Pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia miał być czasem spokoju i rodzinnego ciepła. W niewielkiej wsi Strzała pod Siedlcami stał się jednak dniem tragedii, która wstrząsnęła całą okolicą. 55-letnia Edyta K. zginęła we własnym domu, a o zabójstwo oskarżony jest jej partner. Co wydarzyło się tego wieczoru i dlaczego świąteczne spotkanie zakończyło się śmiercią kobiety?Spokojna wieś, nagłe wycie syrenMakabryczne odkrycie w domu Edyty K.Śledczy badają motyw. „Działał w silnych emocjach”
Historia pięcioletniej Oliwki z Gniezna poruszyła opinię publiczną w całym kraju. Dziewczynka była bita, zastraszana i poddawana okrutnym karom, a wszystko działo się w czterech ścianach rodzinnego mieszkania. Sąd wydał właśnie wyrok w sprawie, która obnażyła dramat dziecka i bezradność dorosłych.Alarm, który uratował życie dzieckaCodzienność pełna strachu i przemocyWyrok sądu i gorzkie wnioski
W nocy z piątku na sobotę, 26/27 grudnia 2025 roku, Warszawa została obudzona przez dramatyczne sygnały alarmowe. Na popularnym targowisku w dzielnicy Włochy wybuchł ogromny pożar – ogień ogarnął kontenery handlowe i punkty usługowe na terenie bazaru przy ul. Bakalarskiej. Nad okolicą zawisły kłęby czarnego, gryzącego dymu, zmuszając mieszkańców do pilnych komunikatów służb ratunkowych o nieotwieraniu okien. Strażacy walczyli z żywiołem przez wiele godzin, bo sytuacja była poważna, a ogień szybko się rozprzestrzeniał, niszcząc miejsca, które były dla lokalnych przedsiębiorców źródłem utrzymania. Nocna walka z ogniem na targowiskuMożliwe przyczyny pożaruZatrzymany 36-latek – kto to jest i co mu grozi?
Decyzja sądu podjęta w okresie świątecznym wywołała falę komentarzy i emocji. Jedna strona mówi o konieczności zabezpieczenia postępowania, druga o pochopności i braku realnych podstaw do tak surowego środka. Głos w sprawie zabrał obrońca nieletniego, który otwarcie kwestionuje działania prokuratury.
W piątkowe popołudnie 26 grudnia na warszawskiej Woli doszło do niebezpiecznego wypadku. Kobieta, która prowadziła samochód mimo sądowego zakazu i była poszukiwana przez policję, straciła panowanie nad pojazdem i uderzyła w infrastrukturę drogową oraz historyczny mur. Została zatrzymana, a na miejscu zdarzenia działały trzy służby ratunkowe.
Przełom w sprawie dezinformacji, która rozlała się po sieci po tragicznej śmierci 11-letniej Danusi z Jeleniej Góry. Służby ustaliły tożsamość osób odpowiedzialnych za rozpowszechnianie fałszywych informacji i nawoływanie do nienawiści na tle etnicznym. Śledczy mówią wprost o celowym działaniu i zapowiadają konsekwencje karne.Tragiczna śmierć 11-letniej Danusi. Jak doszło do tragedii w Jeleniej Górze?Skandal po pogrzebie – fala dezinformacji i reakcje służbPolicja podała tożsamość twórcy dezinformacji
W środku świątecznej nocy, przed jedną z dyskotek w małej miejscowości na Podlasiu, doszło do tragedii, która wstrząsnęła lokalną społecznością. Służby otrzymały zgłoszenie o leżącym przy wejściu ciele młodego mężczyzny z poważnymi obrażeniami. Pomimo natychmiastowej interwencji ratowników medycznych, jego życia nie udało się uratować. Policja zatrzymała dwie osoby — teraz śledczy starają się ustalić, co doprowadziło do tego dramatycznego zdarzenia. Wstrząsające okoliczności zdarzeniaTożsamość ofiary i pierwszy kontekstPierwsze ustalenia policji i zatrzymania
Drugi dzień świąt Bożego Narodzenia zamienił się w koszmar na jednej z najważniejszych tras w Polsce. Na ekspresowej „ósemce” pod Rawą Mazowiecką doszło do potężnego karambolu z udziałem dziewięciu samochodów osobowych. Służby ratunkowe pracowały w dramatycznych warunkach, aby wydobywać poszkodowanych i zabezpieczyć miejsce tragedii. Okoliczności zdarzenia na trasie S8Wśród poszkodowanych także dzieciUtrudnienia w ruchu i komunikaty policji
Świąteczny spokój przerwały syreny. W pierwszy dzień Bożego Narodzenia w miejscowości Strzała pod Siedlcami zginęła 55-letnia kobieta, a policja zatrzymała jej 53-letniego partnera. Mężczyzna – jak twierdzą śledczy – wstępnie przyznał się do czynu.
W regionie przy granicy Szwajcarii i Liechtensteinu w Wigilię odnaleziono ciała czterech członków jednej rodziny. Sprawa, o wyjątkowo tragicznych okolicznościach, została objęta priorytetowym nadzorem służb policyjnych obu państw. Śledztwo obejmie wiele kierunków, sprawie nadano wysoki priorytet.Przestępstwa zabójstwa na świecieŚledztwa służb na świecieZwłoki odnalezione w Szwajcarii i Liechtensteinie
Wigilijny poranek w Zielęcicach pod Brzegiem (woj. opolskie) zakończył się dramatem, który wstrząsnął całym regionem. W zderzeniu dwóch samochodów osobowych zginęło sześć osób. Rodziny ofiar czekają na wyniki badań DNA, by poznać tożsamość bliskich – święta Bożego Narodzenia spędzą w niewyobrażalnym bólu i niepewności.Makabryczny wypadek w ZielęcicachTożsamość ofiar wciąż nieznanaŚwięta w cieniu tragedii i oczekiwania na śledztwo
Groźnie wyglądające zdarzenie na trasie S2 w Warszawie wywołało ogromne utrudnienia dla kierowców jadących w kierunku Mińska Mazowieckiego. Doszło do zderzenia trzech samochodów osobowych, a choć nikt nie ucierpiał, jeden z pasów został zablokowany. W newralgicznym miejscu szybko zaczęły tworzyć się korki.Co dokładnie wydarzyło się na S2?Węzeł Lubelska pod presją ruchuMróz i kolizje – trudne warunki na drogach
Poranek wigilijny w Zielęcicach na Opolszczyźnie zakończył się niewyobrażalną tragedią. Na skrzyżowaniu dróg krajowych nr 39 i 94 zderzyły się dwa samochody osobowe. Zginęło sześć osób. Policja przez wiele godzin ustalała, kim były ofiary. Teraz pojawiły się nowe informacje, ale wciąż wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi.Tragiczny poranek w Zielęcicach. Co wydarzyło się na skrzyżowaniu DK 39 i DK 94?Ofiary wypadku. Jedna tożsamość potwierdzona, pięć wciąż do ustaleniaŚledztwo pod nadzorem prokuratury. Policja apeluje o cierpliwość
Na szkolnym korytarzu w Olsztynie było głośno jak zwykle — dzwonek, śmiechy, szuranie plecaków. Nagle tłum zamarł, a kilka osób pobiegło w jednym kierunku. W gabinecie pedagogów zrobiło się ciasno, a dyrekcja zaczęła nerwowo spisywać notatki. Co tak naprawdę zaszło między uczniem a nauczycielem — i dlaczego cała sprawa ma już ciąg dalszy w instytucjach poza szkołą?
Spokojne niedzielne popołudnie w centrum miasta zostało przerwane przez gwałtowne zdarzenie drogowe. Utrata kontroli nad pojazdem doprowadziła do niebezpiecznej sytuacji, angażując służby ratunkowe oraz przypadkowych przechodniów. Poniższa relacja opisuje przebieg incydentu i jego skutki dla uczestników ruchu.
Czteromiesięczne niemowlę w stanie ciężkim, dramat w domu pod Gorzowem i błyskawiczna decyzja sądu: rodzice trafiają do aresztu na trzy miesiące. Wiadomo, że drugi syn pary, czterolatek, został odebrany i trafił do pieczy zastępczej.Dramat w domu pod Gorzowem – czteromiesięczne niemowlę w stanie ciężkimRodzice zatrzymani i aresztowani na trzy miesiąceLos starszego syna – czterolatek w pieczy zastępczej
Kierowca hondy zignorował sygnały, a warszawska Białołęka zamieniła się na kilkadziesiąt minut w plan filmowy z pościgiem w roli głównej. Po kolizji kierowca udał się w pieszą ucieczkę.Ignorowane sygnały i początek pościguSzaleńcza jazda przez osiedlowe uliceFinał na łuku drogiUcieczka piesza i konsekwencje
Wczoraj informowaliśmy o utonięciu mężczyzny, którego ciało wyłowiono z Wisły w Warszawie. Dziś służby oficjalnie potwierdziły jego tożsamość – to poszukiwany od kilku tygodni „Bossman”, którego zaginięcie poruszyło całą Polskę. Tragiczny finał tej sprawy zamyka dramatyczne poszukiwania prowadzone od początku grudnia.Tragiczne znalezisko nad WisłąTragiczny finał poszukiwań “Bossmana” – ustalono tożsamość mężczyznyRzeczniczka policja zabrała głos
Nocą mieszkańcy małego miasta nad Zalewem Wiślanym przeżyli chwile grozy. Około godziny 1:30 w środku nocy potężny pożar strawił część zabudowy przy ulicy Wita Stwosza, zmuszając mieszkańców do nagłej ewakuacji. Cztery domy mieszkalne stanęły w płomieniach, a akcja ratownicza trwała wiele godzin. Pożar w Nowym Stawie. Dramatyczne okoliczności zdarzeniaNowy Staw: ustalenia straży pożarnejNowy Staw: trwa liczenie strat
Jeszcze niedawno cała Polska z zapartym tchem śledziła dramatyczne doniesienia z Jeleniej Góry, gdzie walczono o życie 11-letniej dziewczynki. Dziś podobne emocje towarzyszą mieszkańcom Pomorza. Zaginęła 16-letnia nastolatka, a jej rodzina i bliscy robią wszystko, by sprawa nie została zapomniana i proszą o pomoc w jej odnalezieniu.Kraj wstrząśnięty historią 11-latki z Jeleniej GóryZaginęła 16-latka z PomorzaRodzina błaga o pomoc
Sprawa zabójstwa 11-letniej Danusi z Jeleniej Góry wstrząsnęła całą Polską. Dziewczynka została odnaleziona martwa w poniedziałek, 15 grudnia, nieopodal Szkoły Podstawowej nr 10, do której uczęszczała. Śledztwo szybko doprowadziło policję i prokuraturę do zatrzymania 12-letniej uczennicy tej samej szkoły, Hani, podejrzewanej o dokonanie tego makabrycznego czynu.Działania wymiaru sprawiedliwości wciąż trwają, a los młodej podejrzanej budzi silne emocje i pytania o przyszłość dziecka, które mogło odebrać życie rówieśniczce.Tragiczne okoliczności śmierci 11-latkiNowe ustalenia policji Co grozi 12-latniej morderczyni? Analiza eksperta
Dolnośląska policja poinformowała o zatrzymaniu i zabezpieczeniu urządzeń mobilnych osób publikujących w mediach społecznościowych treści podżegające do nienawiści związane z tragiczną śmiercią 11-letniej Danusi z Jeleniej Góry. Funkcjonariusze zabezpieczyli telefony komórkowe i prowadzą działania pod nadzorem prokuratury, a także wydała pilny komunikat w tej sprawie. Tragiczne okoliczności śmierci 11-letniej DanusiPolicja zatrzymała sprawców dezinformacjiPilny komunikat policji
W Jeleniej Górze doszło do skandalu po pogrzebie 11-letniej Danusi, brutalnie zamordowanej kilka dni wcześniej. Tragedia wywołała falę emocji — zarówno żalu wśród mieszkańców, jak i gwałtownych treści w Internecie. Policja na Dolnym Śląsku ustaliła osoby, które miały publikować w sieci wpisy podżegające do nienawiści na tle narodowościowym, a funkcjonariusze już przejęli dowody i prowadzą czynności w tej sprawie. Nie żyje 11-latka. Wstrząsające okoliczności tragediiSkandal po pogrzebie i reakcja policji oraz MSWiAZatrzymanie sprawców dezinformacji. Policja zabezpieczyła telefony
Pod ziemią rozegrał się dramat, który na długie godziny wstrzymał oddech całemu regionowi. Po nagłym wstrząsie w kopalni Pniówek kontakt z dwoma górnikami został zerwany, a każda kolejna minuta niosła coraz większą niepewność co do ich losu.Okoliczności wypadku na kopalni PniówekAkcja ratownicza trwała do późnych godzin wieczornychZnamy finał akcji ratowniczej
W kopalni KWK „Pniówek” niedaleko Jastrzębia-Zdroju trwa dramatyczna akcja ratownicza – służby nadal nie mają kontaktu z dwoma górnikami, którzy zostali uwięzieni pod ziemią po nagłym zdarzeniu w poniedziałkowe popołudnie. Według najnowszych informacji dyrekcji kopalni sytuacja jest poważna, a ratownicy robią wszystko, aby dotrzeć do zaginionych pracowników. Na razie jednak los tych mężczyzn pozostaje nieznany – ich obecny stan i miejsce pobytu nie zostały ustalone mimo trwających działań ratowniczych. Okoliczności wypadki na kopalniPostęp akcji ratowniczej
Tuż przy brzegu Wisły w Warszawie mężczyzna dryfował w wodzie – jego ciało dostrzegli przechodnie spacerujący nad rzeką. Po dramatycznym zgłoszeniu na miejsce wezwano straż i policję, która wyłowiła zwłoki i rozpoczęła działania pod nadzorem prokuratora. To kolejny tragiczny finał nad Wisłą, który poruszył mieszkańców stolicy. Szokujące odkrycie przechodniaDramatyczna akcja ratunkowaTrwa policyjne śledztwo
W Jeleniej Górze trwa wyjaśnianie okoliczności tragicznej śmierci 11-letniej Danusi, której ciało znaleziono w połowie grudnia nieopodal szkoły podstawowej. W mieście, pogrążonym w żałobie, odbył się pogrzeb dziewczynki, a po uroczystościach służby odnotowały kolejne poważne działania – zarówno ze strony policji, jak i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Poniżej publikujemy fakty bez spekulacji i z podaniem źródeł.Okoliczności śmierci 11-latkiCo wydarzyło się po pogrzebie 11-latki?Pilny komunikat policji
W kopalni węgla kamiennego KWK Pniówek niedaleko Jastrzębia-Zdroju doszło do poważnego incydentu pod ziemią. Trwa akcja ratownicza, służby szukają dwóch górników, z którymi utracono kontakt po zdarzeniu na poziomie około 830 metrów. Jastrzębie-Zdrój: katastrofa na kopalniJastrzębie-Zdrój: trwa akcja ratownicza. Pierwsze doniesieniaCo dalej z górnikami?