To nie był zwykły sejmowy bon mot. Kiedy 21 listopada Donald Tusk powiedział, że mamy do czynienia wręcz z „państwowym terroryzmem”, wielu polityków wstrzymało oddech. Eksperci mówią wprost: to nie przypadek, tylko celowe przesunięcie akcentów – język, który lepiej „dzwoni” w uszach zachodnich sojuszników. O co chodzi w tej grze słów i jakie są konsekwencje po torowych dywersjach na trasie Warszawa–Dorohusk?
Warszawa słyszy amerykańskie „zróbmy pokój”, ale odpowiada: „spokojnie, najpierw zasady”. Donald Tusk deklaruje gotowość pracy nad planem dla Ukrainy, jednak zaznacza, że nie wszystko mu się podoba. Chce zabrać polski głos na forum międzynarodowym i doprecyzować punkty, które mogą uderzać w bezpieczeństwo Kijowa — i pośrednio nasze.
W ostatnich dniach polska scena polityczna wstrząśnięta jest deklaracją premiera Donalda Tuska w sprawie amerykańskiego „planu pokojowego” dla Ukrainy. To krok, który może zrewolucjonizować dotychczasowy kurs Warszawy wobec konfliktu na wschodzie, a jednocześnie na nowo zdefiniować relacje polsko-ukraińskie.
Donald Tusk rozmawiał z Wołodymyrem Zełenskim o amerykańskiej propozycji zakończenia wojny. Warszawa chce współdecydować, Kijów – wciągnąć Europę do stołu. Co to znaczy w praktyce i czy „28 punktów” z Waszyngtonu to naprawdę droga do pokoju, czy raczej zaproszenie do kapitulacji? Kulisy tej rozmowy mówią więcej niż oficjalne komunikaty.
Premier wszedł w spór z Waszyngtonem jak w czerwony dywan: bez wahania i na oczach wszystkich. W sieci zawrzało po tym, jak opublikowano „plan pokojowy USA” dla Ukrainy. Jeden z punktów – dotyczący Polski – stał się gwoździem programu. Co dokładnie wywołało reakcję Donalda Tuska i dlaczego w Europie robi się nerwowo? Sprawdziliśmy kulisy, cytaty i kalendarz zdarzeń.
Na Nowogrodzkiej robi się nerwowo. Najnowsze badanie IBRiS dla Onetu pokazuje, że Koalicja Obywatelska rośnie ponad 31 proc., PiS stoi w miejscu, a Grzegorz Braun wyciąga wyborców z prawej flanki i po raz pierwszy ociera się o dwucyfrowy wynik. Jeśli to trend, a nie wypadek przy pracy, układ sił w Sejmie właśnie zaczyna się przestawiać.
Kolizja z udziałem ministra sportu na S8 postawiła na nogi kierowców i wywołała lawinę pytań o szczegóły. BMW Jakuba Rutnickiego zahaczyło o ciężarówkę, a służby natychmiast podały pierwsze ustalenia.
Napięcie w rządzie i służbach bezpieczeństwa sięgnęło zenitu. Po eksplozji na kluczowej trasie kolejowej Warszawa–Lublin premier Donald Tusk ogłosił, że mamy do czynienia z profesjonalnym aktem dywersji. Teraz na jaw wychodzą nowe fakty — w śledztwie nastąpił przełom, a sprawcy zostali już zidentyfikowani.
Czym jest akt dywersji? 16 listopada na trasie pociągu Warszawa-Lublin doszło do zniszczenia torów i zatrzymania ruchu w newralgicznym punkcie komunikacyjnym. Donald Tusk nazwał go właśnie “aktem dywersji”, ale co to oznacza? Sprawdziliśmy.
Premier potwierdził: na linii Warszawa–Lublin doszło do eksplozji, a państwo znów ćwiczy odporność na działania hybrydowe. Zamiast kolejnej burzy w socialach mamy realny krater w szynie i realne pytania: kto, po co i czy to początek serii? Kulisy są jeszcze mgłą, ale układają się w niepokojący obraz, który dziś rząd próbuje dogonić faktami.
Zamiast sportowego święta – scena pełna emocji, i to nie tylko tych związanych z piłką. Podczas meczu reprezentacji Polski z Holandią na Stadionie Narodowym kibice dali jasno do zrozumienia, co sądzą o obecności premiera Donalda Tuska. Jego odpowiedź zaskoczyła wielu.
Na linii między posadą premiera a prezydenturą wybuchł kolejny ogień — tym razem w formie bardzo krótkiego, ale celnego wpisu. Po tym, jak Karol Nawrocki odmówił podpisania nominacji dla 46 sędziów, Donald Tusk opublikował post, który natychmiast został odczytany jako kontratak i jasny sygnał: rząd nie zamierza tolerować pasażerów na pokładzie władzy. Kto naprawdę trzyma stery państwa? I co robi wpis na X (dawniej Twitter) – w świecie, w którym decyzje zapadają za zamkniętymi drzwiami?
Polska stawia twarde veto wobec unijnej polityki migracyjnej! Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji ogłosiło, że nasz kraj występuje przeciwko mechanizmom relokacji migrantów w ramach Paktu Azylowo-Migracyjnego UE. To przełomowa decyzja rządu Donalda Tuska, ogłoszona tuż po Święcie Niepodległości — symboliczny moment, który jasno pokazuje: Polska nie zgadza się na przymusowe przyjmowanie cudzoziemców.
Tegoroczny Marsz Niepodległości w Warszawie przyciągnął tłumy patriotów, ale też wywołał niemałe kontrowersje. Obok biało-czerwonych flag i hymnu narodowego pojawiły się płonące symbole Unii Europejskiej, ostre hasła pod adresem Donalda Tuska i – jak się okazało – zaskakująca inscenizacja z uczestnikami w maskach Tuska i Merkel.
Donald Tusk 11 listopada ogłosił przełomowe wieści. Tuż po Marszu Niepodległości oficjalnie potwierdził.
Marsz Niepodległości miał swoją czarną stronę. Tegoroczny pochód z okazji Święta Niepodległości, który co roku przyciąga tysiące uczestników do Warszawy, ponownie wywołał ogromne emocje. Choć wydarzenie miało być manifestacją patriotyzmu i wspólnoty narodowej, nie obyło się bez kontrowersji.
Gdy cała Polska świętowała odzyskanie niepodległości, Donald Tusk postanowił zrobić coś zupełnie innego. Nie pojawił się tam, gdzie wszyscy się go spodziewali. Zamiast oficjalnych uroczystości i państwowego ceremoniału, wybrał zaskakujący kierunek. W sieci zawrzało, a internauci pytają: czy premier naprawdę mógł sobie na to pozwolić?
Zbigniew Ziobro wraca do gry ciężkim kalibrem. Po uchyleniu mu immunitetu i decyzji prokuratury o 26 zarzutach były minister uderza w Donalda Tuska i Waldemara Żurka, sugerując „ukartowaną” próbę aresztu. W tle spór o losowanie spraw w sądach i polityczny teatr, w którym każdy chce mieć ostatnie słowo. Kto naprawdę reżyseruje tę scenę?
Premier Donald Tusk nie owijał w bawełnę. Po decyzji o uchyleniu immunitetu Zbigniewowi Ziobrze uderzył w byłego ministra sprawiedliwości.
Donald Tusk pochwalił się szczęśliwą nowiną. Trudno w to uwierzyć, ale premier pokazał swoją “wnuczkę”.
Polacy mogą szykować się na dodatkowy dzień wolny od pracy i nauki. Decyzja w tej sprawie już zapadła, a odpoczynek obejmie wszystkich – zarówno pracowników, jak i uczniów. Donald Tusk już zdecydował. Chodzi o konkretny dzień.
Wieczorem, 15 września, premier Donald Tusk poinformował w serwisie X, że Służba Ochrony Państwa (SOP) zneutralizowała drona operującego nad budynkami rządowymi przy ul. Parkowej oraz nad Belwederem. Dodał, że zatrzymano dwóch obywateli Białorusi, a policja bada okoliczności incydentu. To krótkie oświadczenie szefa rządu jako pierwsze podały polskie media, potwierdziła je też depesza Reutersa.
Szymon Hołownia wbił szpilkę premierowi po czystce w Ministerstwie Zdrowia. Mówi, że dymisja Urszuli Demkow to „osłabienie merytoryczne rządu”, choć przyznaje, że szef rządu ma prawo dobierać ludzi po swojemu. Jednocześnie ucina spekulacje: do 13 listopada zostaje marszałkiem Sejmu i do rządu nie wchodzi. Skąd ten pokaz dystansu i komu ma się spodobać?
Wizyta prezydenta w Białym Domu miała wzmocnić polską pozycję. Zamiast tego dostaliśmy serial o notatkach, wykluczonych z delegacji i ogromnych ambicjach. Kto gra pierwsze skrzypce w polskiej polityce zagranicznej: MSZ, premier czy Pałac? I czy ta orkiestra w ogóle ma wspólną partyturę?
Ostatnie wystąpienie szefa Kancelarii Prezydenta rzuciło nowe światło na działania Karola Nawrockiego. Wkrótce okaże się, jak jego decyzje wpłyną na relacje z rządem i społeczne nastroje.
Widzowie "Szkła kontaktowego” przyzwyczaili się już do tego, że telefony do studia potrafią wzbudzić większe emocje niż same komentarze prowadzących. Tak było i tym razem - 7 sierpnia pani Alicja z Łodzi zadzwoniła do programu i w ostrych słowach skrytykowała zarówno polityków, jak i samych twórców audycji.
Wielka woda przechodzi obecnie przez Wrocław. Niestety, mieszkańcy tego miasta nie mogą powiedzieć, że najgorsze mają już za sobą, ale na ten moment sytuacja jest stabilna. Jedna osoba zdecydowała się wywołać panikę. Wrocławianie usłyszeli o planie wysadzenia wału. Premier już to zdementował.
Od kilku dni służby ratunkowe zmagają się ze skutkami ulewnych deszczy. Powódź zalała miasta i spowodowała poważne zniszczenia. Rząd podjął już działania w celu zapewnienia bezpieczeństwa i pomocy powodzianom.