sędzia przerwał grę, a z sektora zorganizowanego dopingu popłynęły niecenzuralne przyśpiewki. PZPN odpowiedział natychmiast oficjalnym komunikatem. Co dokładnie wydarzyło się na trybunach tego meczu i co grozi Polsce za ten wybryk?
Gorący wieczór we Wrocławiu przerwały syreny: ewakuacja w Hali Stulecia wyrzuciła z foteli około 700 widzów. Widzowie, którzy przyszli na wydarzenie kulturalne, zamiast bisów dostali komendę „proszę kierować się do wyjść ewakuacyjnych”. Według pierwszych informacji był to fałszywy alarm po nietypowym incydencie, ale emocje pozostały. Co dokładnie zaszło i jak zareagowały służby?
Oceny po spotkaniu Polska – Holandia posypały się z Amsterdamu jak listopadowy deszcz: chłodne, rzeczowe, momentami uszczypliwe. Holenderskie media uznały, że remis 1:1 oddaje „fletsy”, czyli blady obraz meczu — za to atmosferę na PGE Narodowym pochwaliły bez dwóch zdań. Co dokładnie napisali o kadrze Oranje i o polskich trybunach?