Donald Tusk postanowił wesprzeć Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Premier ujawnił wyjątkową aukcję na rzecz 34. finału. Jego propozycja zebrała już duże zainteresowanie internautów i kolekcjonerów, a przedmiot, który trafił na licytację, określany jest jako prawdziwy unikat.Atrakcyjna aukcja dla WOŚPKontekst i cel aukcji WOŚP 2026Znaczenie gestu Tuska
Polska znalazła się w oku cyberhuraganu! W nocy z 29 na 30 grudnia kluczowa infrastruktura energetyczna kraju padła ofiarą skoordynowanego ataku cybernetycznego. Premier Donald Tusk ostrzega: to nie tylko próba sabotażu, ale bezpośrednie zagrożenie bezpieczeństwa narodowego.Polska padła ofiarą cyberataku na infrastrukturę energetycznąCzy Polska zdołała się obronić?Reakcja Donalda Tuska
Były minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro znalazł się w centrum politycznego skandalu. W dramatycznym wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych oskarża rząd Donalda Tuska o prowadzenie „postępującej dyktatury” i represje wobec jego rodziny. W związku z tym Ziobro zdecydował się na azyl polityczny na Węgrzech, podkreślając, że w Polsce nie mógłby walczyć z – jego zdaniem – bezprawiem i politycznym bandytyzmem.Zarzuty wobec Zbigniewa ZiobryWstrząsający wpis ZiobryZiobro uderza w rząd
Polityczna bomba wybuchła z wielkim hukiem — jedno zdanie Donalda Tuska wystarczyło, by rozpętać medialną burzę wokół Zbigniewa Ziobry i jego azylu na Węgrzech. Emocje sięgnęły zenitu, a Internet w kilka minut zamienił się w pole ostrej politycznej bitwy, w której nie ma już miejsca na półsłówka.Zarzuty wobec Ziobry — o co chodzi w całej sprawie?Co takiego napisał premier Donald Tusk?Jak zareagował Ziobro?
Nieoczekiwane spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego i premiera Donalda Tuska wzbudziło falę komentarzy w polskiej polityce. Choć rozmowa obu liderów trwała ponad godzinę i przyciągnęła uwagę mediów, jej najważniejsze ustalenia zostały dopiero częściowo ujawnione – a to dopiero początek politycznej gry, która może odbić się szerokim echem w kraju i za granicą.Kulisy nieoczekiwanego spotkania Nawrockiego i TuskaCo ustalono za zamkniętymi drzwiami? Pierwsze informacje i spekulacjePolityczne konsekwencje rozmów
W piątek, 9 stycznia 2026 roku, po wielu spekulacjach medialnych i napięciach politycznych, Donald Tusk spotkał się osobiście z prezydentem Karolem Nawrockim w Pałacu Prezydenckim w Warszawie. To pierwsze takie spotkanie od czasu objęcia przez Nawrockiego urzędu prezydenta, które miało charakter zamkniętej, bezpośredniej rozmowy między szefem rządu a głową państwa. Premier pojawił się tam punktualnie o godz. 13:30, a rozmowa, jak relacjonują reporterzy TVN24, miała potrwać około godziny.Cała Polska żyła tym spotkaniemCo zostanie omówione podczas rozmowy?Kiedy poznamy wyniki rozmowy i dlaczego obrady są za zamkniętymi drzwiami?
Przez wiele dni w przestrzeni publicznej narastały spekulacje dotyczące terminu pierwszego oficjalnego spotkania premiera Donalda Tuska z prezydentem Karolem Nawrockim. Brak jednoznacznych komunikatów z Kancelarii Premiera i Pałacu Prezydenckiego tylko podsycał polityczne domysły. Teraz wiadomo już, kiedy dojdzie do rozmowy, na którą od dawna czekały media i opinia publiczna.Spekulacje w polityce i oczekiwania mediówTrwa konferencja prasowaPadano datę spotkania Tuska i NawrockiegoDlaczego to spotkanie jest tak ważne?
Premier Donald Tusk wrócił z Paryża po obradach tzw. Koalicji Chętnych, które miały być okazją do rozmów nie tylko o przyszłości Ukrainy, ale również… kwestii Grenlandii. Szczyt miał być przede wszystkim miejscem, gdzie liderzy Zachodu osiągną przełom w sprawie gwarancji bezpieczeństwa dla Kijowa, w kontekście trwającej od prawie czterech lat wojny. Tymczasem rozmowy potoczyły się w sposób, który zaskoczył nie tylko polskiego premiera, lecz także wielu obserwatorów sceny międzynarodowej.Ambitne cele, a rzeczywistość bez przełomuTemat GrenlandiiRola Tuska w rozmowach
Premier Donald Tusk w niedzielę ostro odpowiedział na internetowe zaczepki ze strony prawicowych polityków i publicystów — w słowach, które błyskawicznie obiegły Polskę. „Przestali już wierzyć w swoją wygraną w demokratycznych wyborach, więc zaczęli się modlić o obcą interwencję… Niżej upaść nie można” — napisał. Te gorzkie słowa rozpętały burzę i jeszcze bardziej zaogniły spór między stronami sceny politycznej. Co opozycja pisała o Tusku? Na X „zawrzało”Mocna odpowiedź TuskaPrzyczyny lawiny hejtu na Tuska
Premier Donald Tusk odpowiedział na tragiczną sylwestrową noc w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana. Szef polskiego rządu zadeklarował najgłębsze współczucie oraz konkretną, specjalistyczną pomoc medyczną dla poszkodowanych w pożarze klubu "Le Constellation". W swoim piątkowym wystąpieniu premier podkreślił solidarność z ofiarami i ich rodzinami oraz gotowość Polski do udzielenia wsparcia.
Mijają właśnie dwa lata od momentu, gdy obecna ekipa rządząca przejęła stery w państwie, a emocje wokół przyszłości najważniejszych osób w kraju nie słabną. Najsłynniejszy polski jasnowidz, Krzysztof Jackowski, postanowił przerwać milczenie i podzielił się wizją dotyczącą dalszych losów szefa rządu oraz trwałości obecnego układu władzy. Choć niektóre elementy jego przepowiedni mogą uspokajać zwolenników gabinetu, to jedno konkretne ostrzeżenie rzuca cień na nadchodzące miesiące i sugeruje gwałtowny zwrot akcji.
Donald Tusk, zdecydowanie skomentował w mediach społecznościowych najnowszy rosyjski atak na Kijów, który miał miejsce 27 grudnia 2025 r. Informacja natychmiast obiegła sieć i wywołała burzę komentarzy użytkowników oraz polityków.Kolejne ataki Rosji na Ukrainę. Tusk reagujeMocny komentarz TuskaPost wzbudził lawinę komentarzy
Tuż przed świętami Bożego Narodzenia premier Donald Tusk musi zmierzyć się z niepokojącymi danymi z najnowszego sondażu. Wyniki badania opinii publicznej, opublikowane w poniedziałkowy poranek 22 grudnia, wskazują, że społeczne oceny działań rządu są dalekie od oczekiwań. Taki cios wizerunkowy może mieć realne konsekwencje dla politycznej przyszłości szefa rządu. Niepokojące wyniki sondażoweJak Tusk wypada w sondażu? Padły konkretne liczbyCo to oznacza dla premiera?
Elon Musk w ostrych słowach skrytykował Unię Europejską, a zapalnikiem do tego był wpis Donalda Tuska. Miliarder skomentował reakcję polskiego premiera na nową Strategię Bezpieczeństwa Narodowego USA. Komentarz pojawił się niedługo po tym, gdy unijne instytucje nałożyły na platformę Muska, X, karę finansową.
Wymiana zdań między szefem polskiego rządu a jednym z najbogatszych ludzi świata przyciągnęła międzynarodową uwagę. Elon Musk publicznie odniósł się do słów premiera Donalda Tuska o sojuszu USA i Europy. W swojej odpowiedzi miliarder nie krył krytyki wobec instytucji unijnych, używając bardzo dosadnych określeń.
Podczas piątkowej Rady Krajowej Koalicji Obywatelskiej lider Donald Tusk zaskoczył zgromadzonych i to w klimacie żartu, który zaraz potem zamienił w polityczną szpilkę skierowaną w stronę Prawa i Sprawiedliwość i jego prezesa, Jarosława Kaczyńskiego. Wydźwięk tych słów, a później dołączonej ironii, wywołał salwę śmiechu i natychmiastową reakcję opinii publicznej.
W piątek Sejm rozgrzał się od pierwszej minuty po przerwie w tajnym posiedzeniu. Najpierw procedura, potem emocje i to takie, których nikt nie chciał oglądać na żywo. Kto przekroczył granicę, kto ją wyznaczył, a kto udawał, że jej nie widzi? Okazuje się, że Donald Tusk kompletnie stracił panowanie.
Sztuczna inteligencja rośnie w siłę, a w dzisiejszych czasach wiele osób decyduje się zadawać jej coraz to odważniejsze pytania. Jaką otrzymaliśmy odpowiedź, gdy zapytaliśmy, czy Jarosław Kaczyński i Donald Tusk trafią do nieba czy piekła?
Od dwóch dekad Donald Tusk i Jarosław Kaczyński grają w ten sam mecz: bez remisu, za to z wiecznie dogrywającym elektoratem. Raz jest śmieszno, częściej straszno, a zawsze głośno. Tym razem sztuczna inteligencja zdecydowała się powiedzieć, czy obaj pójdą do piekła, czy do nieba. Odpowiedź szokuje.
Prezydent Karol Nawrocki znów znalazł się w centrum politycznej burzy — jego ostatnie decyzje to kolejny test tego, na ile gotów jest stawiać opór rządowej agendzie. Weto wobec kluczowej ustawy i późniejszy komentarz szefa rządu pokazują, że relacje między Pałacem Prezydenckim a władzami stają się coraz bardziej napięte. Czy to zapowiedź długiej serii konfliktów legislacyjnych?
Rząd podjął decyzję w sprawie przedłużenia kluczowych procedur bezpieczeństwa. Dotyczy to zarówno fizycznej ochrony obywateli, jak i zabezpieczenia krajowej cyberprzestrzeni przed potencjalnymi zagrożeniami.
Według najnowszego sondażu przeprowadzonego przez United Surveys dla Wirtualnej Polski, ponad połowa Polaków wierzy, że Prawo i Sprawiedliwość ponownie obejmie władzę po wyborach parlamentarnych w 2027 roku. Wyniki te pokazują nie tylko duży sceptycyzm wobec obecnej koalicji rządzącej, ale także rosnącą wiarę w odrodzenie polityki prowadzonej przez partię kierowaną przez Jarosława Kaczyńskiego. Dla wielu Polaków to nie wróżba, a raczej przewidywanie scenariusza z dużym prawdopodobieństwem.
Jedno krótkie oświadczenie Donalda Tuska wystarczyło, by wywołać międzynarodową dyskusję, której skala zaskoczyła nawet jego zwolenników. Wpis polskiego premiera błyskawicznie obiegł sieć i rozpalił emocje zarówno w kraju, jak i poza jego granicami. Co dokładnie się stało?
Premier znów wszedł na ring. W krótkim wpisie na X Donald Tusk przypomniał, że NATO powstało, by bronić Zachodu przed sowiecką — dziś rosyjską — agresją. Dorzucił szpilkę: fundamentem Sojuszu jest solidarność, nie „egoistyczne interesy”. Brzmi jak kurtuazja? Kontekst jest aż nadto czytelny: dzień wcześniej Viktor Orbán usiadł w Moskwie naprzeciw Władimira Putina.
Donald Tusk nie wytrzymał i publicznie demaskuje działania prezydenta Nawrockiego. To, co zarzuca głowie państwa, jest szokujące: "Sabotaż wymierzony w bezpieczeństwo!"
Trudna kohabitacja wchodzi na nowy poziom – tym razem finansowy. Koalicja rządząca planuje cięcia w budżecie Kancelarii Prezydenta na 2026 rok. Oszczędności, które uszczuplą portfel "Pałacu" o kilkanaście milionów złotych, mają zasilić m.in. budżety służb specjalnych i polskiej nauki.
To nie był zwykły sejmowy bon mot. Kiedy 21 listopada Donald Tusk powiedział, że mamy do czynienia wręcz z „państwowym terroryzmem”, wielu polityków wstrzymało oddech. Eksperci mówią wprost: to nie przypadek, tylko celowe przesunięcie akcentów – język, który lepiej „dzwoni” w uszach zachodnich sojuszników. O co chodzi w tej grze słów i jakie są konsekwencje po torowych dywersjach na trasie Warszawa–Dorohusk?