Papież Leon XIV wyraził swoje głębokie współczucie i modlitwy dla ofiar tragedii, która w nocy sylwestrowej dotknęła szwajcarski kurort Crans-Montana. W specjalnym telegramie skierowanym do lokalnego biskupa Ojciec Święty przekazał kondolencje rodzinom ofiar oraz zapewnił o swojej duchowej bliskości z tymi, którzy stracili bliskich lub cierpią z powodu odniesionych ran. Tragedia w szwajcarskim kurorciePoruszające słowa Ojca Świętego
Spokojne osiedle domów jednorodzinnych w jednym z miast województwa lubuskiego stało się miejscem dramatycznych wydarzeń, które zakończyły się śmiercią człowieka. To, co wydarzyło się w zamkniętej przestrzeni jednego z budynków, na długo pozostanie w pamięci mieszkańców. Sprawą zajmują się prokuratura i policja, a okoliczności tragedii wciąż są szczegółowo wyjaśniane.
Śledczym po tragicznej nocy sylwestrowej w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana udało się ustalić tożsamość pierwszej z ofiar. Jest nią 17-letni Emanuele Galeppini, utalentowany młody golfista pochodzący z Włoch, który świętował Nowy Rok w klubie "La Constellation". Jego śmierć potwierdziła Włoska Federacja Golfa, składając jednocześnie wyrazy współczucia rodzinie i bliskim. Galeppini był członkiem młodzieżowej kadry narodowej i uważano go za jeden z największych talentów swojego pokolenia.
W Nowy Rok 2026 roku mama zamordowanej 11-letniej Danusi z Jeleniej Góry opublikowała w mediach społecznościowych wyjątkowe, poruszające zdjęcie swojej córki. Na fotografii uśmiechnięta dziewczynka beztrosko biega po zalanej wodą trawie, za jej plecami widoczna jest tęcza – symbol nadziei i pokoju. Ten gest, który jest swoistym manifestem pamięci, przypomina o tragicznych wydarzeniach z 15 grudnia, kiedy życie Danusi brutalnie przerwała jej rok starsza koleżanka. Rodzice 11-latki, a także cała lokalna społeczność, wciąż zmagają się z ogromem bólu po stracie dziecka.
Po tragicznej nocy sylwestrowej w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana, gdzie w pożarze klubu La Constellation zginęło 47 osób, a około setki zostało rannych, polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych przekazało kluczową informację. Na podstawie bieżącego monitorowania sytuacji przez Ambasadę RP w Bernie nie ma doniesień, aby wśród poszkodowanych byli obywatele Polski. Komunikat został opublikowany przez rzecznika MSZ w mediach społecznościowych, co przyniosło ulgę wielu osobom w kraju śledzącym rozwój wydarzeń.
Pierwsze godziny Nowego Roku, które zwykle niosą nadzieję i poczucie nowego początku, tym razem przyniosły mieszkańcom Ostrowa Wielkopolskiego ogromny wstrząs. Jedno dramatyczne wydarzenie sprawiło, że lokalna społeczność pogrążyła się w ciszy, smutku i niedowierzaniu, a radość świąteczno-noworocznego czasu ustąpiła miejsca żałobie.
We wtorkowy wieczór los napisał najgorszy możliwy scenariusz dla jednej z rodzin z Radzewa pod Kórnikiem (woj. wielkopolskie). Co zaczęło się jak zwykła zabawa na śniegu, zakończyło się tragedią, która wstrząsnęła całą miejscowością. Choć sąsiedzi nie potrafią w to uwierzyć, ciąg dalszy okazał się fatalny.
Ponad rok po wypadku, który wstrząsnął środowiskiem ratowniczym w Polsce, zapadł wyrok w sprawie tragedii z Jedlińska koło Radomia. Na skrzyżowaniu doszło do zderzenia karetki z osobowym peugeotem, w wyniku którego 34-letni ratownik medyczny Piotr M. zginął na miejscu. Kierowca ambulansu został ciężko ranny, a teraz usłyszał wyrok sądu.Tragiczny wypadek w JedlińskuŚmierć ratownika i ciężkie obrażenia kierowcy ambulansuWyrok sądu po ponad roku
To miała być zwykła, zimowa środowa noc w podpoznańskim Radzewie. Nikt nie spodziewał się dramatycznych chwil, które później wstrząsnęły lokalną społecznością i służbami ratunkowymi.Spokojna noc, która zamieniła się w koszmarAkcja służb ratunkowychWstrząs dla lokalnej społeczności
Na prywatnej posesji w Radzewie, pod Poznaniem, doszło wieczorem do dramatu na skutej lodem wodzie, do której wpadła mama z 7-letnim synem. Akcja służb trwała w mrozie i przy głośnych syrenach, a sąsiedzi mówili o „sekundach, które ciągnęły się jak godziny”. Według “Faktu” chłopca nie udało sie uratować.Dramat na prywatnej posesji pod PoznaniemDramatyczna akcja ratunkowa w mrozieTragiczny finał zdarzenia
Zaspy jak z katalogu zimowej idylli, tylko kompletnie bez bajkowego finału. Trasa S7 stanęła w obu kierunkach na wysokości Rychnowskiej Woli, a kierowcy – rodziny z dziećmi, kurierzy, gwiazdy lokalnych stacji i całe karawany tirów – utknęli na lodowym bezruchu. GDDKiA ostrzegała, że blokada może potrwać kolejne godziny, a w autach kończyły się termosy i cierpliwość. S7 zablokowana.Gdzie i dlaczego stanęła S7Kierowcy uwięzieni na trasieDziałania służb i komunikaty GDDKiA
Krótka przerwa od szkoły, długi spacer ze znajomymi i jeden krok za daleko — tyle wystarczyło, by we Włodawie rozegrał się dramat nastolatki. Dziewczyna wylądowała w lodowatej wodzie, a na ratunek wezwano śmigłowiec.
W niewielkim Radzewie ciszę przerwały syreny. Wieczorny spacer zamienił się w wyścig z czasem, a miejscowy staw — w scenę, na której rozgrywa się walka o życie. O kulisach akcji ratunkowej mówi się szeptem, a pytania mnożą szybciej niż odpowiedzi.Alarm w Radzewie. Co przerwało spokojny wieczór?Spacer, który zamienił się w dramatAkcja ratunkowa nad stawem – liczyły się minuty
Poranek, który miał się skończyć widokiem na szczyty i selfie z granicą ze Szwajcarią, zamienił się w nerwowe godziny oczekiwania. Turyści i narciarze uwięzieni na górze, śmigłowce krążące nad stacją, a w tle świeżo modernizowana instalacja. Co dokładnie się wydarzyło?
Wypadek Roberta Wolskiego poruszył całe sportowe środowisko. Policja, LPR i strażacy pracowali na miejscu godzinami, a rodzina i przyjaciele apelują o pomoc. Znamy kulisy zdarzenia na drodze między Piątkiem a Łowiczem i najnowsze informacje ze szpitala – bez taniej sensacji, za to z konkretami, które wiele wyjaśniają.Kim jest Robert Wolski i dlaczego ta wiadomość wstrząsnęła środowiskiem sportowymCo wydarzyło się na drodze między Piątkiem a ŁowiczemAkcja służb: policja, straż pożarna i śmigłowiec LPR
Krótka noc na Mazowszu i kolejny alarm. W Domaszewie, niewielkiej miejscowości w powiecie garwolińskim, ogień wdarł się do murowanego domu, a strażacy i policjanci pracowali na miejscu już chwilę po 1:30. Jest jedna ofiara.Alarm w środku nocy – kiedy i gdzie wybuchł pożarAkcja służb w Domaszewie – straż pożarna i policja na miejscuOfiara śmiertelna – co wiadomo do tej pory
W miejscowości Kiełczewo w Wielkopolsce doszło dziś do potężnego pożaru hali produkcyjnej. Ogień pojawił się wczesnym rankiem na terenie zakładu zajmującego się produkcją konstrukcji stalowych. Na miejscu trwa intensywna akcja gaśnicza, w której zaangażowanych jest 11 zastępów straży pożarnej. Służby cały czas pracują nad opanowaniem ognia i ograniczeniem rozprzestrzeniania się pożaru po dachu obiektu. Okoliczności zdarzeniaPierwsze ustalenia strażakówCo wiemy o ofiarach?
Koszmarny poranek na trasie S8 pod Białymstokiem zakończył się tragedią — drogowcy i ratownicy wciąż pracują na miejscu, gdzie jedno życie zostało bezpowrotnie stracone.Kolejny tragiczny wypadek na S8Okoliczności zdarzeniaMożliwe przyczyny wypadku
Wigilijny poranek w małej miejscowości Zielęcice pod Brzegiem (woj. opolskie) miał być czasem spokoju i przygotowań do rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia. Zamiast tego w mroźny, grudniowy wtorek doszło tu do katastrofalnego wypadku drogowego. W okolicach skrzyżowania dróg krajowych nr 39 i 94 czołowo zderzyły się dwa samochody osobowe. Finał wypadku był tragiczny.
W poniedziałkowy poranek, 29 grudnia, mieszkańcy ulicy Miodowej w Bielsku-Białej byli świadkami dramatycznych scen, które na długo zapadną im w pamięć. Natychmiast zadysponowano jednostki ratownicze oraz Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, a helikopter LPR wylądował w pobliżu miejsca zdarzenia.
Z Ukrainy napływają tragiczne informacje o śmierci Denisa Kapustina, znanego pod pseudonimem "White Rex". Był on dowódcą Rosyjskiego Korpusu Ochotniczego – formacji rosyjskich obywateli walczących po stronie Ukrainy. Według wstępnych doniesień miał zginąć w obwodzie zaporoskim w wyniku ataku drona. Wiadomość, choć niepotwierdzona jeszcze oficjalnie przez ukraińskie władze, szybko obiegła media i społeczności internetowe.
W nocy z 25 na 26 grudnia w miejscowości Wnory-Wiechy w województwie podlaskim doszło do tragedii. 18-letni mężczyzna zmarł w wyniku obrażeń odniesionych podczas bójki pod dyskoteką. W związku ze śledztwem policja zatrzymała dwóch 21-letnich mężczyzn, a prokuratura prowadzi postępowanie w kierunku bójki ze spowodowaniem ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Wiadomo już więcej na temat okoliczności śmierci nastolatka oraz zatrzymanych osób.
Na drodze krajowej nr 43 w Kłobucku doszło do tragicznego wypadku, w którym śmierć poniósł 34-letni obywatel Bangladeszu. Do zderzenia trzech samochodów doszło podczas manewru wyprzedzania w trudnych warunkach pogodowych. Policja pod nadzorem prokuratora prowadzi czynności wyjaśniające dokładne okoliczności tego zdarzenia.
Jesienią 2022 roku w jednym z małopolskich miast doszło do wydarzeń, które na długo zapisały się w zbiorowej pamięci Polaków. Sprawa, początkowo postrzegana jako kolejny rodzinny konflikt, bardzo szybko odsłoniła swoją prawdziwą, tragiczną skalę. To, co wydarzyło się za zamkniętymi drzwiami domu, stało się impulsem do ogólnokrajowej debaty o przemocy domowej i realnej skuteczności systemu pomocy dla ofiar.
Był głosem, który przez lata towarzyszył słuchaczom, i decydentem, którego wybory miały realny wpływ na polską scenę muzyczną. Wiadomość, która pojawiła się w mediach społecznościowych, poruszyła środowisko radiowe i fanów jego pracy.
Świąteczny spokój przerwały syreny. W pierwszy dzień Bożego Narodzenia w miejscowości Strzała pod Siedlcami zginęła 55-letnia kobieta, a policja zatrzymała jej 53-letniego partnera. Mężczyzna – jak twierdzą śledczy – wstępnie przyznał się do czynu.
Nocny pożar w Sukowiczach zakończył się tragedią. W płomieniach drewnianego domu zginęli 66-letni mężczyzna i 73-letnia kobieta. Zgłoszenie wpłynęło w czwartek, 25 grudnia, po godz. 22:30, a ogień błyskawicznie objął budynek i stojący obok drewniany gospodarczy.
Zanim policja zdążyła przekazać pierwsze oficjalne informacje, internet już „wiedział swoje”. Po tragicznej śmierci 11-letniej Danusi z Jeleniej Góry w sieci ruszyła fala dezinformacji i nienawiści. Jeden z TikTokerów otwarcie sugerował, że za zbrodnią stoi Ukrainka. Teraz jego działalnością zainteresowały się służby, a sprawa trafiła pod nadzór prokuratury.Tragedia w Jeleniej Górze i internetowy „wyrok”TikToker „Hugo” i fala nienawiściReakcja MSWiA i możliwe konsekwencje karne