Do nietypowego zatrzymania doszło w Kunowie. Policjanci udali się w pościg za kierowcą łamiącym przepisy drogowe. Byli w szoku, kiedy zobaczyli, że za kierownicą siedzi nastolatek.
W ostatnich latach rodzice coraz chętniej sięgają po tradycyjne imiona z lat minionych, a klasyczne brzmienia wracają do łask. Coraz więcej par decyduje się na Janów, Antonich czy Stanisławów — czyli imiona znane dobrze z kart historii i rodzinnych albumów. Ten trend dotyczy jednak przede wszystkim tzw. klasyki, a nie wszystkich imion, które kiedyś dominowały w Polsce. Okazuje się bowiem, że niektóre popularne w czasach PRL‑u nazwy niemal zniknęły z listy nadawanych imion. W 2025 roku jedno z nich, niegdyś niezwykle popularne, otrzymało zaledwie 4 chłopcom, co pokazuje, jak bardzo zmieniły się gusta rodziców. Imiona z PRL ponownie stają się popularneMieczysław – hit PRL‑u, dziś rzadko nadawaneTylko 4 chłopcom nadano imię Mieczysław w 2025 roku
Aplikacja KidsAlert ostrzega przed nowym, niepokojącym trendem w mediach społecznościowych, w którym dzieci sugerują, że ich życie może się wkrótce skończyć.
Nie sposób pojąć, jak w pozornie spokojnym, tętniącym życiem turystycznym mieście może wydarzyć się tragedia, która odbiera mowę nawet tym, którzy widzieli już wiele. Wystarczył jeden poranek, jedno niewytłumaczalne zachowanie i jedno okno w wysokim budynku, aby codzienna rutyna mieszkańców została zastąpiona krzykiem, chaosem i przerażeniem. Zwykły dzień zamienił się w dramat, o którym mówi cała Hiszpania, a którego echa rozchodzą się po całej Europie.
Krzyk rozerwał noc jak ostrze — a chwilę później całe niebo nad Unisławicami zapłonęło pomarańczową łuną. Gdy mieszkańcy wybiegli z domów, zobaczyli żywioł tak potężny, że odebrał mowę nawet najbardziej doświadczonym strażakom. Nikt nie wiedział, kto jest w środku. Nikt nie wiedział, czy da się komukolwiek pomóc. Wiadomo było tylko jedno: zaczęła się noc, której ta gmina nie zapomni przez długie lata.
Nocny incydent w placówce wychowawczej postawił na nogi lokalne służby oraz personel. Rutynowe korzystanie z urządzenia elektronicznego zakończyło się nagłym wybuchem, który wymusił ewakuację całego budynku i interwencję medyczną wobec grupy młodzieży. Zdarzenie to uruchomiło natychmiastowe procedury bezpieczeństwa.
Gdy ogień wybuchł, dym wciągał kolejne kondygnacje bloku. W środku — rodziny, dzieci, wszyscy w pułapce własnego mieszkania. Przerażenie nie miało końca, a serca mieszkańców wstrzymały oddech.
Krzyki dzieci wypełniają całą ulicę, a ogień pochłania kolejne piętra budynku. Są uwięzione, przestraszone i bezradne, czekając na ratunek. Strażacy walczą z płomieniami, a sąsiedzi obserwują dramatyczne sceny, które na długo pozostaną w pamięci wszystkich świadków.
Śmierć 11-letniego Nikodema Mareckiego wstrząsnęła środowiskiem filmowym i lokalną społecznością. Młody aktor, który dopiero zaczynał swoją przygodę z ekranem, zginął w tragicznym wypadku drogowym w Szczepanowicach.
Zwykły poranek w jednym z rybnickich przedszkoli przerodził się w nagłe i niespodziewane zamieszanie. Gdy rutynowe czynności ustąpiły miejsca alarmowi, cały budynek musiał zostać szybko opuszczony. Dzieci i pracownicy znaleźli się w sytuacji, której nikt się nie spodziewał, a służby błyskawicznie podjęły działania, by ustalić, co doprowadziło do nagłej ewakuacji.
Na szkolnym korytarzu jeszcze brzmiał dzwonek, gdy dyrekcja podjęła decyzję, która w kilka minut odmieniła piątkowe popołudnie w Wadowicach. Z laboratorium chemicznego dobiegł niepokojący zapach, nauczyciele przerwali lekcje, a uczniowie — zamiast na przerwę — ruszyli w stronę wyjść. Co dokładnie wydarzyło się w pracowni i jak wyglądały kulisy ewakuacji?
W czasach, gdy w Polsce urodzeń drastycznie ubywa, Arche, sieć hoteli prywatnych, postanowiła zareagować w niecodzienny sposób. Zaproponowała program, w którym pary, które… poczną dziecko podczas noclegu w jednym z jej obiektów, mogą otrzymać nagrodę. Brzmi jak żart albo prowokacja? A jednak to realna propozycja, która wzbudza ogromne emocje i dyskusje.
Nauczanie zdalne nie musi już kojarzyć się z prowizorką. Do szkół jedzie właśnie 100 tys. zestawów do prowadzenia lekcji online – kamery, mikrofony i tablety graficzne za łącznie 122 mln zł. Oficjalnie: na wypadek mrozów, awarii ogrzewania czy fali grypy. Nieoficjalnie: żeby uniknąć déjà vu sprzed lat, kiedy nauczyciele ratowali się domowymi laptopami, a dźwięk przerywał bardziej niż uczniowskie żarty. Sprzęt finansuje KPO, a dystrybucją zajmuje się NASK. Brzmi jak mała rewolucja? Sprawdziliśmy, co dokładnie trafi do klas i kiedy.
Przez lata wydawało nam się, że stolica jest pod kloszem. Że pewne problemy, trawiące mniejsze miejscowości i wsie, zatrzymają się na rogatkach miasta, odbijając się od muru sukcesu i nieustannego rozwoju. Byliśmy w błędzie. To, co nadciąga, nie jest nagłym kataklizmem, który widać na radarach pogodowych. To cichy proces, który wkradał się do naszego życia tylnymi drzwiami. Eksperci nie mają wątpliwości: pierwsze znaki są już widoczne gołym okiem, choć większość z nas wciąż interpretuje je opacznie.
Ministerstwo Zdrowia ogłosiło plany, które mogą wpłynąć na tysiące polskich rodzin i zmienić kształt profilaktyki zdrowotnej w Polsce. Po latach funkcjonowania w systemie dobrowolnym, jeden z kluczowych preparatów ma stać się obligatoryjny dla wszystkich dzieci w określonym wieku. Resort wyznaczył już wstępną datę graniczną – 1 stycznia 2027 roku – oraz wskazał rocznik, który jako pierwszy miałby zostać objęty nowym wymogiem.
Wchodzimy w 2025 rok z wyraźną zmianą na mapie polskich imion. Podczas gdy rodzice wciąż chętnie sięgają po klasykę, pewne legendarne imiona z czasów PRL-u ostatecznie odchodzą do lamusa. Najbardziej jaskrawym przykładem jest imię, którego właścicielkę zna prawdopodobnie każdy Polak.
Ferie zimowe przesunięte, a do tego podzielone na trzy tury – brzmi jak drobna kosmetyka, ale dla rodziców i branży turystycznej to prawdziwa układanka. MEN właśnie ułożyło ją na nowo. Zdradzimy, które województwa wyjadą szybciej, które poczekają do marca i dlaczego w tym roku wszyscy będą zerkać w kalendarz częściej niż w prognozę śniegu.
Rodzina Clarke z Horyńca znów podbija internet. Mama pięcioraczków opublikowała nowe zdjęcia z codziennego życia swoich maluchów — tym razem pokazując, jak mała Ella dzielnie ćwiczy na rehabilitacji, a reszta rodzeństwa z apetytem zajada lunch. Fani nie kryją wzruszenia, choć w komentarzach znów pojawiły się pytania o granice prywatności w sieci.
Na krótkim odcinku jezdni, gdzie codziennie przechodzą uczniowie i rodzice, doszło do zdarzenia, o którym mówią już nie tylko sąsiedzi. Policja wskazała odpowiedzialnego, a relacje uczestników rozchodzą się jak fale po wodzie.
Tragedia, która 18 września około godz. 16:00 rozegrała się na skrzyżowaniu dróg wojewódzkich 901 i 907 w Wielowsi, zatrzymała życie całej społeczności. „Szkoła w Brynku w żałobie” – ta fraza nie jest dziś tylko nagłówkiem. To stan ducha nauczycieli i uczniów, którzy opłakują 19-letniego kierowcę i młodszą ofiarę, a jednocześnie trzymają kciuki za trzech 17-latków walczących o życie w szpitalach w Katowicach i Opolu.
Czy wytrwałość w miłości zostanie wreszcie nagrodzona nie tylko medalem, ale też pieniędzmi? W Senacie trwają prace nad ustawą przewidującą nowe świadczenie „500 plus dla małżeństw”. Jednorazowe wsparcie od 5000 do 8000 zł miałoby trafiać do par z co najmniej 50-letnim stażem. Brzmi jak emerytura honorowa dla dwojga? Trochę tak.
W czwartek 4 września doszło do tragicznego wypadku. Samochód niespodziewanie wjechał w grupę ludzi. W większości były to dzieci. Ucierpiało aż 15 małoletnich osób. Kierowca BMW wykonywał manewr skrętu. Do akcji wkroczyła policja i pogotowie.
Pięć dziewczyn znika z placówki, trzy wracają, dwie wciąż są na wolności – brzmi jak scenariusz serialu, ale to realna ucieczka nastolatek z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego im. św. Siostry Faustyny w Krakowie. Policja odnalazła już trzy podopieczne w różnych miastach. Głos zabrała też siostra Gaudia: „chcą żyć po swojemu”, mówi bez owijania w bawełnę
Coraz więcej dzieci korzysta z internetu kontroli rodzicielskiej. Ich opiekunowie nie są w większości świadomi, jak wielkie zagrożenia czyhają na ich pociechy. Treści, jakie widzą dzieci, są coraz gorsze. Alarmujemy!
Sytuacja rodzinna między Dominiką a Vincentem Clarke mocno się skomplikowała. Małżonkowie mają zupełnie odmienne punkty widzenia, co do ich miejsca zamieszkania. Czy uda im się zażegnać kryzys i wypracować kompromis w tej trudnej sytuacji? Rodzice pięcioraczków z Horyńca zaczynają się kłócić o to, gdzie zamieszkają w przyszłości.
To był to wyjazd, na który Monika czekała od wielu lat. Miały to być jej pierwsze samotne wakacje od czasu, gdy urodziło jej się dziecko. Mąż, z uśmiechem na twarzy, zapewniał, że poradzi sobie sam, a ja ona może wreszcie odpocząć. Kiedy dotarła do Egiptu, czuła się wolna, a ciepłe, nocne powietrze sprawiło, że zapomniała o wszystkim, co zostawiła za sobą.
Aleksandra otwarcie przyznaje, że cieszy się z braku obecności dzieci w domu. Nienawidzi wakacji, bo właśnie wtedy musi mieć stały kontakt z dzieciakami. Cieszy się, kiedy w domu w końcu panuje cisza bo dzieci siedzą w szkole.
Dzieci to największy skarb każdego rodzica. Troska o ich zdrowie i dobrobyt niejednokrotnie spędza nam sen z oczu. Wypatrujemy każdego sygnału, który miałby oznaczać, że z dzieciakami dzieje się coś niepokojącego. Niestety, nie zawsze jesteśmy w stanie to ocenić. Jedno dziecko zmarło, drugie straciło wzrok — objawy na to nie wskazywały. Każdy z nas ma swoją własną wizję dotyczącą tego, w jaki sposób zapewnić zdrowie naszym najmłodszym. Z grubsza każdy jednak wygląda raczej podobnych objawów, które miałyby świadczyć o ciężkiej chorobie. Nie spodziewamy się, że tak pospolite objawy jak gorączka, kaszel i katar, mogą świadczyć o czymś, co nasze dzieci będzie kosztować tak wiele.