W Lublinie doszło do groźnego wypadku na przejściu dla pieszych — kierowca samochodu potrącił mężczyznę, po czym natychmiast uciekł z miejsca zdarzenia. Poszkodowany trafił do szpitala, a policja rozpoczęła intensywne poszukiwania sprawcy. Wydarzenie wstrząsnęło miastem, zwłaszcza że ranny okazał się synem osoby publicznej.
11 grudnia doszło do niebezpiecznej sytuacji, w efekcie której konieczne było ewakuowanie całej szkoły. Jedna z uczennic rozpyliła w pomieszczeniu gaz pieprzowy.
85-letni mieszkaniec Rudy Śląskiej przewrócił się w mikołowskim lesie i czekał na pomoc blisko 20 godzin. Uratował go niesamowity zbieg okoliczności.
Poszukiwaniom 39-letniej Marty K. z Poznania nadano najwyższy priorytet. Po kilku dniach intensywnych działań policjanci odnaleźli ciało kobiety w kompleksie leśnym w miejscowości Cierpice. Auto, którym się poruszała, znajdowało się w pobliżu.
Niedzielny wieczór w Szczytnie zamienił się w dramatyczną scenę, która zakończyła się interwencją policji, hospitalizacją 34-letniego mężczyzny i zatrzymaniem jego partnerki. W wyniku ostrej kłótni w mieszkaniu doszło do ataku z użyciem noża. Na szczęście obrażenia poszkodowanego nie okazały się zagrażające życiu, jednak sprawa otworzyła kolejne postępowanie dotyczące przemocy domowej.
Wczesny świt, cisza między blokami i jedna scena, której nikt z sąsiadów nie chce oglądać. Zwłoki na Białołęce to słowa, które w środę rozeszły się po klatkach szybciej niż zapach świeżej kawy. Co dokładnie wydarzyło się na trawniku przed blokiem — i co mówią służby? Tego dowiadujemy się z pierwszej ręki.
W spokojnej gminie na południu kraju padły strzały. W jednym z domów doszło do rodzinnej tragedii, po której policja zatrzymała seniora z najbliższego kręgu ofiary. Śledczy mówią o dramatycznych minutach i wciąż badają motyw. Kulisy i to, co już wiadomo, opisujemy poniżej — bez taniej sensacji, za to z faktami.
Gdy zegary wybijały około 13:00, na skrzyżowaniu Marymonckiej z Sacharowa doszło do zderzenia trzech samochodów. Jedna osoba została na miejscu przebadana przez ratowników, a kierowcy utknęli w korkach. Służby wciąż wyjaśniają okoliczności – i mają co sprawdzać. Co się wydarzyło?
To kolejna tragedia na drodze, która wstrząsnęła Polską. Scenariusz jest łudząco podobny do tego sprzed kilku tygodni, kiedy to 11-letni Nikodem Marecki stracił życie w wyniku potrącenia. Tym razem niewinne dziecko znalazło się w niebezpieczeństwie w podobnych okolicznościach, co ponownie wywołuje falę smutku i refleksji nad bezpieczeństwem najmłodszych uczestników ruchu drogowego.
Na ostatniej miesięcznicy smoleńskiej w Warszawie doszło do nieoczekiwanego zamieszania. Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości, nie wytrzymał napięcia i z mównicy wygłosił emocjonalne przemówienie, w którym ostro skrytykował protestujących i władze za brak reakcji. Zdarzenie przyciągnęło uwagę mediów i opinii publicznej, wywołując kolejną falę dyskusji na temat roli miesięcznic smoleńskich w polskiej polityce.
Zwykła noc zamieniła się w sceny grozy. Mieszkańcy bloku w Jaśle zostali brutalnie wyrwani ze snu, gdy w środku nocy rozległ się niepokojący trzask. Chwilę później okazało się, że w budynku pęka ściana. Ludzie w panice wybiegali z mieszkań, nie wiedząc, czy za moment nie dojdzie do tragedii.
Prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie duchownego z diecezji sosnowieckiej, ujawniając poruszające szczegóły dotyczące charakteru postawionych zarzutów. Instytucje kościelne reagują na doniesienia, wdrażając procedury kanoniczne i deklarując współpracę ze służbami. Sprawa ta rzuca nowe światło na mechanizmy funkcjonowania lokalnych struktur oraz historię wieloletnich zaniedbań.
Zdjęcie blankietu obiegło sieć, a bohater historii długo przecierał oczy: „serio 50 zł mandatu za 1 km/h?”. Brzmi jak żart z dyżurnym sarkazmem Internetu, ale przepisy są bezlitosne. Dlaczego taki mandat w ogóle się pojawił i kiedy policjant może wystawić go bez mrugnięcia okiem?
Sejm przyjął budżet na 2026 rok, w którym utrzymano wysokie finansowanie służb podległych MSWiA. Rząd podkreśla, że środki te mają zapewnić stabilne funkcjonowanie formacji oraz ich dalszą modernizację.
Policjanci z Pruszkowa uratowali dwóch nastolatków, którzy utknęli na balkonie w niskiej temperaturze. Dzięki szybkim działaniom służb chłopcy uniknęli wychłodzenia i bezpiecznie wrócili pod opiekę rodziny.
We wtorkowy poranek na węźle Opacz wjazd na trasę S2 został całkowicie zablokowany po tym, jak ciężarówka stanęła w poprzek jezdni. Kierowcy utknęli w kilkukilometrowym zatorze, a służby zapowiadają wielogodzinne utrudnienia.
Religia połączona z dużymi pieniędzmi zawsze budzi kontrowersje, ale w tym przypadku sprawa trafiła już w ręce prokuratury. Śledczy badają strukturę, która pod przykryciem działalności duchowej miała prowadzić złożone operacje finansowe.
Spokojny, piątkowy wieczór w Rzeszowie został nagle zakłócony przez incydent przy ulicy Słowackiego. Pozostawione bez opieki walizka i plecak przed bramą Instytutu Pamięci Narodowej (IPN) postawiły na nogi lokalną policję i służby specjalne.
W poniedziałkowy poranek okolice jednego z warszawskich sądów zostały szczelnie zabezpieczone przez policję. Radiowozy, barierki i liczne patrole wzbudziły niepokój mieszkańców. Jak się okazało, to efekt rozpoczęcia głośnego procesu posła Grzegorza Brauna, który przyciągnął zarówno sympatyków, jak i przeciwników polityka.
W centrum Warszawy policjanci zatrzymali toyotę, w której podróżowało trzech cudzoziemców. Ich zachowanie wzbudziło podejrzenia, a przeszukanie auta ujawniło specjalistyczny sprzęt elektroniczny mogący służyć do działań hakerskich i szpiegowskich. Prokuratura już postawiła im zarzuty.
Płomienie, krzyk i bezsilność – w jednej chwili życie młodej kobiety zostało brutalnie przerwane. Nikt nie spodziewał się, że poranny przejazd zwykłym samochodem elektrycznym zakończy się tragedią, która wstrząśnie całą Polską.
Przerażenie. Strach. Pytanie, jak do tego doszło — te słowa cisną się na usta, gdy dowiadujemy się o tragedii.. Helikopter runął wprost na kort tenisowy, w miejscu rekreacyjnym, gdzie nikt się czegoś podobnego nie spodziewał. Ludzie obecni na miejscu zamarli, nie dowierzając w to, co widzą — a ratownicy śpieszyli z pomocą. Wszystko działo się tak nagle, że nikt nie zdążył się przygotować na to, co miało nastąpić.
Noc, która miała być spokojna, zamieniła się w koszmar. Setki rodzin nagle musiały opuścić swoje domy, gdy alarmy bombowe rozbrzmiały w całej okolicy. Ludzie w pośpiechu zbierali najpotrzebniejsze rzeczy, dzieci płakały, a ulice wypełniły policyjne radiowozy z włączonymi syrenami. Nikt nie wiedział, czy wróci do domu przed świtem. Spokój zniknął w mgnieniu oka, a domy stały się pułapką.
Miasto obudziło się w chaosie. Rankiem przy skrzyżowaniu Kino Femina w centrum Warszawy rozegrał się dramat: ogłuszający huk, wystraszone okrzyki, a potem… cisza przerwana sygnałami karetek i radiowozów. Przechodnie zasłaniali oczy, niektórzy odwracali się — nie mogli patrzeć na to, co się wydarzyło. Stolica stanęła.
Strażnicy miejscy, którzy tej nocy patrolowali ulice stolicy, długo nie mogli dojść do siebie po tym, co zobaczyli. W mroku, między blokami, na zimnej trawie leżała młoda kobieta — ledwie słyszalnym szeptem błagała o pomoc. Nie wiadomo, ile czasu tam spędziła, ani ilu ludzi minęło ją obojętnie. Wiadomo natomiast jedno: okoliczności, które doprowadziły do tego dramatycznego odkrycia, mrożą krew w żyłach.
W domu, który przez lata miał być schronieniem i domem pełnym rodzinnego ciepła, zapanowała nagle zimna cisza — cisza, która odsłoniła najgorsze. To właśnie mama znalazła ich ciała. Dwoje dorosłych synów – zaledwie 34 i 35 lat – leżało martwe na piętrze budynku. Drzwi były zamknięte od środka. Nikt nie usłyszał krzyku, nikt nie wezwał pomocy. Tylko ona — zrozpaczona, przerażona — odczekała kolejną noc bez słowa, aż strach i niepokój zmusiły ją do działania. Gdy drzwi w końcu się otworzyły, całe życie legło w gruzach.
Noc z 3 na 4 grudnia w internacie w Ropczycach na Podkarpaciu okazała się wyjątkowo dramatyczna. W placówce doszło do wybuchu telefonu. Są poszkodowani.
Na krakowskiej Bieńczyckiej wieczorny szczyt zamienił się w scenę akcji ratunkowej — syreny, migające światła, zdezorientowani pasażerowie. Co dokładnie wydarzyło się między dwoma składami i dlaczego zwykły kurs skończył się dramatem? Kulisy „zderzenia tramwajów w Krakowie” i pierwsze wnioski służb — krok po kroku, bez zdradzania całej puenty już na wejściu.